Czekał cierpliwie, kiedy Esqea zajmie miejsce obok niego, by móc znów napawać się jej obecnością i mocnym orzeźwiającym zapachem, który rozbudzał każdą komórkę w jego ciele, a kiedy to zrobiła, w dodatku muskając końcówką ogona jego łapę, czuł się wprost utopijnie, a wzdłuż kręgosłupa przeszedł mu przyjemny dreszcz ekscytacji. W dodatku był rad, że wilczycy spodobało się miejsce, które postanowił wybrać na krótki odpoczynek. Nie wybrałby w końcu jakiejś zapadłej dziury, w której poczułaby się niekomfortowo, albo co gorsza zagrożona. Następnie postanowił iść o krok dalej, zakładając wspaniałomyślnie, że Potępiona nie będzie miała nic przeciwko i nie odmówi jeszcze większej bliskości z brązowookim. Podniósł jedną z przednich łap, tę, która znajdowała się przy arystokratce i taktownie, z wyczuciem, objął nią ramię adeptki, przysuwając delikatnie w swoją stronę. Teraz nie było między nimi już żadnej granicy, żadnego dystansu, nawet milimetrowego. Zaczął napawać się ciepłem jej ciała i gładkim jak aksamit białym futrem, po którym zaczął jeździć leniwie opuszkami. Było na tyle eteryczne, że wprost przesypywało mu się między palcami, prawie jak świeże włókna jedwabiu. Ciekawe, czy jej szata była taka od zawsze, czy zawdzięczała to drogim kosmetykom? Esqea zaś mogła poczuć, oprócz ciepłoty szczupłego ciała, strukturę tafty, z której wykonana była jego kamizela ze wzorami w orientalną łezkę. Trwali tak chwilę w milczeniu, złączeni w subtelnym uścisku, aż ciszę przerwał niski głos ogrodnika.
— Opowiedz mi coś o sobie, proszę. — nachylił się nad jej radarem ze zwieszonym łbem i zatrzymał się w takiej pozie. Oprócz jej imienia nie wiedział jeszcze o niej absolutnie nic, a chciał wiedzieć wszystko, każdą nawet najmniej istotną rzecz, bowiem teraz była dla niego oczkiem w głowie, powodem, dla którego chciał żyć i oddychać. Jeśli jednak zdecyduje się nie mówić o swojej przeszłości, nie będzie miał jej tego za złe. Nie mógłby się przecież na nią gniewać. Nie każdy w końcu miał życie usłane różami i liczył się z tym. Najwyżej zmieni temat na przyjemniejszy.