Biała Otchłań
!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
![]() |
-15°C | Śnieg Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy. |
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.
Biała Otchłań
- Mistrz Gry
- Posty: 437
Biała Otchłań
Biała Otchłań
Bezbrzeżne połacie ziemi rozciągają się aż po horyzont, skute grubą warstwą lodu i przykryte śniegiem, który nigdy całkowicie nie topnieje. Krajobraz jest monotonny, lecz hipnotyzujący – biel przeplata się z odcieniami szarości i błękitu, tworząc wrażenie bezkresnej pustki. Wiatr hula nieustannie, unosząc drobiny lodu i śniegu, które wirują w powietrzu niczym srebrny pył.
- Ariesme
- Upiór
Uvatha
- Posty: 192
- Rodzice: Aaralyn x Iorveth (biol. Mordred)
- Płeć: Samica
- Siła: 66 (14+2+50)
- Zręczność: 85 (35+50)
- Czujność: 60 (10+50)
- Wiedza: 20
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 45 (435 wym.)
- Przydomek: Vlad
Biała Otchłań
Polowanie na mamuta
Droga z zamku nie należała do najprzyjemniejszych — choć jej początek był jeszcze znośny, gdy tylko przekroczyła granicę wiecznej zimy, łapy wilczycy zaczęły zapadać się coraz bardziej. Jak okiem sięgnęła, nigdzie nie mogła dostrzec nic poza bielą. Jeśli zmrużyła oczy, mogła zobaczyć zarys znajdujących się nieopodal lodowych skarp. Wieść rozniosła się o przyuważonych dziwnych, wielkich zwierzętach podobnych do słoni, więc oczywiście szkoda byłoby taką informację zignorować. Ariesme zatrzymała się w końcu, najwyraźniej oczekując. Jej sylwetka niewiele odznaczała się na tle śniegu.
Klan Potępienia
✹ aldo ariesme ✹
sounds of someday
Everything is way too loud
Got tired of it all somehow
I'm going places, new faces
— karta postaci — relacje —
Give me your eyes, I need sunshine
Your blood, your bones, your voice
And your ghost | ... |
— opis mocy — wygląd — galeria —
Red eyes and a cold smile
Dim lights at the shoreline
You say that I am a runaway
✵ I just can't find the words to say ✵
ekwipunekmoce rangowe
- Absynth
- Wampir
Salubri
- Posty: 120
- Rodzice: Vetralh & Unerovi
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 74 (44+30)
- Zręczność: 55 (25+30)
- Czujność: 40 (10+30)
- Wiedza: 40
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 65 (1037 wym.)
- Profesje: Sangwinista [1]
- Przydomek: Aran
Biała Otchłań
Absynth słyszał coś o dziwnych stworzeniach, które pojawiły się w północnej części krainy, jednak to za śladami Ariesme przyszedł na miejsce — dosłownie, po śladach w śniegu.
— Agito, Aldo Ariesme — przywitał się z wilczycą i uśmiechnął się. — Szukasz tych stworzeń? — zapytał.
— Agito, Aldo Ariesme — przywitał się z wilczycą i uśmiechnął się. — Szukasz tych stworzeń? — zapytał.
Absynth z dynastii Szachów — Pierwszy Salubri
Just turn the page and watch me grow, there's so many things that you don't know about my soul...
| WYGLĄD | | RODZINA x MOCE | | THEME |
klan: Potępienia
kariera: szczeniak —> wojownik —> tropiciel —> doradca —> wojownik —> strażnik —> prześladowca —> wampir Lasombra —> dowódca wampirów Lasombra —> wampir Lasombra —> wampir Salubri —> Książę —> wampir Salubri
~*~
Absynth jest wilkiem dość wysokim, choć swym wyglądem nie przypomina
ani typowego samca, ani typowej samicy.
Nie jest umięśniony, ale też nie delikatny. Sierść ma białą, jakby przybrudzoną,
o szarawym odcieniu, dość długą, gładką.
Na świat patrzy seledynowymi, mądrymi ślepiami.
Odzywa się cicho, a kiedy mówi głośniej, przywodzi na myśl zachrypniętą wilczycę.
Jego nietypowość jest efektem kastracji jeszcze za młodu.
Zapach nie wskazuje na to, że jest samcem. Nieznajomi mogą go pomylić z wilczycą o bardziej samczych rysach.
Na co dzień jest spokojny i nie próbuje dominować.
Nie okazuje swojej pozycji nawet niższym hierarchią.
Częściej brak mu odwagi, choć można na nim polegać.
Jego najbliższą jest starsza siostra, Aaralyn — którą darzy uczuciem równym platonicznej miłości.
~*~
Real wolf being And a real hero
Back against the wall and odds
With the strength of a willing to cause
Your pursuits are called outstanding
You're emotionally complex
Against the grain
Of dystopic claims
Not the thoughts your actions entertain
And you have proved to be
A real wolf being And a real hero
- Adirael
- Mistrz
Klan Potępienia
- Posty: 255
- Rodzice: Vetralh, Prasheila
- Płeć: Samiec
- Siła: 57 (57)
- Zręczność: 10 (10)
- Czujność: 20 (20)
- Wiedza: 0
- Życie: 98 [26.12]
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 21
- Przydomek: Vlad
Biała Otchłań
Tak jak przyrodni brat pojawił się tutaj, w miejscu gdzie mieli się zebrać na zbiórkę do upolowania dziwnego stworzenia. Adirael przywitał się i stanął niedaleko białych wilków. Jego czarna sierść odcinała się wyraźne na tle śniegu.
[Jego staty proszę liczyć]
[Jego staty proszę liczyć]
Przedstawia się i jest w porcie znany jako Dorado. Jego dzieci to Antonio (Anatael), Casander (Casael), Luis (Lunael) i Ria (Rhaenys) oraz Ankone, Adriel i Loghain. Dorado jest właścicielem restauracji „Rybi Ogon” we Wschodniej Dzielnicy Portu klanu Potępienia. Tam też mieszka i ma partnerkę — rzemieślniczkę Elbae.
Wygląd: [czerwona arafata na szyi, trzy kolczyki w prawym uchu]
Ekwipunek: [link]
Zdobyte PD: [link]
Avatar: https://i.ibb.co/ByhwZ5Q/adiraelport3.png
♜ KARTA POSTACI ♜
Wygląd: [czerwona arafata na szyi, trzy kolczyki w prawym uchu]
Ekwipunek: [link]
Zdobyte PD: [link]
Avatar: https://i.ibb.co/ByhwZ5Q/adiraelport3.png
♜ KARTA POSTACI ♜
- Casael
- Zmora

- Posty: 547
- Rodzice: Adirael x Esmeralda
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 25 (15+10)
- Czujność: 25 (15+10)
- Wiedza: 20
- Życie: 84 [3.01]
- Energia: 100 [2.01]
- Punkty Doświadczenia: 44
- Profesje: Myśliwy [2], Krupier [1]
- Przydomek: Quendi
Biała Otchłań
Dołączył do ojca, idąc tu za nim od restauracji. Ogłoszenia szybko zaczęły ostatnio docierać do portu, odkąd przestali się ukrywać. Choć tata wciąż dla portowych był "Dorado", oni sami nie musieli omijać ratusza szerokim łukiem.
Stanął przy ojcu i także wszystkich należycie powitał.
/jego statów nie liczcie.
Stanął przy ojcu i także wszystkich należycie powitał.
/jego statów nie liczcie.
Karta postaci
♥ Wygląd
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
Casael jest wysokim wilkiem o błękitnych ślepiach. Zwinnie porusza się na długich łapach (Dzięki rodzice!). Posiada białą sierść, nieco gęstszą na piersi — przypominająca grzywę (Dzięki dzadku Vetcie!). Nosi skórzaną torbę z różnymi przydatnymi przedmiotami. Poza tym niczym się nie wyróżnia.
Wychował się w porcie, we Wschodniej (lepszej) Dzielnicy. Wilk jest o wiele bardziej swobodny od zamkowego towarzystwa. Często się uśmiecha, dużo zartuje i równie dużo przeklina. Często przebywa w kasynie, na targu lub po prostu włóczy się po porcie szukając okazji. W porcie nadal przedstawia się jako Casander.
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
- Elbae
- Sługa

- Posty: 293
- Rodzice: Artesano [NPC] x Nomeolvides [NPC]
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 4
- Zręczność: 13
- Czujność: 13
- Wiedza: 20
- Życie: 100 [22.12]
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 45
- Profesje: Rzemieślnik [1]
Biała Otchłań
Wparowała tutaj, gdy tylko dowiedziała się, jakie cuda można stworzyć z kości tego całego "mamuta". Przywitała się ze wszystkimi i niemal natychmiast podeszła do upatrzonej ofiary.
— Ależ to ekscytujące! — oświadczyła, stając przy Ariesme i ją zagadując z miejsca.
Czekała z niecierpliwością na rozwinięcie sytuacji.
/jej też nie liczcie.
— Ależ to ekscytujące! — oświadczyła, stając przy Ariesme i ją zagadując z miejsca.
Czekała z niecierpliwością na rozwinięcie sytuacji.
/jej też nie liczcie.
Rzemieślniczka z Portu. Zamieszkuje Dzielnicę Wschodnią.
Karta Postaci
Karta Postaci
- Esqea
- Adept
Klan Potępienia
- Posty: 172
- Rodzice: Przybrani.
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 8
- Czujność: 6
- Wiedza: 9
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 53
Biała Otchłań
Esqea pojawiła się z opóźnieniem, wyłaniając się z białej pustki niczym zbłąkany cień. Śnieg sięgał jej wyżej niż była przyzwyczajona, łapy zapadały się głęboko, a każdy krok wymagał wysiłku, ale nie zawróciła. Futro miała oszronione, oddech parował w chłodnym powietrzu, a spojrzenie błyszczało uporem.
— Agito. — rzuciła krótko, z szacunkiem, ale i nutą zadziorności.
— Agito. — rzuciła krótko, z szacunkiem, ale i nutą zadziorności.
| ❝𝐄𝐒𝐐𝐄𝐀❞ ━━━━━━ The wind howled through the endless white, whipping up swirls of snow that danced in the air before settling into the frozen silence. ━━━━━━ ◈ rodzina; Avena & Arraziel (przybrani rodzice) Wszyscy czasami dokonują złych wyborów. ☷☷☷☷☷☷☷ ◈ zapach nutka morskiej piany, zmieszaną z metalicznym posmakiem wilgotnych ruin. ◈ wygląd Ma duże, ciekawskie oczy, które jarzą się intensywnym, błękitnym kolorem. Niebieski język, niebieskie opuszki i pazury. KARTA POSTACI |
She shivered, ears flicking at the distant sound of cracking ice. Was it just the wind, or something more? Hope flickered— just for a moment — before fading like a dying ember. Alone. Always alone. |
- Angoulême
- Adept
Klan Potępienia
- Posty: 288
- Rodzice: Kaimler & Elisabeth
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 10
- Zręczność: 10
- Czujność: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 100
Biała Otchłań
Zapowiadało się największe polowanie w jej życiu, przy nim łowy na łanię, czy na bizona były naprawdę niczym. W porównaniu ze zwierzyną, na jaką mieli zapolować właśnie dzisiaj, tamte były jedynie lekką rozgrzewką. Przybyła na rozległe śnieżne połacie terenu i podeszła do grupy znajomych wilków, które już pomału zaczęły się zbierać. Skinęła głową do nich, witając się z każdym, używając odpowiedniej tytulatury, a także klanowego powitania na początku. Gdy to zrobiła, zaczęła rozglądać się po lodowej krainie, chcąc dojrzeć choćby najmniejszy zarys sylwetki przyszłej ofiary na horyzoncie, ale póki co takowej nie dostrzegła, a przy rozmiarach, jakie posiadały mamuty, było to nie lada wyzwaniem.
![]() |
𝓐𝓷𝓰𝓸𝓾𝓵𝓮̂𝓶𝓮 · · ─ ·✶· ─ · · ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ᴡᴀɴɴᴀ ʟᴏꜱᴇ ᴍʏ ᴍɪɴᴅ. ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ᴡᴀɴɴᴀ ʟᴏꜱᴇ ᴍʏꜱᴇʟꜰ. ᴛᴇʟʟ ᴍᴇ ɪꜰ ɪ ᴄʀᴏꜱꜱᴇᴅ ᴀ ʟɪɴᴇ. ɪ ᴀɪɴ'ᴛ ᴛʀʏɴᴀ ʜᴜʀᴛ ᴍʏꜱᴇʟꜰ. · · ─ ·✶· ─ · · ᴅɪᴅɴ'ᴛ ᴡᴀɴɴᴀ ᴄᴀʟʟ ʏᴏᴜʀ ɴᴀᴍᴇ. ᴏɴʟʏ ɢᴏᴛ ᴍʏꜱᴇʟꜰ ᴛᴏ ʙʟᴀᴍᴇ, ᴏʜ ʏᴇᴀʜ. ɪɴ ᴍʏ ᴡᴏʀʟᴅ, ɪɴ ᴍʏ ᴍɪɴᴅ, ᴀʟᴡᴀʏꜱ ʀᴜɴɴɪɴ' ᴏᴜᴛ ᴏꜰ ᴛɪᴍᴇ. ɪɴ ᴍʏ ʟᴏᴠᴇ, ɪɴ ᴍʏ ʜᴇᴀʀᴛ, ʏᴏᴜ'ʀᴇ ᴛʜᴇ ᴏɴʟʏ ᴋʀʏᴘᴛᴏɴɪᴛᴇ. ʙᴜᴛ ɪ. ʙᴜᴛ ɪ ᴡᴀɪᴛ ꜰᴏʀ ʏᴏᴜ, ꜱᴛɪʟʟ, ɪ ᴡᴀɪᴛ ꜰᴏʀ ʏᴏᴜ. · · ─ ·✶· ─ · · EKWIPUNEK Kilka plastrów wędzonej makreli, oprawiony okoń, kwiaty wrzosu od Łapa, Jagoda Brawury, Marchewka™, cukierek w kształcie karafki, Dzwonek Szczęścia, piękna wstążka, ciastko z żurawiną, bransoleta z oszlifowanych ametystów, fioletowy szal z wietrznej włóczki, kartka z drzewem genealogicznym, śnieg w słoiku, babeczka z czekoladą, pluszak przedstawiający Elisabeth, herbatka "Wzmocnienie", jemioła, świeczka zapachowa "Remedium", czarny kocyk w białą kratę, pierniczek w kształcie pszczoły, Superaśny Patyk od Saby, żywica enta GALERIA | FAMILY ECHO | KARTA POSTACI |
- Celeste
- Księżniczka
Klan Potępienia
- Posty: 603
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 15
- Czujność: 15
- Wiedza: 15
- Życie: 94 (28.12)
- Punkty Doświadczenia: 64 [w. 75]
- Przydomek: Quendi
Biała Otchłań
szuch szuch szuch — jej łapki truchtały po śniegu. W tych rejonach nie była jeszcze nigdy, wiec z ciekawością rozglądała się idąc ku północy. Ciekawość ta jednak szybko uległa zaspokojeniu, bo zaraz otaczała ją już jedynie tylko biel i biel. Było to bardzo dziwne uczucie — z pozoru kompletny brak kształtów i kolorów, ale mający w sobie jakieś niezaprzeczalne hipnotyzujące piękno. Trochę jak otwarta przestrzeń morska.
Dziwnie czuła się też pośród pobratymców — ona na tle śniegu wydawała się niemal czarna, gdy reszta Potępionych, z małymi wyjątkami, niemal stapiała się z krajobrazem.
Dziwnie czuła się też pośród pobratymców — ona na tle śniegu wydawała się niemal czarna, gdy reszta Potępionych, z małymi wyjątkami, niemal stapiała się z krajobrazem.
.
.
.
.
.
« M A Ł A K S I Ę Ż N I C Z K A »‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
.
.
.
.
.
![]() You will cry out to your god | ![]() . — C E L E S T E — | ![]() and I am the one who will answer |
I N F O R M A C J E ![]() |
- Saya
- Wampir
Tzimisce
- Posty: 364
- Rodzice: Ramzes x Luna.
- Płeć: Samica
- Siła: 35 (5+30)
- Zręczność: 50 (20+30)
- Czujność: 35 (5+30)
- Wiedza: 40
- Życie: 84
- Energia: 0
- Punkty Doświadczenia: 53(345 wym.)
- Profesje: Uzdrowiciel [3]
- Przydomek: Noldo
Biała Otchłań
Przywędrowała i ona... Powitała zebrane wilki, zaczynając od tych najwyższych rangą, czy przydomkiem — no. Po prostu zgodnie z etykietą. Przystanęła nieopodal Celeste, której skinęła głębiej. Urzekła ją ta mała jak była dzieckiem, wtedy podczas połowu pereł. Teraz stała, Księżniczka z nazwy; nie żeby wcześniej nią nie była. Saya usadowiłą się wygodnie, usiała, w oczekiwaniu na rozpoczęcie łowów. Liczyła, że jakże udanych. Zjadła również jagodę, ot co. Na wzmocnienie.
Używam:
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
Używam:
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
𝓢𝓪𝔂𝓪
ɪɴ ᴛʜᴇ ᴍɪᴅᴅʟᴇ ᴏꜰ ᴛʜᴇ ɴɪɢʜᴛ. ᴊᴜꜱᴛ ᴄᴀʟʟ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ...
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
Posiada: Od (Uszka) Eerandil'a.
✖ Mały szklany pojemniczek z pyłkiem ze skrzydeł grafitowego motyla.
✖ Naszyjnik z zawieszką z różowego diamentu.
✖ Dwa kolczyki z sowim piórem.
⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘
I crave your taste all night long. 'Til morning comes. I'm getting what is mine.
You gon' get yours, oh no, ooh. In the middle of the night.
⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘
Piękna noc. W noce takie jak ta aż wzbiera ochota na krew. Jest tak cicho...
To naprawdę piękna noc.

- Lithia
- Adept
Klan Potępienia
- Posty: 283
- Rodzice: Alex x Eres.
- Płeć: Samica
- Siła: 5
- Zręczność: 10
- Czujność: 5
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 82
Biała Otchłań
/Nie liczcie jej stat.
Lithia również się stawiła. Powitała zebranych zgodnie z etykietą, i tak jak poprzednicy. Czekała na rozpoczęcie łowów... Ciekawe, na co tym razem będzie dane im zapolować?
Przystanęła bliżej Ang i to właśnie tu zaczęła swoje oczekiwanie.
Czekanie aż pojawią się silniejsze jednostki, gdyż — jeśli łowy będą na coś grubszego, to młodzi mogą nie dać rady. Starsi, doświadczeni — poprpwadzą.
Lithia również się stawiła. Powitała zebranych zgodnie z etykietą, i tak jak poprzednicy. Czekała na rozpoczęcie łowów... Ciekawe, na co tym razem będzie dane im zapolować?
Przystanęła bliżej Ang i to właśnie tu zaczęła swoje oczekiwanie.
Czekanie aż pojawią się silniejsze jednostki, gdyż — jeśli łowy będą na coś grubszego, to młodzi mogą nie dać rady. Starsi, doświadczeni — poprpwadzą.
𝓛𝓲𝓽𝓱𝓲𝓪
ᴊᴇꜱᴛᴇꜱ́ ɢᴌᴜᴘᴄᴇᴍ, ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴛᴡᴏʀᴢʏ ɴɪᴇᴡᴏʟɴɪᴋᴏ́ᴡ ᴅᴏ ᴡʏᴋᴏɴʏᴡᴀɴɪᴀ ᴛᴡᴏᴊᴇᴊ ʙʀᴜᴅɴᴇᴊ ʀᴏʙᴏᴛʏ.
ᴛᴄʜᴏ́ʀᴢ ɪ ɴɪᴇᴋᴏᴍᴘᴇᴛᴇɴᴛɴʏ, ɴɪᴇᴢᴅᴏʟɴʏ ᴅᴏ ꜱᴀᴍᴏᴅᴢɪᴇʟɴᴇɢᴏ ᴅᴢɪᴀᴌᴀɴɪᴀ. ɴɪᴇ ᴊᴇꜱᴛᴇꜱ́ᴄɪᴇ
ɢᴏᴅɴɪ ɴᴀᴊɴɪᴢ̇ꜱᴢʏᴄʜ ᴏᴛᴄʜᴌᴀɴɪ ᴘɪᴇᴋᴌᴀ!

ᴊᴇꜱᴛᴇꜱ́ ɢᴌᴜᴘᴄᴇᴍ, ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴛᴡᴏʀᴢʏ ɴɪᴇᴡᴏʟɴɪᴋᴏ́ᴡ ᴅᴏ ᴡʏᴋᴏɴʏᴡᴀɴɪᴀ ᴛᴡᴏᴊᴇᴊ ʙʀᴜᴅɴᴇᴊ ʀᴏʙᴏᴛʏ.
ᴛᴄʜᴏ́ʀᴢ ɪ ɴɪᴇᴋᴏᴍᴘᴇᴛᴇɴᴛɴʏ, ɴɪᴇᴢᴅᴏʟɴʏ ᴅᴏ ꜱᴀᴍᴏᴅᴢɪᴇʟɴᴇɢᴏ ᴅᴢɪᴀᴌᴀɴɪᴀ. ɴɪᴇ ᴊᴇꜱᴛᴇꜱ́ᴄɪᴇ
ɢᴏᴅɴɪ ɴᴀᴊɴɪᴢ̇ꜱᴢʏᴄʜ ᴏᴛᴄʜᴌᴀɴɪ ᴘɪᴇᴋᴌᴀ!
ZAPACH i INFORMACJE Moce UM. |
![]() |
◇◈❖❖◈◇ ᴛᴏ ᴊᴇꜱᴛ ᴘɪᴇ̨ᴋɴᴀ ɴᴏᴄ. ᴛᴏ ᴘʀᴀᴡɪᴇ ꜱᴘʀᴀᴡɪᴀ, ᴢ̇ᴇ ᴍᴀᴍ ᴏᴄʜᴏᴛᴇ̨ ᴡʏᴊꜱ́ᴄ́ ɴᴀ ᴅʀɪɴᴋᴀ. ◇◈❖❖◈◇ KARTA POSTACI |

- Maelyss
- Żmij

- Posty: 238
- Rodzice: Saya x Earendil
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 22 (12 + 10)
- Zręczność: 20
- Czujność: 28 (18 + 10)
- Wiedza: 0
- Życie: 94
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 83
- Przydomek: Quendi
Biała Otchłań
Wieść o planowanym polowaniu dotarła do niej całkiem szybko. Zwłaszcza, że ich celem miało być jakieś niespotykane, ogromne zwierzę, które podobno dostrzeżono na skutej wiecznym lodem północy. Maelyss nie mogła przegapić takiej okazji, tak więc pojawiła się na mroźnym pustkowiu, podążając za śladami innych Potępionych.
Dziś prezentowała się raczej skromnie — żadnych ozdób, nie pachnąca perfumami, nawet ciepły płaszcz z pewnym żalem pozostawiła na zamku wiedząc, że tylko by ją spowalniał. Zabrała ze sobą tylko mocno przytroczoną do boku torbę i sztylet, z którym od dłuższego już czasu się nie rozstawała. Mimo tego wciąż jednakże zadbała, by futro układało się idealnie na jej smukłym ciele. Nawet, jeśli taki stan miał utrzymać się tylko przez chwilę, a potem splamią je krwawe plamy.
Podeszła do reszty grupy dumnym krokiem i przywitała obecnych zgodnie z etykietą. Następnie zatrzymała się gdzieś w pobliżu Casaela, choć nie stanęła u jego boku widząc, że pojawił się z ojcem. Mimowolnie rozejrzała się, szukając jego brata. A w następnej kolejności kogoś z jej własnej rodziny. Dostrzegła matkę, powitała ją krótko.
Nie siadała, nie chcąc jeszcze dodatkowo przemarznąć. Stała, obserwując i witając kolejne nadchodzące wilki.
/proszę liczyć jej staty
Dziś prezentowała się raczej skromnie — żadnych ozdób, nie pachnąca perfumami, nawet ciepły płaszcz z pewnym żalem pozostawiła na zamku wiedząc, że tylko by ją spowalniał. Zabrała ze sobą tylko mocno przytroczoną do boku torbę i sztylet, z którym od dłuższego już czasu się nie rozstawała. Mimo tego wciąż jednakże zadbała, by futro układało się idealnie na jej smukłym ciele. Nawet, jeśli taki stan miał utrzymać się tylko przez chwilę, a potem splamią je krwawe plamy.
Podeszła do reszty grupy dumnym krokiem i przywitała obecnych zgodnie z etykietą. Następnie zatrzymała się gdzieś w pobliżu Casaela, choć nie stanęła u jego boku widząc, że pojawił się z ojcem. Mimowolnie rozejrzała się, szukając jego brata. A w następnej kolejności kogoś z jej własnej rodziny. Dostrzegła matkę, powitała ją krótko.
Nie siadała, nie chcąc jeszcze dodatkowo przemarznąć. Stała, obserwując i witając kolejne nadchodzące wilki.
/proszę liczyć jej staty
✧ Maelyss ✧
•❅─────✧❅⚜❅✧─────❅•
Karta postaci
⚜⚜⚜
•❅─────✧❅⚜❅✧─────❅•
STAN
ZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
•❅─────✧❅⚜❅✧─────❅•ZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
● Smukła, delikatnie umięśniona sylwetka
● Stosunkowo krótka sierść na całym ciele, trochę gęściejsza niż latem. Idealnie ułożona.
● Zdrowa, w pełni sił.
● Nieduża, czarna, zdobiona torba u boku.
● naszyjnik z błękitnymi kamieniami na szyi
● często nosi na grzbiecie ciemny, obszyty futrem płaszcz
● Sztylet w równie ozdobnej pochwie, przytroczony do jednej z tylnych łap.
● Stosunkowo krótka sierść na całym ciele, trochę gęściejsza niż latem. Idealnie ułożona.
● Zdrowa, w pełni sił.
● Nieduża, czarna, zdobiona torba u boku.
● naszyjnik z błękitnymi kamieniami na szyi
● często nosi na grzbiecie ciemny, obszyty futrem płaszcz
● Sztylet w równie ozdobnej pochwie, przytroczony do jednej z tylnych łap.
Pachnie różanymi perfumami.
● sznur pereł (ukryty w torbie)
● naszyjnik z błękitnymi kamieniami (ukryty w torbie)
● czarny, ozdobny sztylet (przy tylnej łapie)
● breloczek z Nokturnem
● perfumy o zapachu róż
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — jedwabna, o chłodno niebieskim odcieniu (pod kolor oczu), przyozdobiona przy brzegach srebrzystą nitką
● Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
● 1 x Woda miłości
● naszyjnik z błękitnymi kamieniami (ukryty w torbie)
● czarny, ozdobny sztylet (przy tylnej łapie)
● breloczek z Nokturnem
● perfumy o zapachu róż
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — jedwabna, o chłodno niebieskim odcieniu (pod kolor oczu), przyozdobiona przy brzegach srebrzystą nitką
● Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
● 1 x Woda miłości
●Ukąszenie — gryzie przeciwnika za 15 PŻ. Rana trudno się goi na skutek toksycznej śliny Żmija. Taką ranę jednorazowo można wyleczyć za maksymalnie 10 PŻ. 2/2
Umiejętność – Toksyczność — posiada na łapach gruczoły wytwarzające pary lub toksyczną ciecz. Materia organiczna na skutek kontaktu z toksyną powoli i stopniowo zamiera.
Umiejętność – Toksyczność — posiada na łapach gruczoły wytwarzające pary lub toksyczną ciecz. Materia organiczna na skutek kontaktu z toksyną powoli i stopniowo zamiera.
Karta postaci
⚜⚜⚜
- Persefona
- Adept
Klan Potępienia
- Posty: 193
- Rodzice: Eres x Alex
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 3
- Zręczność: 8
- Czujność: 12
- Wiedza: 7
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 85
Biała Otchłań
Przyszła za siostrą. Oczywiście jak wszyscy pozostali słyszała o tym, że podobno w tych okolicach dostrzeżono jakieś dziwne, ogromne stworzenia oraz o planowanych łowach. Początkowo nie była co prawda pewna, czy powinna wziąć w nich udział — nie łudziła się przecież i doskonale wiedziała, iż w podobnych okolicznościach była niekoniecznie przydatna, jednakże to właśnie przez decyzję Lithii zmieniła zdanie. Wolała mieć siostrę na oku, tak na wszelki wypadek.
Przystanęła obok niej i niedaleko Angoulême, obdarzając czarnofutrą krótkim spojrzeniem. Jednakże jej wzrok zaraz uciekł w kierunku biaofutrego syna Esmeraldy, którego widziała po raz pierwszy od czasu tamtej pamiętnej nocy w barze. Szybko odwróciła jednak wzrok, wbijając go w śnieg. Chyba nie chciała, by zauważył, że się mu przygląda.
Powitała obecnych cicho, oczywiście zgodnie z etykietą, choć naprawdę wolałaby zostać przez nich niezauważoną. Co jednak zapewne było wręcz niemożliwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż na tle wszechobecnego śniegu stanowiła wyraźną, jaskrawą plamę.
Starała się skupić na czymś innym, niż jej własne uczucia. Dlatego też zajęła łapy grzebaniem w torbie, aż wreszcie wydobyła z niej raczej niepozorną jagódkę, która jednakże podobno miała całkiem interesujące właściwości, oraz wyglądające na zwyczajne ciastko z żurawiną. Dyskretnie włożyła sobie owoc do pyska, przeżuła i przegryzła ciasteczkiem.
Miała wrażenie, że niespodziewanie poczuła przypływ energii. Odczuła ulgę. Może przynajmniej nie będzie aż tak bezużyteczna.
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
Do końca polowania Persefona ma 13 siły.
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
/jej proszę nie liczyć
Przystanęła obok niej i niedaleko Angoulême, obdarzając czarnofutrą krótkim spojrzeniem. Jednakże jej wzrok zaraz uciekł w kierunku biaofutrego syna Esmeraldy, którego widziała po raz pierwszy od czasu tamtej pamiętnej nocy w barze. Szybko odwróciła jednak wzrok, wbijając go w śnieg. Chyba nie chciała, by zauważył, że się mu przygląda.
Powitała obecnych cicho, oczywiście zgodnie z etykietą, choć naprawdę wolałaby zostać przez nich niezauważoną. Co jednak zapewne było wręcz niemożliwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż na tle wszechobecnego śniegu stanowiła wyraźną, jaskrawą plamę.
Starała się skupić na czymś innym, niż jej własne uczucia. Dlatego też zajęła łapy grzebaniem w torbie, aż wreszcie wydobyła z niej raczej niepozorną jagódkę, która jednakże podobno miała całkiem interesujące właściwości, oraz wyglądające na zwyczajne ciastko z żurawiną. Dyskretnie włożyła sobie owoc do pyska, przeżuła i przegryzła ciasteczkiem.
Miała wrażenie, że niespodziewanie poczuła przypływ energii. Odczuła ulgę. Może przynajmniej nie będzie aż tak bezużyteczna.
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
Do końca polowania Persefona ma 13 siły.
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
/jej proszę nie liczyć
Persefona
——◆◆◆——

——◆◆◆——
Karta postaci
——◆◆◆——

——◆◆◆——
STAN
ZAPACH
EKWIPUNEK
——◆◆◆——ZAPACH
EKWIPUNEK
● Szczupła, niemalże chuda sylwetka.
● Sierść w kolorze rdzawej rudości, miękka, lecz stosunkowo krótka na całym ciele za wyjątkiem głowy i karku, gdzie wyrastają dłuższe pasma.
● Zdrowa, pełna sił.
● Samotna, czarna róża wpięta we włosy.
● Ma na sobie czarny płaszcz ozdobiony koronką.
● Nosi niewielką, czarną torbę wyszywaną w równie czarne róże, przytroczoną do boku.
● Sierść w kolorze rdzawej rudości, miękka, lecz stosunkowo krótka na całym ciele za wyjątkiem głowy i karku, gdzie wyrastają dłuższe pasma.
● Zdrowa, pełna sił.
● Samotna, czarna róża wpięta we włosy.
● Ma na sobie czarny płaszcz ozdobiony koronką.
● Nosi niewielką, czarną torbę wyszywaną w równie czarne róże, przytroczoną do boku.
Sierść przesiąknięta zapachem starych ksiąg, papieru i atramentu.
● trochę notatek (w torbie)
● pióro i kałamarz (w torbie)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna, koronkowa, z motywem czarnych róż
● 1 x Skóra
● pióro i kałamarz (w torbie)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna, koronkowa, z motywem czarnych róż
● 1 x Skóra
Karta postaci
- Althedor
- Zmora

- Posty: 129
- Rodzice: Lunareth x Shadyia
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 30
- Zręczność: 20 (10+10)
- Czujność: 20 (10+10)
- Wiedza: 0
- Życie: 64
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 32
- Przydomek: Quendi
Biała Otchłań
Jakkolwiek ryzykownym posunięciem by to nie było, Althedor oczywiście nie mógł odpuścić tego polowania. Plotki o dziwacznych stworach panoszących się na północy bardzo go ciekawiły i oczywistym było, że musiał zobaczyć je na własne oczy. Zapewne gdyby nie planowane łowy to wymknąłby się tutaj sam, by chociaż z daleka popatrzeć sobie na dziwaczne stwory. Na szczęście dla niego jednak nadarzyła się okazja, by zjawić się tutaj w większej grupie.
Dołączył więc do reszty, niekoniecznie umiejętnie kryjąc swoją ekscytację. Ogon bujał się na boki, gdy przemierzał śnieżne pustkowie, zbliżając się do reszty wilków. Włosy związał wstążką z tyłu w coś na kształt kucyka, by zanadto mu nie przeszkadzały. Dzięki temu także nic nie zasłaniało widoku na jego błyszczące z zadowolenia, dwukolorowe ślepia.
Przystanął gdziekolwiek, witając się z wszystkimi zgodnie z etykietą, jak zwykle jednak czyniąc to bardziej entuzjastycznie niż większość zgromadzonych. Zatrzymał się i przysiadł na śniegu, rozglądając się po reszcie zgromadzonych. Odruchowo szukał wzrokiem rodziców bądź rodzeństwa, jednakże nikogo z nich nie zauważył. Poniekąd liczył jednak na to, że jeszcze się pojawią.
Jako, że czekania nigdy specjalnie nie lubił, co jakiś czas zmieniał pozycję, przestępując z łapy na łapę. Zawczasu podniósł również wyżej łeb i powęszył w powietrzu, badając to, co niósł ze sobą zimny wiatr.
/jego też nie liczcie
Dołączył więc do reszty, niekoniecznie umiejętnie kryjąc swoją ekscytację. Ogon bujał się na boki, gdy przemierzał śnieżne pustkowie, zbliżając się do reszty wilków. Włosy związał wstążką z tyłu w coś na kształt kucyka, by zanadto mu nie przeszkadzały. Dzięki temu także nic nie zasłaniało widoku na jego błyszczące z zadowolenia, dwukolorowe ślepia.
Przystanął gdziekolwiek, witając się z wszystkimi zgodnie z etykietą, jak zwykle jednak czyniąc to bardziej entuzjastycznie niż większość zgromadzonych. Zatrzymał się i przysiadł na śniegu, rozglądając się po reszcie zgromadzonych. Odruchowo szukał wzrokiem rodziców bądź rodzeństwa, jednakże nikogo z nich nie zauważył. Poniekąd liczył jednak na to, że jeszcze się pojawią.
Jako, że czekania nigdy specjalnie nie lubił, co jakiś czas zmieniał pozycję, przestępując z łapy na łapę. Zawczasu podniósł również wyżej łeb i powęszył w powietrzu, badając to, co niósł ze sobą zimny wiatr.
/jego też nie liczcie
Althedor
✧ · ─ · ✶◆✶ · · ─ ✧
✧ · ─ · ✶◆✶ · · ─ ✧
✧ · ─ · ✶◆✶ · · ─ ✧
STAN
ZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
Karta postaciZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
● Bardzo wysoki, choć wciąż jeszcze nieco niższy od jego ojca. Sylwetka dużo mocniejsza, niż przed paroma tygodniami, wyraźnie lepiej umięśniona. Rysy pyska jednak wciąż ma młodzieńcze.
● Połyskliwa, kruczoczarna sierść, już nieco sztywniejsza, niż szczenięcy puch. Dłuższe włosy na łebku, karku i piersi, tworzące charakterystyczną, gęstą, falowaną grzywę.
● Zdrowy, w pełni sił, rozpiera go energia.
● Połyskliwa, kruczoczarna sierść, już nieco sztywniejsza, niż szczenięcy puch. Dłuższe włosy na łebku, karku i piersi, tworzące charakterystyczną, gęstą, falowaną grzywę.
● Zdrowy, w pełni sił, rozpiera go energia.
Sierść wciąż pachnie morską bryzą.
● breloczek z Norkturnem
● zestaw do gry w kości (2 sztuki 1d6) — w kolorze ślepi bóstw — jedna szmaragdowa, druga rubinowa
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
●Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna, trochę postrzępiona, w pirackie czaszki
● 1 x Róg bizona
● zestaw do gry w kości (2 sztuki 1d6) — w kolorze ślepi bóstw — jedna szmaragdowa, druga rubinowa
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
●Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna, trochę postrzępiona, w pirackie czaszki
● 1 x Róg bizona
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: 2/miesiąc
Umiejętność – Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
Użyć: 2/miesiąc
Umiejętność – Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
✧ · ─ · ✶◆✶ · · ─ ✧
- Kaimler
- Samiec Alfa
Klan Potępienia
- Posty: 1040
- Rodzice: Aki i Vadus
- Płeć: Samiec
- Siła: 100 (40+60)
- Zręczność: 100 (40+60)
- Czujność: 74 (14+60)
- Wiedza: 40
- Życie: 100
- Energia: 70 09.02
- Punkty Doświadczenia: 38 (1200 wym.)
- Profesje: Iluzjonista [3], Szpieg [3]
- Przydomek: Aran / Verus
Biała Otchłań
Kogo jak kogo, ale nie mogło zabraknąć Kaimlera. Nawet nie przez wzgląd na zajmowaną pozycję, ale fakt, że czasem lubił być częścią zamieszania. Podążał za śladami swoich wilków, stąpając wysoko w nie do końca ubitym jeszcze śniegu. Że też zachciało im się polować na zimową zwierzynę... Miał nadzieję, że nie targa zadu po mrozie na darmo.
Z daleka dostrzegał sylwetki wilków i szczerze mówiąc spodziewał się, że pojawi się ich tutaj jeszcze co najmniej kilka, w tym Giovanni i świeżo upieczony upiór.
— Agito, dobrze, że nie będę marzł tu w pojedynkę. — przywitał tych już zebranych, kiedy zatrzymał się w miejscu zajmując jedną z wolnych przestrzeni w kręgu (?). Rozejrzał się i skinął łbem wampirom, ale to Persefonę zaszczycił spojrzeniem na odrobinę dłuższą chwilę. Zaraz jednak przesunął wzrok na Ariesme, na której widok wargi rozciagnęły się w charakterystycznym uśmiechu. Ich ostatnia rozmowa należała do nie za długich, ale bardzo owocnych, z obietnicą, na której spełnienie oczekiwał.
Ruszył jednak, przecinając zbiorowisko i usiadł tuż obok swoich córek.
— Mizrak nie szedł z Wami? — zapytał, by zagaic. Ciekawy był czy do syna dotarły wieści o polowaniu.
Celeste Angoulême Persefona Saya Absynth i reszta
/ morale — wszyscy w obecności Alfy mają bonus do statystyk +10
Z daleka dostrzegał sylwetki wilków i szczerze mówiąc spodziewał się, że pojawi się ich tutaj jeszcze co najmniej kilka, w tym Giovanni i świeżo upieczony upiór.
— Agito, dobrze, że nie będę marzł tu w pojedynkę. — przywitał tych już zebranych, kiedy zatrzymał się w miejscu zajmując jedną z wolnych przestrzeni w kręgu (?). Rozejrzał się i skinął łbem wampirom, ale to Persefonę zaszczycił spojrzeniem na odrobinę dłuższą chwilę. Zaraz jednak przesunął wzrok na Ariesme, na której widok wargi rozciagnęły się w charakterystycznym uśmiechu. Ich ostatnia rozmowa należała do nie za długich, ale bardzo owocnych, z obietnicą, na której spełnienie oczekiwał.
Ruszył jednak, przecinając zbiorowisko i usiadł tuż obok swoich córek.
— Mizrak nie szedł z Wami? — zapytał, by zagaic. Ciekawy był czy do syna dotarły wieści o polowaniu.
Celeste Angoulême Persefona Saya Absynth i reszta
/ morale — wszyscy w obecności Alfy mają bonus do statystyk +10
karta postaci — char zastrzeżony szczeniak
motyw I — motyw II — motyw III
motyw I — motyw II — motyw III
moce
|
- Zhoryia
- Dowódca Wampirów
Giovanni
- Posty: 258
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 50 (15+35)
- Zręczność: 45 (10+35)
- Czujność: 45 (10+35)
- Wiedza: 15
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 144
- Tytuł: Kaplanka Węża
- Przydomek: Noldo
Biała Otchłań
Przemierzała bielutkie połacie, niczym szary cień przemykający po mlecznym pustkowiu. Brak odpowiedniego kamuflażu, starała się rekompensować eleganckim, bezszelestnym krokiem. Szczupłe łapy niosły ją z cichą gracją, a popielate loki powiewały swobodnie na wietrze, gnającym po lodowych grzbietach. Nie śpieszyła się, wiedząc, że ma jeszcze sporo czasu zanim grupa Potępionych zacznie tropienie, ale poruszała się dość żwawo, aby rozgrzać już mięśnie i pobudzić krew do szybszego krążenia, by kąsający mróz dokuczał jej mniej. Zbliżając się do stada, w pierwszej kolejności podeszła do Kaimlera, choć nie sądziła by miał problemy z zauważeniem jej. Był to jednak zupełnie dworski, grzecznościowy gest, mający dać mu do zrozumienia, że trzon jego armii stawił się na wezwanie.
— Agito Kaimlerze. — Pozdrowiła go skinieniem pyska.
Biała sylwetka Ari doskonale zakamuflowała się na tle śniegu, jednak w bliskiej odległości, zdradziły ją fiołkowe ślepia, których wypatrywała intensywnie.
— Agito, Aldo Ariesme. — Powitała ją oficjalnie, choć gdzieś w kąciku ust, czaił się ledwo widoczny uśmiech, przeznaczony tylko dla niej. Było to dziwnie miłe, łaskoczące uczucie. Wypatrzyć ją w tłumie Potępionych, po tak długim czasie, gdy szukała jej bezowocnie pośród tylu czarno-szarych pysków.
— Aran Absynth, Taura Saya, Quendi Celeste, Quendi Maelyss, Aldo Adirael... — Powitała Potępionych za kolejnością hierarchii, następnie pozdrawiając resztę adeptów, która wciąż jeszcze czekała na swoją inicjację. Zajęła miejsce obok nekromantki.
— Agito Kaimlerze. — Pozdrowiła go skinieniem pyska.
Biała sylwetka Ari doskonale zakamuflowała się na tle śniegu, jednak w bliskiej odległości, zdradziły ją fiołkowe ślepia, których wypatrywała intensywnie.
— Agito, Aldo Ariesme. — Powitała ją oficjalnie, choć gdzieś w kąciku ust, czaił się ledwo widoczny uśmiech, przeznaczony tylko dla niej. Było to dziwnie miłe, łaskoczące uczucie. Wypatrzyć ją w tłumie Potępionych, po tak długim czasie, gdy szukała jej bezowocnie pośród tylu czarno-szarych pysków.
— Aran Absynth, Taura Saya, Quendi Celeste, Quendi Maelyss, Aldo Adirael... — Powitała Potępionych za kolejnością hierarchii, następnie pozdrawiając resztę adeptów, która wciąż jeszcze czekała na swoją inicjację. Zajęła miejsce obok nekromantki.
| .................ʏᴏᴜ ʟᴏᴏᴋ ᴀᴛ ᴍᴇ, ʟɪᴋᴇ ɪ'ᴍ ʀᴇᴠᴇʟᴀᴛɪᴏɴ ....you wanna know, if i can bring salvation ...........ɪ ᴘᴜꜱʜ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ, ..................................ᴊᴜꜱᴛ ᴛᴏ ᴘᴜʟʟ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ .........cause i can take away your breath, ........................ᴏʀ ʙʀɪɴɢ ʏᴏᴜ ʙᴀᴄᴋ ᴛᴏ ʟɪꜰᴇ |
![]() |
♦ ᴋᴀʀᴛᴀ ᴘᴏꜱᴛᴀᴄɪ ♦ ᴇᴋᴡɪᴘᴜɴᴇᴋ |
stan aktualny: lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
♥ i'm the passion, fever, madness, desire, your captive soul, your holy liar ...
∞
ɪ'ʟʟ ᴛᴀᴋᴇ ᴛʜᴇ ꜱᴇʀᴘᴇɴᴛ'ꜱ ᴍᴇꜱꜱᴀɢᴇ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴜɴᴅᴇʀɢʀᴏᴜɴᴅ
falling, falling, faster than sound
ᴛᴏ ʙᴜʀɴ ʏᴏᴜʀ ꜰᴀʟꜱᴇ ʜᴇᴀᴠᴇɴ, ʀɪɢʜᴛ ᴅᴏᴡɴ, ᴛᴏ ᴛʜᴇ ɢʀᴏᴜɴᴅ
- Mizrak
- Strzyga

- Posty: 615
- Rodzice: Elisabeth x Kaimler
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 33(13+20)
- Zręczność: 7
- Czujność: 37 (17+20)
- Wiedza: 13
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 52
- Przydomek: Gash
Biała Otchłań
Przyszedł i sie przywitał.
/liczyć go
/liczyć go
Get the fuck outta my head, so long, sucker
I don't wanna see you, I hate this life
Good luck killing me 'cause I'm already
Already dead inside
I don't wanna see you, I hate this life
Already dead inside

- Khall Xue
- Licz

- Posty: 393
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 15(5+10)
- Zręczność: 15(5+10)
- Czujność: 13(3+10)
- Wiedza: 40
- Życie: 90 (21.02)
- Energia: 80
- Punkty Doświadczenia: 18
- Profesje: Uzdrowiciel [2]
- Przydomek: Quendi
Biała Otchłań
Wpadł zapolować na coś dużego, a w międzyczasie przywitał wszystkich zgodnie z etykietą.
"Agito... agito... agito... "
I tak dalej i tak dalej, dopóki nie przysiadł się niedaleko Lithii.
"Agito... agito... agito... "
I tak dalej i tak dalej, dopóki nie przysiadł się niedaleko Lithii.
𝕺𝖗𝖕𝖍𝖆𝖓 𝖃𝖚𝖊
◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?
◇◈❖❖◈◇
𝚉𝚎 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚒𝚌𝚑 𝚣̇𝚢𝚠𝚢𝚌𝚑 𝚜𝚝𝚠𝚘𝚛𝚣𝚎𝚗́ 𝚗𝚊 𝚕𝚊̨𝚍𝚣𝚒𝚎
𝚒 𝚖𝚘𝚛𝚣𝚞 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚘́𝚠 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚣̇𝚗𝚊 𝚗𝚊𝚋𝚛𝚊𝚌́ 𝚗𝚊
𝚏𝚊ł𝚜𝚣𝚢𝚠𝚎 𝚙𝚘𝚣𝚘𝚛𝚢, 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚢 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚒𝚘𝚜𝚊̨
𝚙𝚊𝚛𝚝𝚊𝚌𝚝𝚠𝚊 𝚣𝚎 𝚜𝚝𝚛𝚘𝚗𝚢 𝚜𝚠𝚘𝚒𝚌𝚑 𝚍𝚘𝚠𝚘́𝚍𝚌𝚘́𝚠.
₊˚ ✧ ‿︵‿୨୧‿︵‿ ✧ ₊˚
EKWIPUNEK
Wilcza czaszka x1
Perła Przeklętych x2
Mięso małż
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
KARTA POSTACI
Zapach: Jego własny
◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?
◇◈❖❖◈◇
𝚉𝚎 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚒𝚌𝚑 𝚣̇𝚢𝚠𝚢𝚌𝚑 𝚜𝚝𝚠𝚘𝚛𝚣𝚎𝚗́ 𝚗𝚊 𝚕𝚊̨𝚍𝚣𝚒𝚎
𝚒 𝚖𝚘𝚛𝚣𝚞 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚘́𝚠 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚣̇𝚗𝚊 𝚗𝚊𝚋𝚛𝚊𝚌́ 𝚗𝚊
𝚏𝚊ł𝚜𝚣𝚢𝚠𝚎 𝚙𝚘𝚣𝚘𝚛𝚢, 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚢 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚒𝚘𝚜𝚊̨
𝚙𝚊𝚛𝚝𝚊𝚌𝚝𝚠𝚊 𝚣𝚎 𝚜𝚝𝚛𝚘𝚗𝚢 𝚜𝚠𝚘𝚒𝚌𝚑 𝚍𝚘𝚠𝚘́𝚍𝚌𝚘́𝚠.
₊˚ ✧ ‿︵‿୨୧‿︵‿ ✧ ₊˚
EKWIPUNEK
Wilcza czaszka x1
Perła Przeklętych x2
Mięso małż
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
KARTA POSTACI
Zapach: Jego własny
Elisabeth pisze: Nie miała w zwyczaju przekreślać nikogo na start. Zarówno szczenięta urodzone w klanie, jak i te, które były przybłędami szanse stać się kimś.'Łaska alfy wobec Xue.
Kaimler pisze: ...wołanie Absyntha dotarło do niego jak zza grubego szkła i nastawił uszy w tamtą stronę, powracając świadomością na ziemię. Biały wilk nie był już taki całkiem biały, a w powietrzu unosił się już nie tylko zapach krwi zwierzyny. Sprężystym krokiem podszedł bliżej. Szczęśliwie szybsza była również Saya. Widząc stan Xue, Kaimler zacisnął mocno zęby aż szczęk szkliwa było słychać jak zginanie zmrożonej gałęzi.
— Rób co trzeba.. Byle przeżył. —
Dowód wartości życia Xue by. Kaimler
- Zuartarion
- Sługa

- Posty: 49
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 10
- Zręczność: 10
- Czujność: 15
- Wiedza: 15
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 11
Biała Otchłań
Zjawił się. Grzecznie i taktownie przywitał sie ze wszystkimi, od Alfy począwszy. Pochylony łeb pokazywał jakie ma miejsce w hierarchii. Przysiadł gdzieś z tyłu, coby zbytnio nie razić swoją służalczą rangą. Siedział jak jakiś posąg, beznamiętnie spoglądając w bliżej nieokreśloną przestrzeń. Czekał.
MISERY!
I'm always here to stay!
I'm always here to stay!
- Ariesme
- Upiór
Uvatha
- Posty: 192
- Rodzice: Aaralyn x Iorveth (biol. Mordred)
- Płeć: Samica
- Siła: 66 (14+2+50)
- Zręczność: 85 (35+50)
- Czujność: 60 (10+50)
- Wiedza: 20
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 45 (435 wym.)
- Przydomek: Vlad
Biała Otchłań
POLOWANIE NA MAMUTA
Statystyki mamuta: S: 300 | Z: 50 | C: 10 | PŻ: 200
Gnani wieściami o wyjątkowych, niespotykanych dotąd stworach, Potępieni znaleźli się w środku wiecznej zimy, na zupełnym pustkowiu gdzie, jak wzrokiem nie sięgnąć, znajdował się tylko śnieg, śnieg i... jeszcze więcej śniegu. Panujący chłód wzmagały powiewy wiatru powoli przybierające na sile, które, jeśli się nie pospieszą, zaczną coraz bardziej dokuczać skostniałym kończynom. Po mamutach nie widać było póki co ani śladu. Jeśli jednak przyjrzeć się obszarowi roztaczającemu się przed nimi, wyglądało na to, że teren ulega znacznemu podwyższeniu — istniała szansa, że stado znajdowało się po drugiej stronie śnieżnych wzgórz.
Trop znajdzie: Celeste 1d18
— Aran Absynth — przywitała wuja, kiedy pojawił się na miejscu jako pierwszy, tuż za nią. Z daleka równie trudno byłoby się go dopatrzeć na tle śniegu, co jej. — Tak. Choć przyznam, że plotki wydają się... wyolbrzymione.
Nie dane im było jednak porozmawiać dłużej, bo zaczęli zbierać się pozostali, i rozpoczęły się przywitania, a i ona do nich dołączyła. Elbae, która podeszła bliżej i wręcz wibrowała energią, została powitana kiwnięciem pyska i uprzejmym uśmiechem. Wybór ofiary zadziałał też w drugą stronę, bo rzemieślniczka przykuła sobą uwagę, toteż Ariesme mimowolnie zamierzała mieć na nią oko podczas tego polowania.
Zebrała się ich całkiem pokaźna gromadka i musiała zamrugać, żeby upewnić się, że się jej nie przewidziało. Takiego zbiorowiska poza terenami Potępionych nie widziała od... dawna. Wzrok fiołkowookiej przesuwał się po każdym z osobna, jak gdyby ich sobie w myślach przeliczała. Przed Kaimlerem skłoniła pysk, natomiast tkwiło w tym geście — tym razem — lekkie rozbawienie. Kolejne dłuższe spojrzenie poświęciła, rzecz jasna, Zhoryii. Przywitała ją równie oficjalnie (całkiem bawiło zwracanie się tak do siebie w podobnych sytuacjach) i pomimo panującego mrozu, zrobiło się jej cieplej, gdy błękitnooka usiadła tuż obok.
Odczekała jeszcze chwilę, wzrok wlepiając w dal tam, skąd przyszli właściwie wszyscy, nie zobaczyła już jednak niczyjej majaczącej sylwetki, toteż odkasłała subtelnie i zwróciła się do wszystkich.
— Cokolwiek wywołało takie wzburzenie gawiedzi, jest spore, więc raczej nie przeoczymy śladów. Trzymajmy się razem — ostatnie powiedziała głównie na użytek obecnych w tłumie młodzików i ruszyła z miejsca, kierując się w stronę zawyżonego terenu. Wzrokiem wiodła od skutej lodem i pokrytej śniegiem ziemi, do obszaru ich otaczającego — ewentualne tropy będą zapewne tak subtelne, jak sierść Adiraela w tym środowisku.
Klan Potępienia (pinguję wszystkich bo jeszcze można dołączyć)
Zasady
Statystyki polujących
Statystyki mamuta: S: 300 | Z: 50 | C: 10 | PŻ: 200
Gnani wieściami o wyjątkowych, niespotykanych dotąd stworach, Potępieni znaleźli się w środku wiecznej zimy, na zupełnym pustkowiu gdzie, jak wzrokiem nie sięgnąć, znajdował się tylko śnieg, śnieg i... jeszcze więcej śniegu. Panujący chłód wzmagały powiewy wiatru powoli przybierające na sile, które, jeśli się nie pospieszą, zaczną coraz bardziej dokuczać skostniałym kończynom. Po mamutach nie widać było póki co ani śladu. Jeśli jednak przyjrzeć się obszarowi roztaczającemu się przed nimi, wyglądało na to, że teren ulega znacznemu podwyższeniu — istniała szansa, że stado znajdowało się po drugiej stronie śnieżnych wzgórz.
Trop znajdzie: Celeste 1d18
— Aran Absynth — przywitała wuja, kiedy pojawił się na miejscu jako pierwszy, tuż za nią. Z daleka równie trudno byłoby się go dopatrzeć na tle śniegu, co jej. — Tak. Choć przyznam, że plotki wydają się... wyolbrzymione.
Nie dane im było jednak porozmawiać dłużej, bo zaczęli zbierać się pozostali, i rozpoczęły się przywitania, a i ona do nich dołączyła. Elbae, która podeszła bliżej i wręcz wibrowała energią, została powitana kiwnięciem pyska i uprzejmym uśmiechem. Wybór ofiary zadziałał też w drugą stronę, bo rzemieślniczka przykuła sobą uwagę, toteż Ariesme mimowolnie zamierzała mieć na nią oko podczas tego polowania.
Zebrała się ich całkiem pokaźna gromadka i musiała zamrugać, żeby upewnić się, że się jej nie przewidziało. Takiego zbiorowiska poza terenami Potępionych nie widziała od... dawna. Wzrok fiołkowookiej przesuwał się po każdym z osobna, jak gdyby ich sobie w myślach przeliczała. Przed Kaimlerem skłoniła pysk, natomiast tkwiło w tym geście — tym razem — lekkie rozbawienie. Kolejne dłuższe spojrzenie poświęciła, rzecz jasna, Zhoryii. Przywitała ją równie oficjalnie (całkiem bawiło zwracanie się tak do siebie w podobnych sytuacjach) i pomimo panującego mrozu, zrobiło się jej cieplej, gdy błękitnooka usiadła tuż obok.
Odczekała jeszcze chwilę, wzrok wlepiając w dal tam, skąd przyszli właściwie wszyscy, nie zobaczyła już jednak niczyjej majaczącej sylwetki, toteż odkasłała subtelnie i zwróciła się do wszystkich.
— Cokolwiek wywołało takie wzburzenie gawiedzi, jest spore, więc raczej nie przeoczymy śladów. Trzymajmy się razem — ostatnie powiedziała głównie na użytek obecnych w tłumie młodzików i ruszyła z miejsca, kierując się w stronę zawyżonego terenu. Wzrokiem wiodła od skutej lodem i pokrytej śniegiem ziemi, do obszaru ich otaczającego — ewentualne tropy będą zapewne tak subtelne, jak sierść Adiraela w tym środowisku.
Klan Potępienia (pinguję wszystkich bo jeszcze można dołączyć)
✹ aldo ariesme ✹
sounds of someday
Everything is way too loud
Got tired of it all somehow
I'm going places, new faces
— karta postaci — relacje —
Give me your eyes, I need sunshine
Your blood, your bones, your voice
And your ghost | ... |
— opis mocy — wygląd — galeria —
Red eyes and a cold smile
Dim lights at the shoreline
You say that I am a runaway
✵ I just can't find the words to say ✵
ekwipunekmoce rangowe






.gif)

















