Strona 1 z 6

Biała Otchłań

: 13 gru 2025, 10:31
autor: Mistrz Gry
Obrazek Biała Otchłań
Bezbrzeżne połacie ziemi rozciągają się aż po horyzont, skute grubą warstwą lodu i przykryte śniegiem, który nigdy całkowicie nie topnieje. Krajobraz jest monotonny, lecz hipnotyzujący – biel przeplata się z odcieniami szarości i błękitu, tworząc wrażenie bezkresnej pustki. Wiatr hula nieustannie, unosząc drobiny lodu i śniegu, które wirują w powietrzu niczym srebrny pył.


Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 0:42
autor: Ariesme
Polowanie na mamuta

Droga z zamku nie należała do najprzyjemniejszych — choć jej początek był jeszcze znośny, gdy tylko przekroczyła granicę wiecznej zimy, łapy wilczycy zaczęły zapadać się coraz bardziej. Jak okiem sięgnęła, nigdzie nie mogła dostrzec nic poza bielą. Jeśli zmrużyła oczy, mogła zobaczyć zarys znajdujących się nieopodal lodowych skarp. Wieść rozniosła się o przyuważonych dziwnych, wielkich zwierzętach podobnych do słoni, więc oczywiście szkoda byłoby taką informację zignorować. Ariesme zatrzymała się w końcu, najwyraźniej oczekując. Jej sylwetka niewiele odznaczała się na tle śniegu.

Klan Potępienia

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 0:51
autor: Absynth
Absynth słyszał coś o dziwnych stworzeniach, które pojawiły się w północnej części krainy, jednak to za śladami Ariesme przyszedł na miejsce — dosłownie, po śladach w śniegu.
— Agito, Aldo Ariesme — przywitał się z wilczycą i uśmiechnął się. — Szukasz tych stworzeń? — zapytał.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 1:07
autor: Adirael
Tak jak przyrodni brat pojawił się tutaj, w miejscu gdzie mieli się zebrać na zbiórkę do upolowania dziwnego stworzenia. Adirael przywitał się i stanął niedaleko białych wilków. Jego czarna sierść odcinała się wyraźne na tle śniegu.

[Jego staty proszę liczyć]

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 1:08
autor: Casael
Dołączył do ojca, idąc tu za nim od restauracji. Ogłoszenia szybko zaczęły ostatnio docierać do portu, odkąd przestali się ukrywać. Choć tata wciąż dla portowych był "Dorado", oni sami nie musieli omijać ratusza szerokim łukiem.
Stanął przy ojcu i także wszystkich należycie powitał.

/jego statów nie liczcie.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 1:10
autor: Elbae
Wparowała tutaj, gdy tylko dowiedziała się, jakie cuda można stworzyć z kości tego całego "mamuta". Przywitała się ze wszystkimi i niemal natychmiast podeszła do upatrzonej ofiary.
Ależ to ekscytujące! — oświadczyła, stając przy Ariesme i ją zagadując z miejsca.
Czekała z niecierpliwością na rozwinięcie sytuacji.

/jej też nie liczcie.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 1:13
autor: Esqea
Esqea pojawiła się z opóźnieniem, wyłaniając się z białej pustki niczym zbłąkany cień. Śnieg sięgał jej wyżej niż była przyzwyczajona, łapy zapadały się głęboko, a każdy krok wymagał wysiłku, ale nie zawróciła. Futro miała oszronione, oddech parował w chłodnym powietrzu, a spojrzenie błyszczało uporem.
Agito. — rzuciła krótko, z szacunkiem, ale i nutą zadziorności.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 1:49
autor: Angoulême
Zapowiadało się największe polowanie w jej życiu, przy nim łowy na łanię, czy na bizona były naprawdę niczym. W porównaniu ze zwierzyną, na jaką mieli zapolować właśnie dzisiaj, tamte były jedynie lekką rozgrzewką. Przybyła na rozległe śnieżne połacie terenu i podeszła do grupy znajomych wilków, które już pomału zaczęły się zbierać. Skinęła głową do nich, witając się z każdym, używając odpowiedniej tytulatury, a także klanowego powitania na początku. Gdy to zrobiła, zaczęła rozglądać się po lodowej krainie, chcąc dojrzeć choćby najmniejszy zarys sylwetki przyszłej ofiary na horyzoncie, ale póki co takowej nie dostrzegła, a przy rozmiarach, jakie posiadały mamuty, było to nie lada wyzwaniem.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 2:46
autor: Celeste
szuch szuch szuch — jej łapki truchtały po śniegu. W tych rejonach nie była jeszcze nigdy, wiec z ciekawością rozglądała się idąc ku północy. Ciekawość ta jednak szybko uległa zaspokojeniu, bo zaraz otaczała ją już jedynie tylko biel i biel. Było to bardzo dziwne uczucie — z pozoru kompletny brak kształtów i kolorów, ale mający w sobie jakieś niezaprzeczalne hipnotyzujące piękno. Trochę jak otwarta przestrzeń morska.
Dziwnie czuła się też pośród pobratymców — ona na tle śniegu wydawała się niemal czarna, gdy reszta Potępionych, z małymi wyjątkami, niemal stapiała się z krajobrazem.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 11:35
autor: Saya
Przywędrowała i ona... Powitała zebrane wilki, zaczynając od tych najwyższych rangą, czy przydomkiem — no. Po prostu zgodnie z etykietą. Przystanęła nieopodal Celeste, której skinęła głębiej. Urzekła ją ta mała jak była dzieckiem, wtedy podczas połowu pereł. Teraz stała, Księżniczka z nazwy; nie żeby wcześniej nią nie była. Saya usadowiłą się wygodnie, usiała, w oczekiwaniu na rozpoczęcie łowów. Liczyła, że jakże udanych. Zjadła również jagodę, ot co. Na wzmocnienie.

Używam:
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 11:39
autor: Lithia
/Nie liczcie jej stat.

Lithia również się stawiła. Powitała zebranych zgodnie z etykietą, i tak jak poprzednicy. Czekała na rozpoczęcie łowów... Ciekawe, na co tym razem będzie dane im zapolować?
Przystanęła bliżej Ang i to właśnie tu zaczęła swoje oczekiwanie.
Czekanie aż pojawią się silniejsze jednostki, gdyż — jeśli łowy będą na coś grubszego, to młodzi mogą nie dać rady. Starsi, doświadczeni — poprpwadzą.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 11:52
autor: Maelyss
Wieść o planowanym polowaniu dotarła do niej całkiem szybko. Zwłaszcza, że ich celem miało być jakieś niespotykane, ogromne zwierzę, które podobno dostrzeżono na skutej wiecznym lodem północy. Maelyss nie mogła przegapić takiej okazji, tak więc pojawiła się na mroźnym pustkowiu, podążając za śladami innych Potępionych.
Dziś prezentowała się raczej skromnie — żadnych ozdób, nie pachnąca perfumami, nawet ciepły płaszcz z pewnym żalem pozostawiła na zamku wiedząc, że tylko by ją spowalniał. Zabrała ze sobą tylko mocno przytroczoną do boku torbę i sztylet, z którym od dłuższego już czasu się nie rozstawała. Mimo tego wciąż jednakże zadbała, by futro układało się idealnie na jej smukłym ciele. Nawet, jeśli taki stan miał utrzymać się tylko przez chwilę, a potem splamią je krwawe plamy.
Podeszła do reszty grupy dumnym krokiem i przywitała obecnych zgodnie z etykietą. Następnie zatrzymała się gdzieś w pobliżu Casaela, choć nie stanęła u jego boku widząc, że pojawił się z ojcem. Mimowolnie rozejrzała się, szukając jego brata. A w następnej kolejności kogoś z jej własnej rodziny. Dostrzegła matkę, powitała ją krótko.
Nie siadała, nie chcąc jeszcze dodatkowo przemarznąć. Stała, obserwując i witając kolejne nadchodzące wilki.

/proszę liczyć jej staty

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 12:14
autor: Persefona
Przyszła za siostrą. Oczywiście jak wszyscy pozostali słyszała o tym, że podobno w tych okolicach dostrzeżono jakieś dziwne, ogromne stworzenia oraz o planowanych łowach. Początkowo nie była co prawda pewna, czy powinna wziąć w nich udział — nie łudziła się przecież i doskonale wiedziała, iż w podobnych okolicznościach była niekoniecznie przydatna, jednakże to właśnie przez decyzję Lithii zmieniła zdanie. Wolała mieć siostrę na oku, tak na wszelki wypadek.
Przystanęła obok niej i niedaleko Angoulême, obdarzając czarnofutrą krótkim spojrzeniem. Jednakże jej wzrok zaraz uciekł w kierunku biaofutrego syna Esmeraldy, którego widziała po raz pierwszy od czasu tamtej pamiętnej nocy w barze. Szybko odwróciła jednak wzrok, wbijając go w śnieg. Chyba nie chciała, by zauważył, że się mu przygląda.
Powitała obecnych cicho, oczywiście zgodnie z etykietą, choć naprawdę wolałaby zostać przez nich niezauważoną. Co jednak zapewne było wręcz niemożliwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż na tle wszechobecnego śniegu stanowiła wyraźną, jaskrawą plamę.
Starała się skupić na czymś innym, niż jej własne uczucia. Dlatego też zajęła łapy grzebaniem w torbie, aż wreszcie wydobyła z niej raczej niepozorną jagódkę, która jednakże podobno miała całkiem interesujące właściwości, oraz wyglądające na zwyczajne ciastko z żurawiną. Dyskretnie włożyła sobie owoc do pyska, przeżuła i przegryzła ciasteczkiem.
Miała wrażenie, że niespodziewanie poczuła przypływ energii. Odczuła ulgę. Może przynajmniej nie będzie aż tak bezużyteczna.
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
Do końca polowania Persefona ma 13 siły.

Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
/jej proszę nie liczyć

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 12:38
autor: Althedor
Jakkolwiek ryzykownym posunięciem by to nie było, Althedor oczywiście nie mógł odpuścić tego polowania. Plotki o dziwacznych stworach panoszących się na północy bardzo go ciekawiły i oczywistym było, że musiał zobaczyć je na własne oczy. Zapewne gdyby nie planowane łowy to wymknąłby się tutaj sam, by chociaż z daleka popatrzeć sobie na dziwaczne stwory. Na szczęście dla niego jednak nadarzyła się okazja, by zjawić się tutaj w większej grupie.
Dołączył więc do reszty, niekoniecznie umiejętnie kryjąc swoją ekscytację. Ogon bujał się na boki, gdy przemierzał śnieżne pustkowie, zbliżając się do reszty wilków. Włosy związał wstążką z tyłu w coś na kształt kucyka, by zanadto mu nie przeszkadzały. Dzięki temu także nic nie zasłaniało widoku na jego błyszczące z zadowolenia, dwukolorowe ślepia.
Przystanął gdziekolwiek, witając się z wszystkimi zgodnie z etykietą, jak zwykle jednak czyniąc to bardziej entuzjastycznie niż większość zgromadzonych. Zatrzymał się i przysiadł na śniegu, rozglądając się po reszcie zgromadzonych. Odruchowo szukał wzrokiem rodziców bądź rodzeństwa, jednakże nikogo z nich nie zauważył. Poniekąd liczył jednak na to, że jeszcze się pojawią.
Jako, że czekania nigdy specjalnie nie lubił, co jakiś czas zmieniał pozycję, przestępując z łapy na łapę. Zawczasu podniósł również wyżej łeb i powęszył w powietrzu, badając to, co niósł ze sobą zimny wiatr.

/jego też nie liczcie

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 13:08
autor: Kaimler
Kogo jak kogo, ale nie mogło zabraknąć Kaimlera. Nawet nie przez wzgląd na zajmowaną pozycję, ale fakt, że czasem lubił być częścią zamieszania. Podążał za śladami swoich wilków, stąpając wysoko w nie do końca ubitym jeszcze śniegu. Że też zachciało im się polować na zimową zwierzynę... Miał nadzieję, że nie targa zadu po mrozie na darmo.
Z daleka dostrzegał sylwetki wilków i szczerze mówiąc spodziewał się, że pojawi się ich tutaj jeszcze co najmniej kilka, w tym Giovanni i świeżo upieczony upiór.
— Agito, dobrze, że nie będę marzł tu w pojedynkę. — przywitał tych już zebranych, kiedy zatrzymał się w miejscu zajmując jedną z wolnych przestrzeni w kręgu (?). Rozejrzał się i skinął łbem wampirom, ale to Persefonę zaszczycił spojrzeniem na odrobinę dłuższą chwilę. Zaraz jednak przesunął wzrok na Ariesme, na której widok wargi rozciagnęły się w charakterystycznym uśmiechu. Ich ostatnia rozmowa należała do nie za długich, ale bardzo owocnych, z obietnicą, na której spełnienie oczekiwał.
Ruszył jednak, przecinając zbiorowisko i usiadł tuż obok swoich córek.
— Mizrak nie szedł z Wami? — zapytał, by zagaic. Ciekawy był czy do syna dotarły wieści o polowaniu.

Celeste Angoulême Persefona Saya Absynth i reszta

/ morale — wszyscy w obecności Alfy mają bonus do statystyk +10

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 13:53
autor: Zhoryia
Przemierzała bielutkie połacie, niczym szary cień przemykający po mlecznym pustkowiu. Brak odpowiedniego kamuflażu, starała się rekompensować eleganckim, bezszelestnym krokiem. Szczupłe łapy niosły ją z cichą gracją, a popielate loki powiewały swobodnie na wietrze, gnającym po lodowych grzbietach. Nie śpieszyła się, wiedząc, że ma jeszcze sporo czasu zanim grupa Potępionych zacznie tropienie, ale poruszała się dość żwawo, aby rozgrzać już mięśnie i pobudzić krew do szybszego krążenia, by kąsający mróz dokuczał jej mniej. Zbliżając się do stada, w pierwszej kolejności podeszła do Kaimlera, choć nie sądziła by miał problemy z zauważeniem jej. Był to jednak zupełnie dworski, grzecznościowy gest, mający dać mu do zrozumienia, że trzon jego armii stawił się na wezwanie.
Agito Kaimlerze. — Pozdrowiła go skinieniem pyska.
Biała sylwetka Ari doskonale zakamuflowała się na tle śniegu, jednak w bliskiej odległości, zdradziły ją fiołkowe ślepia, których wypatrywała intensywnie.
Agito, Aldo Ariesme. — Powitała ją oficjalnie, choć gdzieś w kąciku ust, czaił się ledwo widoczny uśmiech, przeznaczony tylko dla niej. Było to dziwnie miłe, łaskoczące uczucie. Wypatrzyć ją w tłumie Potępionych, po tak długim czasie, gdy szukała jej bezowocnie pośród tylu czarno-szarych pysków.
Aran Absynth, Taura Saya, Quendi Celeste, Quendi Maelyss, Aldo Adirael... — Powitała Potępionych za kolejnością hierarchii, następnie pozdrawiając resztę adeptów, która wciąż jeszcze czekała na swoją inicjację. Zajęła miejsce obok nekromantki.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 13:57
autor: Mizrak
Przyszedł i sie przywitał.

/liczyć go

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 20:19
autor: Khall Xue
Wpadł zapolować na coś dużego, a w międzyczasie przywitał wszystkich zgodnie z etykietą.

"Agito... agito... agito... "


I tak dalej i tak dalej, dopóki nie przysiadł się niedaleko Lithii.

Biała Otchłań

: 27 gru 2025, 21:23
autor: Zuartarion
Zjawił się. Grzecznie i taktownie przywitał sie ze wszystkimi, od Alfy począwszy. Pochylony łeb pokazywał jakie ma miejsce w hierarchii. Przysiadł gdzieś z tyłu, coby zbytnio nie razić swoją służalczą rangą. Siedział jak jakiś posąg, beznamiętnie spoglądając w bliżej nieokreśloną przestrzeń. Czekał.

Biała Otchłań

: 28 gru 2025, 12:51
autor: Ariesme
POLOWANIE NA MAMUTA
Zasady
Statystyki polujących

Statystyki mamuta: S: 300 | Z: 50 | C: 10 | PŻ: 200

Gnani wieściami o wyjątkowych, niespotykanych dotąd stworach, Potępieni znaleźli się w środku wiecznej zimy, na zupełnym pustkowiu gdzie, jak wzrokiem nie sięgnąć, znajdował się tylko śnieg, śnieg i... jeszcze więcej śniegu. Panujący chłód wzmagały powiewy wiatru powoli przybierające na sile, które, jeśli się nie pospieszą, zaczną coraz bardziej dokuczać skostniałym kończynom. Po mamutach nie widać było póki co ani śladu. Jeśli jednak przyjrzeć się obszarowi roztaczającemu się przed nimi, wyglądało na to, że teren ulega znacznemu podwyższeniu — istniała szansa, że stado znajdowało się po drugiej stronie śnieżnych wzgórz.

Trop znajdzie: Celeste 1d18


— Aran Absynth — przywitała wuja, kiedy pojawił się na miejscu jako pierwszy, tuż za nią. Z daleka równie trudno byłoby się go dopatrzeć na tle śniegu, co jej. — Tak. Choć przyznam, że plotki wydają się... wyolbrzymione.
Nie dane im było jednak porozmawiać dłużej, bo zaczęli zbierać się pozostali, i rozpoczęły się przywitania, a i ona do nich dołączyła. Elbae, która podeszła bliżej i wręcz wibrowała energią, została powitana kiwnięciem pyska i uprzejmym uśmiechem. Wybór ofiary zadziałał też w drugą stronę, bo rzemieślniczka przykuła sobą uwagę, toteż Ariesme mimowolnie zamierzała mieć na nią oko podczas tego polowania.
Zebrała się ich całkiem pokaźna gromadka i musiała zamrugać, żeby upewnić się, że się jej nie przewidziało. Takiego zbiorowiska poza terenami Potępionych nie widziała od... dawna. Wzrok fiołkowookiej przesuwał się po każdym z osobna, jak gdyby ich sobie w myślach przeliczała. Przed Kaimlerem skłoniła pysk, natomiast tkwiło w tym geście — tym razem — lekkie rozbawienie. Kolejne dłuższe spojrzenie poświęciła, rzecz jasna, Zhoryii. Przywitała ją równie oficjalnie (całkiem bawiło zwracanie się tak do siebie w podobnych sytuacjach) i pomimo panującego mrozu, zrobiło się jej cieplej, gdy błękitnooka usiadła tuż obok.
Odczekała jeszcze chwilę, wzrok wlepiając w dal tam, skąd przyszli właściwie wszyscy, nie zobaczyła już jednak niczyjej majaczącej sylwetki, toteż odkasłała subtelnie i zwróciła się do wszystkich.
— Cokolwiek wywołało takie wzburzenie gawiedzi, jest spore, więc raczej nie przeoczymy śladów. Trzymajmy się razem — ostatnie powiedziała głównie na użytek obecnych w tłumie młodzików i ruszyła z miejsca, kierując się w stronę zawyżonego terenu. Wzrokiem wiodła od skutej lodem i pokrytej śniegiem ziemi, do obszaru ich otaczającego — ewentualne tropy będą zapewne tak subtelne, jak sierść Adiraela w tym środowisku.

Klan Potępienia (pinguję wszystkich bo jeszcze można dołączyć)