Strona 2 z 4
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 17:12
autor: Lucidique
— Jest przepięknie... czy to miejsce ma jakąś historię, którą opowiada się wilkom na dobranoc? — Słyszała, że niektóre z miejsc miały.. ale czy to konkretne miało?
Spytała śmiało Ammat. Był w krainie dłużej, zakladała, że wie.
— Tak? oh... slyszałam o skarbie włóczykija, ale co można jeszcze? nie wiem... na pewno jakieś kamienie szlachetne... czy Klany mają osobne, unikatowe tylko dla nich surowce? — Zagaiła spokojnym tonem i usiadła miękko na pobliskim głazie, któy się wyróżniał na tle reszty śnieżnego krajobrazu — najblższego ich ciał.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 17:19
autor: Ammat
— cóż podobno jak zwiędną te kwiaty tutaj — wskazał na przebiśniegi to zginie cała kraina. Jest legenda że któryś z alf klanu zaniedbał tropiciela, a przez to że nie zdązył zanieść ostrzeżenia zginął cały klan — wyjaśnił
— tak, każdy klan ma swój.. klan Cienia ma Esencję Cienia... klan potępienia ma perły, klan natury remedium.. a klan ognia ogniste denary. Klan księżyca srebro...Ale są też kamienie szlachetne. Tu najprawdopodobniej można znaleźć jaspis. Chciałabyś trochę pokopać ze mną? — zapytał.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 17:21
autor: Lucidique
— Brzmi dość smutno... — Ta opowiastka... ale... Cóż, to tylko opowieść, prawda? Nic złego się nie dzieje, prawda?
— Oh... sporo tego. — Machnęła łapką.
— Chętnie Ci potowarzyszę, jeśli chcesz szukać kamyków szlachetnych. — Była skora do pomocy. Mama ją dobrze wychowała, o!
Ammat
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 17:25
autor: Ammat
— raczej tak.— podrapał się po brodzie. — chociaż wolałbym nie sprawdzać. Wyciągnął kilof z futerału który nosił na plecach.
— dobrze jest mieć kilof — mruknął
[ zbieractwo: jaspis]
— no więc trzeba znaleźć odpowiednią skałkę i wtedy po prostu kopać. Nie wiem czy.. skarb włóczykija się zbiera tak samo — odparł wzruszając barkami.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 17:28
autor: Lucidique
Oj... — Ale jesteś ubezpieczony... Ja mam tylko alkohol... — Posmutniała na moment... ale od czego ma się ostre pazury?
Z drugiej strony.
— Będę polegać na sile, więc niewiele znajdę, ale... —
ZBIERACTWO: Jaspis
Zaczęla się rozglądać i szukać co łatwiejszego do wydobycia kamyka, w międzyczasie rozmawiała z Ammat'e.... — Skarb włóczykija to taka fasolka, która rośnie w rodzinie matecznej... Szuka się jej po węchu, jest dość prosta z wyglądu, ale. Mała, przez co trudniej ją znaleść... — I zabrała się za 'wydobywanie' przed oczami miała już kamień — jaspis — nieduży, ale dość atrakcyjny dla oka...
— Czy to to? — Wskazała palcem na przedmiot.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 17:38
autor: Ammat
— ja też, dogadujemy się — zaśmiał się głośno. Czuł się luźno przy tej samicy.
— nie pazurami, zetrzerz sobie ! Masz kop pierwsza jak tak chcesz — podał jej swój kilof. Widać że przeżył już wiele ale był ostry jak brzytwa.
— to zwykły kolorowy kamień, jaspis jest ...bardziej pomarańczowy, czerwony, ten jest zbyt żółtawy..
— a masz już jakiś skarb włóczykija? — zapytał zaciekawiony
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 17:40
autor: Lucidique
Oh... Podziękowała mu w postaci ukłonu. — Dziękuję. — Dodała jeszcze i zaczęła stukać... delikatnie, wyważenie, nie chcąc zniszczyć tego na co polowala...
Pierwszy raz widziała taki kamień. Pewnie na rynku cenny.
— Oj... — To szukała dalej! — Mam... ale potem Ci pokażę, znajdźmy jaspis! — Była zdeterminowana w odnalezieniu kamienia szlachetnego.
Ammat
/Ten skarb włóczykija oddaję na innej fabule Yvarrah'oiwi, ugadane
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 18:01
autor: Ammat
// a ;c
— tak, teraz skupmy się na kamieniu. Musisz mocniej uderzać, zazwyczaj są dość głęboko — odparł, sam o tym nie wiedział i czesto kisł tu bez potrzeby dlużej niż powinien. On czasem podtrzymywał jej kilofa i tłumaczył jak lepiej uderzać, pod jakim kątem. W sumie był całkiem niezły w te klocki i tak w sumie wypadły dwa czerwonobure kamienie.
— patrz ! To jest jaspis !
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 18:03
autor: Lucidique
/No, umówione, oddaje, ale mogę Ci dać jaspis i tak nie zbieram. Tylko przekaże fabularnie, udokumentuje i ok. Przyszły Skarb Wlóczykija mogę Ci dać
I tak w ten sposób czas mijał... Wilczyca wydobywała, uderzała w skały, czy co to tam było... do momentu, aż ukazał jej się kamień. Wpierw jednak zerknęła na Ammat'a i to co on jej pokazał, bo dzięki niemu właśnie zorientowała się, ze to co ona znalazła to-to samo!
— Chcesz go? — Zapytała, sięgając po kamyk.
Koniec ZBUERACTWA; Jaspis x1
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 18:13
autor: Ammat
— zachowaj na pamiątkę — zaśmial się zabierając swój jeden jaspis. — jak ci się podobało kopanie? Ja uwielbiam kopać, mam też inne minerały.. diament i rubin — w sumie wyciągnął że pokazać jak one wyglądają. Przynajmniej będzie wiedzieć i rozróżniać minerały.
//oke to zamawiam skarb włóczykija xD//
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 18:17
autor: Lucidique
/Więc przy okazji/najprędzej za 24h go Ci wydobędę
— Dobrze, dziękuję. Szczodry paniczu. — Zachichotała kokieteryjnie po czym dodała. — Czas spędzony z tobą płynie tak spokojnie i powoli. — Czuła się bezpieczna — PRZY WILKU Z KC!
Kto by pomyślał...
— Pokażesz te dwa pozostałe? — Zapytała Ammat'a ciekawsko.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 18:30
autor: Ammat
Wyjął rubin i diament
— właśnie tak — mruknął kiedy tak zachichotała to się nawet zaczerwienił na mordzie i bynajmniej nie od alkoholu. No cóż nie każdy rucha wszystko co wpadnie mu w łapy chociaż... nie będzie ukrywać że samica mu się podobała. Smyrnął ją w bok swoim długim ogonem
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 19:26
autor: Lucidique
No cóż... w zasadzie to ona nie miała nic przeciwko zbliżeniu się — ale nie czuła się tak, by narzucać się jemu... Nie mniej odwzajemniła smagnięciem ogonem jej boku — podejściem i otarciem się pod jego bok. Chwilę później była pod jego szyją, ucierająć się grzbietem i ogonem o Ammat podbródek — wyglądała trochę jak kotka w rui.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 19:32
autor: Ammat
normalnie kusiła go! Miał ochotę ją po prostu złapać w biodrach szczególnie kiedy tak się ocierała...zamruczał cicho. Nie chciał jej gwałcić ale ona całą sobą pokazywała że... chce tego normalnie. W sumie kiedy już zadem była przy jego pysku chwycił ją delikatnie i położył na plecach tak żeby być nad nią.
— no i co teraz? — mruknął do jej ucha wsuwając pysk w szyję, mogła poczuć mokry nos rogacza.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 19:36
autor: Lucidique
Oh...
Zamruczała czując jego oddech na swojej szyi...
Był taki silny i męski! Wziął sprawę w swoje łapy... — Chyba osiągnęłam to czego chcę? — Wyszczerzyła ząbki, rozszerzyła łapiny, jej ogon smagnął samca w okolicach przyrodzenia — zachęcająco...
Ammat
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 19:41
autor: Ammat
18++
Zaczął ją lizać po szyi a potem coraz niżej i niżej.
— a co jak wpadniemy? — mruknął cicho i w sumie nie czekając już długo wsunął się w jej gorącą płeć. Nie musiała go dłużej zachęcać. Wsunął powoli, delikatnie na początku sprawdzając grunt.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 19:43
autor: Lucidique
+18
— Nie bój się, nie mam cieczki. — Zaśmiała się, pozwalając Ammat'owi zająć się jej ciałem. Był taki delikatny... i ciepły...
I twardy i duży, poczuła to po chwili — przez co stęknęła nieco głośniej. Musnęła go po pysku ozorem, chcąc by kontynuował.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 19:47
autor: Ammat
+18
— w sumie to z chęcią bym został ojcem — mruknął i nieco przyśpieszył, ale żeby nie bylo za nudno obrócił ją sobie tak zeby ona byla tyłem do niego i wtedy wsunął się szybko i brutalnie, był ostro podniecony samicą. Chciał ją całym sobą. Jego przyrodzenie bylo większe niż przeciętnego wilka, proste a teraz też w zwodzie co dawało to że był jeszcze większy. Ale też bez przestady nie musiał se wiązać pyty wokół nóg
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 20:11
autor: Lucidique
+18
Oh... nie miała nawet czasu na odpowiedź! bo
Ammat ją obrócił szybciej, niż sama kiedykolwiek zdołałaby zareagować szybciej.
Oczywiście penetracja tak dużym sprzętem — sprawiała jej przyjemność... Był w sam raz.. a może nawet za wielki... ale to nic. Lubiła na ostro. A jesli zajdzie w ciążę to trudno, urodzi... Nie mniej wtedy musiałaby się martwić Klanem, i przystąpić na pewno do tego, gdzie byłyby jej dzieci.
Szczyty Alf
: 17 wrz 2025, 20:22
autor: Ammat
+18
Odpowie później. Posuwał ją szybko potem coraz szybciej i szybciej. Ta pozycja kiedy wadera byla na dole najbardziej mu odpowiadała, nie był ani krótko ani długo dystansowcem. Chciał żeby ona też miała z tego przyjemność. A był całkiem niezłym kochankiem. Natomiast nie wstrzymywał się jakoś znacznie. Kiedy już był u szczytu wytrysnął mocno zalewając wilczycę ciepłym białym soczkiem. Milionem żywych plemniczków.