!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
![]() |
-15°C | Śnieg Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy. |
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.
Fiołkowy Płaskowyż
- Złocisty Zmierzch
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 108
- Rodzice: Promień Jutrzenki x Vaelcarth
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 10
- Zręczność: 10
- Czujność: 10
- Życie: 100
- Punkty Doświadczenia: 56
- Bursztynowy Świt
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 108
- Rodzice: Promień Jutrzenki i Vaelcarth
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Zręczność: 10
- Czujność: 10
- Wiedza: 0
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 19
Fiołkowy Płaskowyż
Spojrzał na kurczące się mięso ptaka.
— Tato, mam coś zostawić? — Spytał zasmucony, bo przecież bażant był taki maly a Bursztynek taki głodny i rosnący.
— Tato, mam coś zostawić? — Spytał zasmucony, bo przecież bażant był taki maly a Bursztynek taki głodny i rosnący.
![]() |
Coraz więcej umiem Coraz więcej wiem W moim sercu sarna A w brzuszku ogień |
![]() |
- Vaelcarth
- Demon
Astaroth
- Posty: 985
- Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
- Płeć: Samiec
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 45(15+30)
- Czujność: 40(10+30)
- Wiedza: 20
- Życie: 81 (16.02)
- Energia: 70 (10.02)
- Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
- Profesje: Myśliwy [2]
Fiołkowy Płaskowyż
W tej samej chwili poczuł znajome drżenie w głowie. "Porozmawiam z nim. Zajmij czymś Bursztyna." Głos Jutrzenki. Krótki, konkretny. Wyszła już chwilę później, a wraz z nią Złocisty Zmierzch. Vael odprowadził ich spojrzeniem, mrużąc oczy. Sam nie wiedział jak mu pomóc, ale może ona zrozumie? Zdecydowała się zająć tym sama, nie zamierzał wchodzić jej w drogę. Potem samiec przeniósł spojrzenie z ptaka na syna i na kurczący się zapas — to było dobre słowo. Po krótkiej chwili namysłu skinął głową.
— Jedz, Bursztyn. Całość — powiedział spokojnie, bez wahania. — Masz rosnąć, nie głodować. — Dodał po chwili.
— Jak skończysz… — zaczął spokojnie, bez pośpiechu — pójdziemy zobaczyć posągi zasłużonych wilków klanu. — zaakcentował ostatnie słowo, nie spuszczając wzroku z syna. W końcu Jutrzenka kazała się nim zająć, a samicy się nie stawia.
— Warto wiedzieć, skąd pochodzimy. I kto pilnował ognia, zanim przyszła nasza kolej. — Dopowiedział.
— Co ty na to? — Nachylił łeb odrobinę, pytająco.
— Jedz, Bursztyn. Całość — powiedział spokojnie, bez wahania. — Masz rosnąć, nie głodować. — Dodał po chwili.
— Jak skończysz… — zaczął spokojnie, bez pośpiechu — pójdziemy zobaczyć posągi zasłużonych wilków klanu. — zaakcentował ostatnie słowo, nie spuszczając wzroku z syna. W końcu Jutrzenka kazała się nim zająć, a samicy się nie stawia.
— Warto wiedzieć, skąd pochodzimy. I kto pilnował ognia, zanim przyszła nasza kolej. — Dopowiedział.
— Co ty na to? — Nachylił łeb odrobinę, pytająco.
|
D E M O N ▼△▼△▼△▼△▼ ![]() — KARTA POSTACI — A S T A R O T H |
ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ º Hello d a r k n e s s, my old friend. º I've come to talk with you again. √ unique √ warrior √ initiator ![]() ⟨⟨ miłość ⟩⟩ From the city of angels, an empty vessel of devils; is there no one to save us? L o a d i n g Jutrzenka⟨⟨ umiejętności ⟩⟩ ▫ Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem. [Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ] ▫ Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja) czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji). — [ 0/3 miesiąc] ▫ Żar Serca — całkowita władza nad ogniem. — [ umiejętność fabularna, nielimitowana ] ⟨⟨ profesja ⟩⟩ Myśliwy (II poziom) — obniża siłę lub zręczność potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P △△△ |
- Bursztynowy Świt
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 108
- Rodzice: Promień Jutrzenki i Vaelcarth
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Zręczność: 10
- Czujność: 10
- Wiedza: 0
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 19
Fiołkowy Płaskowyż
— Dobłe — przytaknął, mając już pysk wypełniony darowanym mięsem. Był szczęśliwy, że może się najeść i że się uczy dziś tylu rzeczy! Załował tylko, że Zmierzch z nimi nie pójdzie, no ale rozumiał, że drewno samo się nie pozbiera.
— Widziałem jeden posąg! — Pochwalił się, po czym nastapiła kolejne seria odgłosów rozrywania, ciamknięć i połykania.
— Taki z niebieskim ogniem — dodał, po czym szarpnął truchłem na boki, próbując podzielić pozostały, niewielki już, ale wciąż zbyt duży na raz, kawał mięsa.
— Widziałem jeden posąg! — Pochwalił się, po czym nastapiła kolejne seria odgłosów rozrywania, ciamknięć i połykania.
— Taki z niebieskim ogniem — dodał, po czym szarpnął truchłem na boki, próbując podzielić pozostały, niewielki już, ale wciąż zbyt duży na raz, kawał mięsa.
![]() |
Coraz więcej umiem Coraz więcej wiem W moim sercu sarna A w brzuszku ogień |
![]() |
- Vaelcarth
- Demon
Astaroth
- Posty: 985
- Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
- Płeć: Samiec
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 45(15+30)
- Czujność: 40(10+30)
- Wiedza: 20
- Życie: 81 (16.02)
- Energia: 70 (10.02)
- Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
- Profesje: Myśliwy [2]
Fiołkowy Płaskowyż
Użytkownicza Vaela zdecydowanie ma obecnie mindfucka i przetwarzanie żądania w swojej głowie, więc najzwyczajniej podejdzie do tego dyplomatycznie i nie wystawi Vaela na pozycję, gdzie młody ma większą wiedzę niż on. Shhhh. To się wytnie, ale może i zmontuje.
— Zawsze możesz mnie do niego zaprowadzić i od niego zaczniemy, a potem rozejrzymy się za kolejnymi. — Odparł spokojnie, mrużąc na chwilę oczy. Posąg z niebieskim ogniem? Samiec zdecydowanie zaczął w pamięci odtwarzać każdy z możliwych posągów, ale który mógł mieć.. niebieski ogień?
Bursztynowy Świt
— Zawsze możesz mnie do niego zaprowadzić i od niego zaczniemy, a potem rozejrzymy się za kolejnymi. — Odparł spokojnie, mrużąc na chwilę oczy. Posąg z niebieskim ogniem? Samiec zdecydowanie zaczął w pamięci odtwarzać każdy z możliwych posągów, ale który mógł mieć.. niebieski ogień?
Bursztynowy Świt
|
D E M O N ▼△▼△▼△▼△▼ ![]() — KARTA POSTACI — A S T A R O T H |
ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ º Hello d a r k n e s s, my old friend. º I've come to talk with you again. √ unique √ warrior √ initiator ![]() ⟨⟨ miłość ⟩⟩ From the city of angels, an empty vessel of devils; is there no one to save us? L o a d i n g Jutrzenka⟨⟨ umiejętności ⟩⟩ ▫ Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem. [Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ] ▫ Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja) czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji). — [ 0/3 miesiąc] ▫ Żar Serca — całkowita władza nad ogniem. — [ umiejętność fabularna, nielimitowana ] ⟨⟨ profesja ⟩⟩ Myśliwy (II poziom) — obniża siłę lub zręczność potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P △△△ |
- Bursztynowy Świt
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 108
- Rodzice: Promień Jutrzenki i Vaelcarth
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Zręczność: 10
- Czujność: 10
- Wiedza: 0
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 19
Fiołkowy Płaskowyż
Wkrótce z bażanta zostały jedynie pióra i kości. Bursztynek oblizał się zadowolony (już nie pamiętając o swoim szoku z powodu zadania pierwszej śmierci — rodzice traktowali to jako coś normalnego, więc nie było powodu, by się tym przejmować) i zerwał się na równe nogi.
— Dobra, chodźmy! — Zarządził i potruchtał przed siebie. Na szczęście szybko zorientował się, że nie wie, dokąd idzie, więc się zatrzymał.
— Ale najpierw ty możesz nas zaprowadzić do domu! — Z domu wiedział, jak dotrzeć pod pomnik. No... raz do niego dotarł, więc na pewno mu się uda drugi raz.
— Dobra, chodźmy! — Zarządził i potruchtał przed siebie. Na szczęście szybko zorientował się, że nie wie, dokąd idzie, więc się zatrzymał.
— Ale najpierw ty możesz nas zaprowadzić do domu! — Z domu wiedział, jak dotrzeć pod pomnik. No... raz do niego dotarł, więc na pewno mu się uda drugi raz.
![]() |
Coraz więcej umiem Coraz więcej wiem W moim sercu sarna A w brzuszku ogień |
![]() |
- Vaelcarth
- Demon
Astaroth
- Posty: 985
- Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
- Płeć: Samiec
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 45(15+30)
- Czujność: 40(10+30)
- Wiedza: 20
- Życie: 81 (16.02)
- Energia: 70 (10.02)
- Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
- Profesje: Myśliwy [2]
Fiołkowy Płaskowyż
— No to ruszajmy. — Powiedział i ruszył, co rusz obracając głowę za siebie, czy młody idzie za nim. Był ciekaw, czy w momencie, kiedy doprowadzi ich pod legowisko, samczyk zaprowadzi ich do tego posągu z niebieskim ogniem. Okaże się.
/zt
// prowadź zatem Bursztynowy Świt
/zt
// prowadź zatem Bursztynowy Świt
|
D E M O N ▼△▼△▼△▼△▼ ![]() — KARTA POSTACI — A S T A R O T H |
ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ º Hello d a r k n e s s, my old friend. º I've come to talk with you again. √ unique √ warrior √ initiator ![]() ⟨⟨ miłość ⟩⟩ From the city of angels, an empty vessel of devils; is there no one to save us? L o a d i n g Jutrzenka⟨⟨ umiejętności ⟩⟩ ▫ Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem. [Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ] ▫ Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja) czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji). — [ 0/3 miesiąc] ▫ Żar Serca — całkowita władza nad ogniem. — [ umiejętność fabularna, nielimitowana ] ⟨⟨ profesja ⟩⟩ Myśliwy (II poziom) — obniża siłę lub zręczność potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P △△△ |
- Bursztynowy Świt
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 108
- Rodzice: Promień Jutrzenki i Vaelcarth
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Zręczność: 10
- Czujność: 10
- Wiedza: 0
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 19
Fiołkowy Płaskowyż
— Ruszamy! — Skocznym krokiem podążył za tatusiem.
/zt
/zt
![]() |
Coraz więcej umiem Coraz więcej wiem W moim sercu sarna A w brzuszku ogień |
![]() |
- Melvine
- Samica Alfa
Klan Natury
- Posty: 811
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 68 (8+60)
- Zręczność: 85 (15 + 60)
- Czujność: 82 (12 + 60)
- Wiedza: 40
- Życie: 62 (18.02)
- Energia: 70 (luty)
- Punkty Doświadczenia: 55
- Profesje: Uzdrowiciel [3], Znachor [1]
Fiołkowy Płaskowyż
Ophelia
Wieczór był spokojny. Mroźny, lecz w ogólnym rozrachunku całkiem przyjemny. Melvine udała się na spacer późnym popołudniem, teraz wracała na tereny Klanu Natury. Zrobiła sobie jednak krótki przystanek na dobrze znanym sobie płaskowyżu. Co prawda zimą nie był tak malowniczy i czarujący jak podczas cieplejszych miesięcy, jednak i dzisiaj miał swój urok.
Podeszła niespiesznie do granicy, na tyle blisko, iż w zasadzie jeden krótki moment nieuwagi wystarczyłby, aby zsunąć się po śliskiej powierzchni i runąć w przepaść. Wiatr bezlitośnie tarmosił kosmykami szarej sierści, a prószący swobodnie śnieg osiadał na miękkiej szacie lekko, momentami dając wrażenia, jakoby futro samicy zaczęło nagle się rozjaśniać.
Wieczór był spokojny. Mroźny, lecz w ogólnym rozrachunku całkiem przyjemny. Melvine udała się na spacer późnym popołudniem, teraz wracała na tereny Klanu Natury. Zrobiła sobie jednak krótki przystanek na dobrze znanym sobie płaskowyżu. Co prawda zimą nie był tak malowniczy i czarujący jak podczas cieplejszych miesięcy, jednak i dzisiaj miał swój urok.
Podeszła niespiesznie do granicy, na tyle blisko, iż w zasadzie jeden krótki moment nieuwagi wystarczyłby, aby zsunąć się po śliskiej powierzchni i runąć w przepaść. Wiatr bezlitośnie tarmosił kosmykami szarej sierści, a prószący swobodnie śnieg osiadał na miękkiej szacie lekko, momentami dając wrażenia, jakoby futro samicy zaczęło nagle się rozjaśniać.
PRZY SOBIE:
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Fiołkowy Płaskowyż
Szła niemal bezgłośnie, jak cień przesuwający się między smugami śniegu. Jej futro było już czyste, jeszcze lekko wilgotne przy szyi i pod brzuchem, gdzie kąpiel zabrała zapach krwi i dżungli. Marudziła trochę w duchu na zimno i śnieg. Gdyby ktos się przypatrzył, dostrzegłby delikatny szczegół, delikatne odciążanie jednej z przednich łap. Zauważyła Melvine dopiero po kilku krokach. Zwolniła odruchowo. Uszy drgnęły lekko, kiedy wiatr szarpnął jej grzywkę. Śnieg dalej osiadał na jej futrze, rozjaśniając je w bladym, wieczornym świetle. Zatrzymała się a w jej postawie było trochę nieufności i czujności. Jeszcze nie wiedziała czy to przyjaciel czy wróg.
Melvine
Melvine
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |
- Melvine
- Samica Alfa
Klan Natury
- Posty: 811
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 68 (8+60)
- Zręczność: 85 (15 + 60)
- Czujność: 82 (12 + 60)
- Wiedza: 40
- Życie: 62 (18.02)
- Energia: 70 (luty)
- Punkty Doświadczenia: 55
- Profesje: Uzdrowiciel [3], Znachor [1]
Fiołkowy Płaskowyż
Wiatr współpracował z Melvine już od dawna. Jako alfa klanu miała bowiem błogosławieństwo i wsparcie wszystkich trzech elementów natury. Dlatego przyniósł jej zapach kogoś obcego jeszcze nim Ophelia przystanęła w miejscu. Melvine poruszyła lekko uchem i niespiesznie odwróciła głowę i posłała półlisicy uprzejmy uśmiech.
— Ane varoi — przywitała się grzecznie, skinąwszy zgrabnie czerepem.
Nie zmniejszała dystansu. Nie podchodziła bliżej. Decyzję o tym kroku pozostawiła rudej, bo była jedną z tych, które nie cierpią się narzucać.
— Ane varoi — przywitała się grzecznie, skinąwszy zgrabnie czerepem.
Nie zmniejszała dystansu. Nie podchodziła bliżej. Decyzję o tym kroku pozostawiła rudej, bo była jedną z tych, które nie cierpią się narzucać.
PRZY SOBIE:
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Fiołkowy Płaskowyż
Machnęła ogonem słysząc to powitanie. Znałą je od czasu spotkania z Mekonopsem. Odruchowo dotknęła nosem szalika z wietrznej włóczki.
— Salve — przywitała się. Zrobiła jeden krok, ale tym razem wyglądało jakby się potknęła. Uzdrowiciel raczej zauwazyłby, że nie było to podknięcie, tylko utykanie. Sama Ophelia udawała zaś że nic się nie stało. Przesunęła ciężar ciała inaczej.
— Byłam na polowaniu — powiedziała cicho, zupełnie jakby obcą samicę miało to z jakiegoś względu interesowac. Spojrzała na nią krótkim, trochę nieśmiałym spojrzeniem.
Melvine
— Salve — przywitała się. Zrobiła jeden krok, ale tym razem wyglądało jakby się potknęła. Uzdrowiciel raczej zauwazyłby, że nie było to podknięcie, tylko utykanie. Sama Ophelia udawała zaś że nic się nie stało. Przesunęła ciężar ciała inaczej.
— Byłam na polowaniu — powiedziała cicho, zupełnie jakby obcą samicę miało to z jakiegoś względu interesowac. Spojrzała na nią krótkim, trochę nieśmiałym spojrzeniem.
Melvine
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |
- Melvine
- Samica Alfa
Klan Natury
- Posty: 811
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 68 (8+60)
- Zręczność: 85 (15 + 60)
- Czujność: 82 (12 + 60)
- Wiedza: 40
- Życie: 62 (18.02)
- Energia: 70 (luty)
- Punkty Doświadczenia: 55
- Profesje: Uzdrowiciel [3], Znachor [1]
Fiołkowy Płaskowyż
Dostrzegła. Oczywiście nie zareagowała na to wyraźnie, nie skomentowała słabszej kondycji łapy samicy. Nie chciała jej zakłopotać, ale też wiedziała już doskonale, iż bez leczenia jej stąd nie puści. Widząc, że Ophelia wykonała ten jeden, symboliczny — skromny, acz wyraźny — krok, sama podeszła nieco bliżej. Powoli, obserwując reakcje jej ciała, gotowa na wszelkie oznaki spięcia, które mogła ku niej wysłać — mniej lub bardziej śwaidomie.
— Rozumiem — skinęła głową. Odebrała jej wyznanie odnośnie polowania jako wyjaśnienie, skąd utykanie. Widocznie ruda doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że nie chodzi poprawnie, lecz asekuruje obolałą kończynę. Melvine przysiadła naprzeciwko, dupskiem w zimnym śniegu, czym wydawała się wcale nie przejmować. — Bardzo cię boli? Jestem Melvine, znachorka Klanu Natury, jeśli mi pozwolisz — chętnie ci dopomogę — mówiła cicho, powoli, spokojnie. Jej ton pozostał miękki, ciepły jak kocyk.
— Rozumiem — skinęła głową. Odebrała jej wyznanie odnośnie polowania jako wyjaśnienie, skąd utykanie. Widocznie ruda doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że nie chodzi poprawnie, lecz asekuruje obolałą kończynę. Melvine przysiadła naprzeciwko, dupskiem w zimnym śniegu, czym wydawała się wcale nie przejmować. — Bardzo cię boli? Jestem Melvine, znachorka Klanu Natury, jeśli mi pozwolisz — chętnie ci dopomogę — mówiła cicho, powoli, spokojnie. Jej ton pozostał miękki, ciepły jak kocyk.
PRZY SOBIE:
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Fiołkowy Płaskowyż
Ophelia na moment opuściła wzrok, gdy Melvine przedstawiła się i zaproponowała pomoc. Układała w głowie myśli.
— Nazywam się Ophelia — odpowiedziała cicho — i jestem myśliwym — przyznała z lekkim wahaniem. A co jak Melvine pomyśli że była słabą polującą koro dawała się skopać zwierzynie? Uszy poruszyły się lekko, kiedy usłyszała ciepło w głosie znachorki. Z jakiegos powodu przypominało jej ciepło słońca. Na pytanie o ból nie odpowiedziała od razu. Poruszyła lekko łapą, jakby testowała, ile może sobie pozwolić.
— Trochę boli. Naciągnełam coś na treningu a potem jeszcze to polowanie — kącik pyska drgnął minimalnie, jakby była trochę zakłopotana własną decyzją, żeby mimo wszystko iść na łowy. Spojrzała na wilczycę, bardziej otwarcie
— Jeśli możesz pomóc, to chętnie skorzystam — przyznała niesmiało. Uniosła chora łapę, jako gest zaufania.
— A wiesz, że ten szalik mam od wilka z Twojego klanu? Wydajecie się bardzo miłymi wilkami — a to, że opznała aż 3 wilki z tego klanu to szczegół.
Melvine
— Nazywam się Ophelia — odpowiedziała cicho — i jestem myśliwym — przyznała z lekkim wahaniem. A co jak Melvine pomyśli że była słabą polującą koro dawała się skopać zwierzynie? Uszy poruszyły się lekko, kiedy usłyszała ciepło w głosie znachorki. Z jakiegos powodu przypominało jej ciepło słońca. Na pytanie o ból nie odpowiedziała od razu. Poruszyła lekko łapą, jakby testowała, ile może sobie pozwolić.
— Trochę boli. Naciągnełam coś na treningu a potem jeszcze to polowanie — kącik pyska drgnął minimalnie, jakby była trochę zakłopotana własną decyzją, żeby mimo wszystko iść na łowy. Spojrzała na wilczycę, bardziej otwarcie
— Jeśli możesz pomóc, to chętnie skorzystam — przyznała niesmiało. Uniosła chora łapę, jako gest zaufania.
— A wiesz, że ten szalik mam od wilka z Twojego klanu? Wydajecie się bardzo miłymi wilkami — a to, że opznała aż 3 wilki z tego klanu to szczegół.
Melvine
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |
- Melvine
- Samica Alfa
Klan Natury
- Posty: 811
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 68 (8+60)
- Zręczność: 85 (15 + 60)
- Czujność: 82 (12 + 60)
- Wiedza: 40
- Życie: 62 (18.02)
- Energia: 70 (luty)
- Punkty Doświadczenia: 55
- Profesje: Uzdrowiciel [3], Znachor [1]
Fiołkowy Płaskowyż
Melvine nie oceniała. No, a przynajmniej nie oceniała każdego napotkanego wilka. Skinęła lekko głową, gdy Ophelia zadeklarowała, iż jest myśliwym. Ani przez moment nie pomyślała o niej jako o słabej czy niedoświadczonej — w końcu doskonale wiedziała, iż o urazy było aż nad wyraz łatwo.
Kiedy dostała od niej pozwolenie, pokonała ostatnie dzielące je centymetry i delikatnie ujęła we własne "dłonie" tę łapę, którą Ognista przed momentem poruszyła, a na którą, jeśli dobrze zauważyła, utykała. W końcu jej magia i tak przepłynie przez całe ciało Ifrytki; w najgorszym razie po prostu zadziała o dwie sekundy później. Skoncentrowała się więc na tym, co pragnie uzyskać, przelewając w ranną łapę część własnej energii. Ophelia mogła poczuć przyjemne ciepło, ściekające na jej osobę w miejscu kontaktu z łapami, które leczą Melvine. Sama Naturzystka zaś przymknęła powieki, jakby pomagało jej to lepiej się skoncentrować na zadaniu.
— Och, zgaduję że od tkacza... Powiedz mi, proszę, czy był rudawy i miał wielkie skrzydła z zielonymi piórami? — spytała, jeszcze w trakcie leczenia. Dopiero po kilku chwilach cofnęła łapę. Ophelia prawdopodobnie czuła się lepiej: naciągnięte ścięgno czy mięśnie zregenerowały się, a magia Melvine pozostawiła po sobie przyjemne pulsowanie ulgi i odprężenia.
Znachor, poziom II:
Mechanika – fabularnie potrafi zrastać w mgnieniu oka nawet głębokie rany i połamane kości. Jest w stanie przywrócić dowolną brakującą liczbę PŻ, gdzie 3/4 uleczonych PŻ to PŻ znachora.
Koszt – 15 energii, odpowiedni koszt w PŻ
Ophelia: + 16 pż (jeden Ci się zregenerował automatycznie od wczoraj)
Melvine: — 12 pż
Kiedy dostała od niej pozwolenie, pokonała ostatnie dzielące je centymetry i delikatnie ujęła we własne "dłonie" tę łapę, którą Ognista przed momentem poruszyła, a na którą, jeśli dobrze zauważyła, utykała. W końcu jej magia i tak przepłynie przez całe ciało Ifrytki; w najgorszym razie po prostu zadziała o dwie sekundy później. Skoncentrowała się więc na tym, co pragnie uzyskać, przelewając w ranną łapę część własnej energii. Ophelia mogła poczuć przyjemne ciepło, ściekające na jej osobę w miejscu kontaktu z łapami, które leczą Melvine. Sama Naturzystka zaś przymknęła powieki, jakby pomagało jej to lepiej się skoncentrować na zadaniu.
— Och, zgaduję że od tkacza... Powiedz mi, proszę, czy był rudawy i miał wielkie skrzydła z zielonymi piórami? — spytała, jeszcze w trakcie leczenia. Dopiero po kilku chwilach cofnęła łapę. Ophelia prawdopodobnie czuła się lepiej: naciągnięte ścięgno czy mięśnie zregenerowały się, a magia Melvine pozostawiła po sobie przyjemne pulsowanie ulgi i odprężenia.
Znachor, poziom II:
Mechanika – fabularnie potrafi zrastać w mgnieniu oka nawet głębokie rany i połamane kości. Jest w stanie przywrócić dowolną brakującą liczbę PŻ, gdzie 3/4 uleczonych PŻ to PŻ znachora.
Koszt – 15 energii, odpowiedni koszt w PŻ
Ophelia: + 16 pż (jeden Ci się zregenerował automatycznie od wczoraj)
Melvine: — 12 pż
PRZY SOBIE:
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Fiołkowy Płaskowyż
Drgnęła lekko w pierwszej chwili dotyku, ale nie cofnęła łapy. Pozwoliła Melvine pracować, obserwując ją uważnie spod lekko opuszczonych powiek. Kiedy ciepło zaczęło rozlewać się po łapie, jej uszy odruchowo uniosły się wyżej. Mięśnie, które jeszcze chwilę temu były napięte jak struna, zaczęły powoli puszczać. Wypuściła powietrze. które nieświadomie wstrzymała. Ciało samo zdecydowało, że może się rozluźnić.
—o. — wyrwało się jej. Poruszyła lekko palcami łapy, testując zakres ruchu, jeszcze zanim Melvine całkiem cofnęła własne łapy. Dopiero wtedy uświadomiła sobie, że praktycznie nie czuje już bólu. Ostrożnie postawiła łapę w śniegu, przenosząc na nią część ciężaru. Zamarła na sekundę czekając na ukłucie bólu, które nie ndeszło.
— Dziękuję. Naprawdę. Jesteś wspaniała — spojrzała na Melvine z miękką wdzięcznością w oczach. Na pytanie o tkacza uniosła wzrok i pokręciła lekko głową.
— Nie, ten był niebieski i nie miał skrzydeł. — Na koniec poruszyła łapą jeszcze raz, już swobodniej, a końcówka ogona drgnęła lekko. Uśmeichnęła się czując prawdziwy znak ulgi
Melvine
—o. — wyrwało się jej. Poruszyła lekko palcami łapy, testując zakres ruchu, jeszcze zanim Melvine całkiem cofnęła własne łapy. Dopiero wtedy uświadomiła sobie, że praktycznie nie czuje już bólu. Ostrożnie postawiła łapę w śniegu, przenosząc na nią część ciężaru. Zamarła na sekundę czekając na ukłucie bólu, które nie ndeszło.
— Dziękuję. Naprawdę. Jesteś wspaniała — spojrzała na Melvine z miękką wdzięcznością w oczach. Na pytanie o tkacza uniosła wzrok i pokręciła lekko głową.
— Nie, ten był niebieski i nie miał skrzydeł. — Na koniec poruszyła łapą jeszcze raz, już swobodniej, a końcówka ogona drgnęła lekko. Uśmeichnęła się czując prawdziwy znak ulgi
Melvine
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |
- Melvine
- Samica Alfa
Klan Natury
- Posty: 811
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 68 (8+60)
- Zręczność: 85 (15 + 60)
- Czujność: 82 (12 + 60)
- Wiedza: 40
- Życie: 62 (18.02)
- Energia: 70 (luty)
- Punkty Doświadczenia: 55
- Profesje: Uzdrowiciel [3], Znachor [1]
Fiołkowy Płaskowyż
Drobna iskra nadziei, którą rozpalił w jej sercu widok szalika z wietrznej włóczki, zgasła jeszcze szybciej niż zaistniała. Niebieski, nie miał skrzydeł — na pewno nie chodziło o Mahzuna. Uśmiechnęła się grzecznie, choć w spojrzeniu błękitnych oczu coś wyraźnie przygasło.
— Nie ma za co. Mam nadzieję, że szybko wrócisz do pełnej sprawności — uczepiła się zatem tematu leczenia, bo był zdecydowanie mniej bolesny niźli kwestia dawno niewidzianego partnera.
Ophelia
— Nie ma za co. Mam nadzieję, że szybko wrócisz do pełnej sprawności — uczepiła się zatem tematu leczenia, bo był zdecydowanie mniej bolesny niźli kwestia dawno niewidzianego partnera.
Ophelia
PRZY SOBIE:
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Fiołkowy Płaskowyż
Ophelia przekręciła głowę minimalnie w bok. Ruch miękki, prawie ciekawski, ale natychmiast wyhamowany. Jej uszy pracowały osobno, jedno skierowane na Melvine, drugie na wiatr. Spojrzała na Melvine miękkim spojrzeniem. Połozyła łapę przy jej łapie. Cichy gest "jestem tu jesli potrzebujesz". Nie pytała, chociaż zauważyła w niej tę iskierkę która zgasła. To nie musiało wiele znaczyć, to mogło być samo zmęcznie, ale chciała okazać jej wsparcie, w podziękowaniu za pomoc.
— Już czuję się dużo lepiej, zobacz — zapewniła ją, po czym postarała się lekki o zabawnie podskoczyć na przednich łapach.
Melvine
— Już czuję się dużo lepiej, zobacz — zapewniła ją, po czym postarała się lekki o zabawnie podskoczyć na przednich łapach.
Melvine
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |
- Melvine
- Samica Alfa
Klan Natury
- Posty: 811
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 68 (8+60)
- Zręczność: 85 (15 + 60)
- Czujność: 82 (12 + 60)
- Wiedza: 40
- Życie: 62 (18.02)
- Energia: 70 (luty)
- Punkty Doświadczenia: 55
- Profesje: Uzdrowiciel [3], Znachor [1]
Fiołkowy Płaskowyż
Odruchem, kiedy tylko zarejestrowała jakieś poruszenie, skierowała spojrzenie ku jej łapie, spoczywającej właśnie niedaleko jej własnej. Uśmiechnęła się mimowolnie, pewnie nawet nie będąc tego świadomą. Doceniła, choć nie skomentowała. Nie była pewna, czy Ophelia miała na tyle rozwiniętą intuicję, aby wychwycić jej wdzięczność, jednak skoro z jej strony nie padły żadne słowa — Melvine również nie zamierzała nimi szastać. Czasami nie chodzi o to, by słyszeć, ale by poczuć.
— Gdybyś jeszcze kiedykolwiek potrzebowała pomocy, śmiało możesz jej szukać na terenach Klanu Natury. Prawdopodobnie jeśli zapytasz kogokolwiek o Melvine i powiesz, że jesteś moim gościem — wskaże ci bez zawahania drogę — zapewniła, skinąwszy lekko głową.
— Gdybyś jeszcze kiedykolwiek potrzebowała pomocy, śmiało możesz jej szukać na terenach Klanu Natury. Prawdopodobnie jeśli zapytasz kogokolwiek o Melvine i powiesz, że jesteś moim gościem — wskaże ci bez zawahania drogę — zapewniła, skinąwszy lekko głową.
PRZY SOBIE:
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
♠ na głowie nosi koronę KN
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>
- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Fiołkowy Płaskowyż
Kiedy Melvine skończyła mówić, lisica opuściła lekko pysk w miękkim, wdzięcznym geście. Jej ogon poruszył się raz, nisko i powoli.
— Dziękuję, zapamiętam — powiedziała cicho. — jeśli kiedyś będę w pobliżu Waszych terenów, będę pamiętać Twoje imię. — na moment jej spojrzenie uciekło gdzieś w bok kiedy układała tę informację w pamięci. Potem wróciło do Melvine, ale zatrzymało się wyżej. Ophelia przechyliła lekko głowę, uszy przesunęły się do przodu w wyraźnym skupieniu. W jej spojrzeniu nie było nachalności, tylko zaciekawienie
— Masz bardzo ładny wianek — pochwaliła koronę kN biorąc ją za zwykły, chociaż ekstrawagancki, wianek.
Melvine
— Dziękuję, zapamiętam — powiedziała cicho. — jeśli kiedyś będę w pobliżu Waszych terenów, będę pamiętać Twoje imię. — na moment jej spojrzenie uciekło gdzieś w bok kiedy układała tę informację w pamięci. Potem wróciło do Melvine, ale zatrzymało się wyżej. Ophelia przechyliła lekko głowę, uszy przesunęły się do przodu w wyraźnym skupieniu. W jej spojrzeniu nie było nachalności, tylko zaciekawienie
— Masz bardzo ładny wianek — pochwaliła koronę kN biorąc ją za zwykły, chociaż ekstrawagancki, wianek.
Melvine
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |








Jutrzenka

