Strona 31 z 39
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 19:53
autor: Vaelcarth
Śnieg skrzypnął cicho pod łapami, gdy Vael wyszedł na skraj polany. Zatrzymał się, pozwalając spojrzeniu przesunąć się po śladach odciśniętych w zmarzniętym puchu. Racice. Duże. Zbyt ciężkie jak na jelenia. Podszedł bliżej, nachylił łeb i wciągnął powietrze przez nos. Jego wzrok powędrował ku złamanej sośnie i zrytej ziemi. Przez moment stał nieruchomo, zapamiętując układ śladów i kierunek, w którym prowadziły.
— Świeże — dodał po chwili, prostując się i spoglądając w głąb lasu. Nie ruszył dalej, czekając na pozostałych i na to, co jeszcze odsłoni Borów cisza.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 19:55
autor: Ophelia
Biegła, nisko nad ziemią, omijając pnie i korzenie, instynktownie wybierając ścieżki między gęstymi zaroślami. Gałęzie smagały jej boki, igły świerków sypały się spod łap, a mróz szczypał w nos i opuszki, przypominając, że w Borach Łowieckich nawet powietrze potrafi być przeciwnikiem. Odpowiadała na wezwanie jednego z braci ognistych, sygnał zbiórki — ten rodzaj głosu, który nie pozostawia wątpliwości, że dzieje się coś istotnego. Zwolniła widząc sylwetki innych wilków. Przystanęła upewniając się, że to jej stado. Dopiero po chwili, jak rudy cień, wyłoniła się spomidzy drzew zerkając niewpewnie na pozostałych.
Verriel jest dobrze, dopasuje się do wszystkich
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 20:02
autor: Misaki
Powitała kolejno przybyłych Vaelcarth i Ophelię, już nieco uspokojona. Rozejrzała się po terenie...
Coś tu musiało być, przechodzić... Żubr? bizon? a może łoś? nie odrzucała również myśli o lodowym jeleniu, który w swym majestacie ukazał się wilkom.
Cóż...
Może to znów jakaś magia? znow jakieś dziwaczne stwory wypełzły ze Sfery Chaosu?
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 20:09
autor: Verriel
Gdy Adaya wyczarowała płomień, zrobiło mu sie cieplej — Dzięki. Hmm co lubię? W zasadzie nie zdążył odpowiedzieć na to pytanie, bo wyskoczyła z odkryciem tropu. Podszedł ostrożnie do niej i przyjrzał sie śladom — Faktycznie spore... chwilę potem rozejrzał sie ostrożnie dookoła jakby starając sie wyłapać czy tego czegoś nie ma nigdzie w pobliżu.
Niedługo potem dołączyła Misaki, gdy ją zobaczył lekko się ukłonił. Dawno jej nie widział a dowiedział sie od Adayi że jest nową Alfą więc był zobowiązany okazać jej szacunek. — Salve, tak właściwie to... nie. Nic sie nie stało. Spojrzał na Adayę, nie chciał wkopywać jej w kłopoty wspominając o Sabie, więc stwierdził że jeśli sama ją o niego nie zapyta to on nie będzie sie w to wtrącać. Chociaż z drugiej strony chyba powinien to zrobić. W końcu mogła mu sie stać krzywda. Ostatecznie jednak zmienił temat stwierdzając — Chyba trafiliśmy na jakiś trop. No i uznaliśmy, że wypadałoby go sprawdzić.
Gdy zauważył Vaelcarth również lekko skinął głową na powitanie. Jego akurat miał już okazje wcześniej poznać. A gdy z drzew wyłoniła się Ophelia, przez nieco dłuższą chwilę sie jej przyglądał. Jej akurat nie kojarzył, no ale najwidoczniej i ona również była z Klanu Ognia. Westchnął, rzucając spojrzenie pomiędzy drzewa. Rozglądając sie uważnie dookoła.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 20:26
autor: Nyvian
Siedział w torbie Misaki tuż obok Nezuko, zasłaniając sobie pyszczek łapkami, by nie wymknęło mu się nawet piśnięcie. Był bardzo ciekawy, gdzie też mama się wybiera, a taka opcja była zdecydowanie lepsza i o wiele mniej męcząca, niż podążanie za nią na własnych, krótkich łapkach.
Jedno niewielkie, srebrzyste oko łypało przez jakąś lukę na świat, obserwując gromadzące się wilki.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 20:29
autor: Ezayra
Pojawiła się tam, gdzie zjawił się klan, wszak uzdrowiciel może okazać się niezbędny. Nikogo nie zdziwiło, że podążyła za zapachem Ophelii. Samica, choć początkowo wydawała się nieśmiała, szybko ujawniła swoją odwagę. Kontakt z ognistymi duszami obudził w niej płomienny charakter. Feniks najwyraźniej się nie myli. Ognisty Ptak przyciąga nieprzypadkowe wilki.
Stanęła na polanie, tuż przy obrzeżach grupy, starając się nie rzucać w oczy.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 20:40
autor: Promień Jutrzenki
Prawdopodobnie przyszła za tropami innych Ognistych, które zdawały się prowadzić w głąb ośnieżonego lasu. Jutrzenka podejrzewała, że zbierali się tu na łowy, co było całkiem przyjemną perspektywą, choć z drugiej strony doskonale pamiętała co za dziwadło znaleźli ostatnim razem. Kto wie, może i teraz trafią na coś, co odbiegało od normy. Na razie jednak nic na to nie wskazywało. Powietrze pachniało żywicą, w czym początkowo nie zauważyła niczego nadzwyczajnego. W końcu pewnie sporo iglaków się tutaj znalazło. Jednakże po jakimś czasie zaczęło dręczyć ją jakieś niejasne poczucie, że coś było nie tak. Nie potrafiła jednak powiedzieć, co to było.
Dołączyła do grupy, przystając jak zwykle obok Vaelcartha. Krótko rozejrzała się w poszukiwaniu synów, lecz ich nie dostrzegła.
— Salve — przywitała Ognistych, rozglądając się dookoła. Jej wzrok padł na pobliskie tropy czegoś dużego, do których się zbliżyła i pobieżnie je obwąchała.
Przed przybyciem zjadła ciasteczko i popiła herbatką jagódkę sobie już daruję.
Herbatka "Koncentracja" — na czas jednej fabuły uodparnia na moce/sytuacje wpływające negatywnie na psychikę lub uwalnia z już działającego efektu
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 20:47
autor: Misaki
— Zgadzam się. Polowanie to dobry plan. Rozprostujemy kości i zjemy coś smacznego. Poczekajmy jeszcze chwilę i ruszajmy. Zapewne inni ogniści również usłyszeli twój głos i pewnie chętnie zapolują z Nami. — Ozwała się do
Verriel'a, przenosząc jasne ślepia na wadery; zawitałe tu również
Fáyra i
Promień Jutrzenki, ktore Misaki przywitała skinieniem łba. Sięgnęła do plecaka po 'jagodę brawury' którą zjadła powoli. Nie poczuła Nezuko i
Nyvian'a od razu, cóż... Długo łaziła z Sabą w torbie, nic dziwnego, że się przyzwyczaiła. Potem jeszcze sięgnęła po 'ciastko z żurawiną' wciągając je z apetytem. Ah... i jeszcze złapała za termosik z herbatką 'koncentracja' którą wypiła duszkiem. MNIAM...
- Używam; Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
Herbatka "Koncentracja" — na czas jednej fabuły uodparnia na moce/sytuacje wpływające negatywnie na psychikę lub uwalnia z już działającego efektu
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 20:55
autor: Riskikoi
Ciemnoszary wynik przechadzał się nieopodal borów, kiedy wyraźny zapach siarki przeciął jego ścieżkę. Zatrzymał się w półkroku i zaczął wodzić nosem za tym zapachem. Jego wrodzona ciekawość, doprowadziła go po tym zapachu na polanę. Wtedy w pierwszej kolejności zwrócił uwagę młodą sosnę, która została złamana w dosyć brutalny sposób. Jako wilk klanu Natury powinien "ojojać" sosenkę, ale w jego sercu wciąż był klan Wiatru.
— Anemos, znaczy się... Ane Varoi. — Chrząknął odzywając się do zebranej grupy, kiedy już zwrócił na nich uwagę.
— Co tu się stało? — Zapytał się po chwili. W zanadrzu miał inne o wiele bardziej palące pytanie, ale zdecydowanie tego typu zniszczenie terenu nie było niczym normalnym.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 21:02
autor: Tsavu
Przytuptał za panią ptaszycą, będąc wielce ciekawym czy tak jak ptaki wzbije się może niebawem do lotu. Obserwował ją z ukrycia jakiś już czas, święcie przekonany, że pozostawał niewykryty. Miał się za wprawnego w swym fachu szpiega choć w rzeczywistości — brodząc w śniegu po pachy ledwie za nią nadążał. Zmachał się trochę toteż odetchnął z ulgą gdy tylko spostrzegł, że samica postanowiła zrobić sobie chwilę przerwy od marszu. Schował się gdzieś za zaspą, nie chcąc wypaść z roli i uzupełnił energię znalezionym jakiś czas temu pod dziwnym, ozdobionym drzewem ciastkiem. Chrupiąc je uznał, że w sumie to było całkiem nawet smaczne.
.
Użycie: Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 21:48
autor: Verriel
Odsunął sie kawałek i usiadł na ziemi, w pewnej odległości od Alfy, i trzymając sie z boku, starając sie nie zwracać na siebie uwagi zaczął obserwować gromadzącą sie klanową watahe. Pojawiały sie też takie wilki, których do tej pory nie kojarzył nawet z widzenia. Jego uwagę przykuła jednak ruda wilczyca. Co jakiś czas zerkał w stronę Ophelii. Nie wyglądała na typowego wilka. Może dlatego przyciągała jego uwagę, bo wyróżniała się swoim wyglądem. A może było to coś innego...
Ophelia
W pewnym momencie odwrócił głowę, gdy usłyszał przywitanie Klanu Natury, na moment zmarszczył czoło i podniósł lekko brew dosłownie na chwilę spoglądając w jego kierunku Oho. Będzie ciekawie. Chyba nie zacznie nagle zwoływać tu jeszcze swojego klanu? — Pomyślał. Po czym uśmiechnął sie nieznacznie. — Świetne pytanie. Też chciałbym znać odpowiedź. Skwitował jego pytanie spoglądając w stronę Alfy, jakby wyczekiwał konkretnego rozkazu z jej strony.
Riskikoi
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 22:07
autor: Riskikoi
Odwrócił pysk w stronę basiora, który odpowiedział na jego pytanie. Skinął mu głową, poprawiając bezużyteczne skrzydła u swoich boków.
— Patrząc po tych śladach, wygląda na to, że macie do czynienia z czymś… naprawdę wielkim. — stwierdził sucho, strzygąc uchem. Verriel pozostawał wobec skrzydlatego nieufny. Zapomniał już, że klan lasu i klan ognia nie zawsze żyły w zgodzie, ale to głównie przez niszczycielskie zapędy ognistych. Spojrzenie Ifyra uciekło ku rudej skrzydlatej, jakby czegoś od niej oczekiwał. On również skierował na nią wzrok.
— Nazywam się Riskikoi. Nie chcę Was niepokoić. Poszukuję Islingry. — zwrócił się do niej spokojnie.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 22:24
autor: Echo Poranka
Po traumatycznych przeżyciach z polowania na mamuta, potrzebował chyba czasu dla siebie. Ale gdy tylko znów usłyszał wycie i zdał sobie sprawę z poruszenia, postanowił wyruszyć po raz kolejny — przerażony, że wydarzenia z poprzedniego razu się powtórzą. O mało co nie został sierotą, nie mógł dopuścić, żeby cokolwiek znowu stało się tacie, mamie albo braciom!
Nawet się nie przywitał, zbyt przejęty (choć z pyska starał się zachowywać spokój). Otarł się bokiem o łapę taty i zajął stanowisko przy mamie, już się jeżąc i rozglądając, niczym jej samozwańczy obrońca.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 22:40
autor: Misaki
— Islingry? — Odezwała się Misaki. — Niestety od dawna ślad po niej zaginął, i nie wiem czy jest sens jej szukać. Zresztą, może ona nie chce zostać odnaleziona? może tak woli? Po awansie na demona zniknęła i nikt jej nie widział. — Trochę żalowała, że tak to się potoczyło... to nie tak, że nie chciała jej szukać.
NIE ZNALAZŁABY.
— Jeśli będzie chciała zostać znaleziona, to zostanie. Dajmy jej czas. — Skupiła się już kompletnie na Riskikoi'u. — I miło, ze wpadłeś na nasze polowanie. — Uśmiechnęła się kątem pyska, szczerze... Potem przybył Echo Poranka, którego Alfa uraczyła skinieniem. — Jeśli chcesz to zostań. Skoro twiedzisz, że to coś sporego... to przyda się nam każda pomocna łapa. — Zaprosiła wilka na wspólne łowy, ot — otwarcie i szczerze.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 23:33
autor: Saba
Wleciał do tematu, przebiegając między łapami Adayi i zrobił kółeczko wokół drzewa naprzeciw, po czym usiadł na tyłeczku, prezentując się jak idealnie okrągła śnieżka.
/Saba wypił miksturę śnieżną na łapie, do końca zimy będzie niemal nieodróżnialny od reszty śniegu.
Bory łowieckie
: 05 sty 2026, 23:38
autor: Nyrag
Kapelusznik był ciut subtelniejszy w dołączaniu do kamratów, a głównym tego powodem były jego dzieci, pochowane po przybocznych torbach. Dwie urocze kulki, nieco mniej kuliste niż Saba, starannie zamknięte, by nie wypadły, ale też by mogły obserwować świat i wystawić pyszczek. — Hej mali wodzowie, mówcie, jak będzie ciężko oddychać. — Dołączył do Misaki i dał jej całusa w lico. — Salve skarbie. I salve wszystkim! — No bo oczywiście musiał też każdego przywitać. Od kiedy żył trzeźwo, jakoś inaczej się zachowywał i mniej się wydurniał. Albo chociaż dobrze się z tym krył.
Mithar Tovi /dołączcie, jak chcecie
Bory łowieckie
: 06 sty 2026, 0:06
autor: Sytri
Przyszedł za tropami Ognistych, które z kolei wytopiły inny trop. I tak było ich więcej:
— Salve — przywitał się.
Bory łowieckie
: 06 sty 2026, 0:08
autor: Banna
Banna nie wiadomo skąd wyrósł przy Adayi.
— Hej, co robisz? To twój chłopak? — pytał, zerkając przekornie na Verriela i podśmiechiwał się pod nosem.
Bory łowieckie
: 06 sty 2026, 0:17
autor: Ophelia
— Salve — przywitała Misaki z jednoczesnym kiwnięciem głową. Spojrzała po pozostałych, przesuwając wzrokiem op znajomych sylwetkachi słuchając rozmów. Ognistych było tu sporo. Poczuła lekkie ukłucie entuzjazmu, machnęła ogonem odruchowo. Wydawało się, że jest spokojnie, nie czuło się ekscytacji jak przed wielkim polowaniem, Ophelia nie była więc pewna co będa tutaj robić. Dłuższą chwilę zatrzymała wzrok na Verrierze (Verriel). Podchwyciła jego spojrzenie. Poczuła się nieprzyjemnie. A co jeśli on wiedział, że jest mieszańcem i zaraz wraz z resztą stada ją rozszarpią? Sierść na karku i grzbiecue nastroszyła się. Cofnęła się wpadając na Ezayrę o ile ta się nie odsuneła.
— Oh, przepraszam? — szepnęła zmieszana. Skierowała jeszcze uszy ku Misaki rozmawiającej z obcym dla niej wilkiem.
Verriel Ezayra
Bory łowieckie
: 06 sty 2026, 0:27
autor: Adaya
najwyraźniej okrzyk Verriela poniósł się daleko, bo Ognistych zaroiło się jak mrówków. Właściwie to Adaya nie miała nic przeciw, więc witała wszystkich serdecznie aż...
Popatrzyła na Bannę z lekkim osłupieniem.
— Co? — odpowiedziała, najpierw zaskoczona, potem trochę zmieszana — Nie, skąd ten pomysł.
No ładnie, jeszcze Sytri to usłyszy i już w ogóle slowburn się nie uda.
Verriel Banna