Strona 30 z 39

Bory łowieckie

: 03 lis 2025, 19:52
autor: Earendil
upadł sobie, bo niewygodnie mu się stało.

Bory łowieckie

: 04 lis 2025, 10:57
autor: Kaimler
Kopia stojąca przy Angoulême traciła ją nosem jeszcze raz, tylko mocniej. Rana w okolicy klatki piersiowej nie wyglądała za dobrze.

Kaimler stojący przy Absynthcie skinął mu tylko pyskiem na potwierdzenie i w podziękowaniu zarazem. Kątem oka zauważył, jak Earendil rowniez traci siły.
— Szybko do zamku. Vaella będzie miała dużo roboty. — powiedział i sprawił, że smugi mgły zaczęły otaczać wszystkich zgromadzonych bez wyjątków, razem z upolowana zwierzyną. Pozostało mu tylko wierzyć, że pozostali dotrą tam gdzie trzeba równie szybko.
Mgła pochłonęła ich, pozostawiając jedynie ślady po polowaniu o swąd krwi i adrenaliny. /zt wszyscy i zwierzyna też

Bory łowieckie

: 04 lis 2025, 11:30
autor: Anatael
"Vaella?" — Powtórzył w myślach, słysząc nieznane imię. Wyglądało na to, że mają w zamku jakąś uzdrowicielkę, która zajmie się rannymi arystokratami. Może dałoby radę podczepić się pod nich? Spojrzał na brata, by ustalić plan działania, a wtedy dostrzegł podnoszącą się mgłę. Nie naturalną, lecz gęstą i gwałtowną. Kojarzył to zjawisko — po polowaniu na łanię w podobny sposób zostali otoczeni mgielnymi kłębami, które prawdopodobnie odpowiadały wtedy za zasklepienie ich ran. Teraz jednak uczucie było in...
/zt

Bory łowieckie

: 04 lis 2025, 13:27
autor: Persefona
Wciąż była mocno zamroczona. Na tyle, że chyba nawet nie do końca zauważyła, kiedy otoczyła ją mgła, przenosząc ją gdzieś.

/zt

Bory łowieckie

: 04 lis 2025, 14:44
autor: Celeste
nie do końca świadoma, została przeniesiona.

//zt

Bory łowieckie

: 04 lis 2025, 14:57
autor: Casael
Został pochłonięty przez mgłę. I jego sarna też. /zt

Bory łowieckie

: 04 lis 2025, 15:53
autor: Earendil
Ojej, juz go nie ma!
/zt.

Bory łowieckie

: 04 lis 2025, 19:38
autor: Absynth
Zabawne, Absynth pomyślał dokładnie to samo co Anatael, gdy usłyszał imię swojej siostrzenicy. Dawno jej nie widział.
A potem pochłonęła go mgła.

/zt

Bory łowieckie

: 04 lis 2025, 19:42
autor: Lithia
Wybyła.

/zt.

Bory łowieckie

: 19 lis 2025, 0:42
autor: Kreon
pojawił się w borach praktycznie z nikąd — po prostu w jednej chwili las oddychał swym naturalnym nocnym rytmem, a w następnej — buchnęło czarnym płomieniem, a pomiędzy drzewami pojawiła się biała postać.
Szedł powoli, niechlujnie wymijając większe krzaki i drzewa. Zdecydowanie nie poruszał się specjalnie cicho, nie wyglądało też na to, że tropi. Nawet nie zainteresował się, gdy kawałek obok przemknęło jakieś stworzonko. Najprawdopodobniej zresztą był to jakiś łasicowaty, w których Kreon zdecydowanie nie gustował.

Nightfall

Bory łowieckie

: 09 gru 2025, 19:44
autor: Zuma
/ polowanie mysz
grupa I, roll 1 — młoda
S 2, Z 3, C 3

Zumie nudziło się na klanowych terenach. Wprawdzie, powinien był się uczyć, ale chyba musiał się przewietrzyć.
Wbiegł więc w leśne zarośla i skacząc po konarach, starał się pyskiem łapać spadające płatki śniegu. Niby dorastał i był coraz większy, ale jakaś część jego wciąż pragnęła się bawić. Szkoda jednak, że musiał to teraz robić sam. Może następnym razem powinien poprosić Pandorę, żeby poszła z nim? W końcu nie była taka zła, nawet jeśli na samym początku nastraszyla mu mysz.
Apropo myszy...
— Haaa! — zeskoczył twardo na szerokie łapy w cienką warstwę śniegu. Świeży puszek rozsypał się trochę na boki. Ale takich malutkich śladów jak były przed nim na pewno nie zostawił wilk. Zuma spojrzał do góry, nad nim również nie było żadnej gałęzi, z której mogłaby spaść woda.
Zaciekawiony poszedł więc śladem. Próbował wyczuć jakieś zapachy, ale to nie było wcale takie łatwe, kiedy świeże opady maskowały większość swądu.

Bory łowieckie

: 09 gru 2025, 20:04
autor: Zuma
Ślady prowadziły Zumę prosto w niewielkie zarośla, które z przyczyn oczywistych, nie były teraz okryte żadnymi liśćmi. Zmrużył lekko ślepia, widząc rozgrzebaną norkę pod plątaniną zdrewniałych pędów. Położył się bliżej i wyciągając przed siebie nos, starał się dojrzeć co jest w środku. Cóż z tego, że nieopatrznie zasłaniał sobie światło... Mrużył więc seledynowe ślepia i przekrzywiał łeb z lewej na prawą, patrząc bardziej. W końcu skoro ślady prowadziły aż tutaj, to coś musiało tu być. Wyciągnął więc jedną łapę do przodu i zaczął rozgrzebywać wejście do maciupkiej norki, aż w końcu światło zrobiło się szersze a z półmroku błyszczało na niego duże, okrągłe oko myszy. Co jak co, ale te stworzenia umiał świetnie rozpoznać, ale nigdy jeszcze nie widział jakie ślady zostawiają na śniegu.
Zaczął energiczniej, dwiema już łapami rozgrzebywać ziemię, chcąc dostać się do środka.

Bory łowieckie

: 09 gru 2025, 20:22
autor: Zuma
W końcu rozgrzebal te dziurę na tyle, że wreszcie mógł tam wsadzić obie łapy. Duża mysz siedziała tam cały czas, chcąc chronić i ogrzewać swoje młode. I wszystkie siedzące tam myszy były równie przerażone, bo nie drgnęły po pierwszej próbie ucieczki, którą Zuma im udaremnił. W końcu zagarnął pazurami małe ciałka, czując jak kostki łamią mu się pod naciskiem.
— Ups. — powiedział tylko, kiedy roztworzył łapę i zobaczył mamę z pięciorgiem malutkich futrzastych dzieci. — No trudno. — powiedział i strzepnął z łapy nieżywe myszy. Myślał, że pobawią się dziś odrobinę dłużej. Najwyraźniej to nie był dzień na zabawę.
Zrezygnowany odbiegł dalej, szukać atrakcji. /zt

Bory łowieckie

: 01 sty 2026, 10:24
autor: Yvarrah
wydobycie
żywica x 1
Ostatnio nieco się zasiedział. A że wokół panowała zima, którą notabene uwielbiał, nie zamierzał marnować czasu na nic-nie-robienie. Owszem, sporo czasu spędzał w laboratorium, niemniej dzisiaj miał akurat spokojniejszy dzień. Wybrał się więc na krótką przechadzkę, która finalnie okazała się przechadzką nieco dłuższą. Do tego postanowił połączyć przyjemne z pożytecznym — wracając już w stronę terenów Klanu Księżyca postanowił zebrać z drzew nieco żywicy.

Bory łowieckie

: 01 sty 2026, 10:58
autor: Yvarrah
Uznał, że drzewa iglaste będą do tego celu najlepszymi. Dlatego więc obrał za cel bory. Znalazłszy się już w lesie, odszukał kamień o odpowiednio ostrych krawędziach. Może gdyby decyzja o zebraniu żywicy nie była podjęta tak spontanicznie — zabrałby ze sobą nóż czy inny ostry przedmiot, niemniej w obecnych okolicznościach musiał sobie radzić tym, co posiadał wokół. Przyjrzał się znalezisku i kiedy uznał, że kamień nadaje się do nacięcia drzewa — ruszył w kierunku dorodnego, ale przy tym całkiem jeszcze młodego, iglaka, by naciąć z wyczuciem korę. Zgodnie z tym, czego się spodziewał, z "rany" w pniu zaraz zaczęły sączyć się gęste, kleiste krople. Jako alchemik miał zwykle przy sobie jakieś próbówki i fiolki, więc zaraz nabrał nieco żywicy do jednej z nich.
Zamknął naczynko i ruszył w dalszą drogę.

/ zebrano: 1 x żywica
/ zt.

Bory łowieckie

: 05 sty 2026, 18:47
autor: Ophelia
POLOWANIE NA ENTA
Zasady: viewtopic.php?p=40261#p40261
Statystyki i inne podliczymy jak wszyscy się zbiorą

opis narratorski
Śnieg w Borach Łowieckich leżał cicho. Zbity, ciężki od mrozu, który od kilku dni trzymał las w żelaznym uścisku. –7°C nie było temperaturą zabójczą, ale wystarczającą, by każdy oddech palił płuca chłodem i szczypał nosy. Wiatr ustał całkowicie, a las zastygł w niemal nienaturalnym bezruchu, jakby ktoś wstrzymał oddech całej krainy. Korony sosen, świerków i jodeł splatały się wysoko nad ziemią, rzucając długie, poszarpane cienie na śnieżne ostępy. Światło słońca przebijało się ostrymi smugami, odbijając się od kryształków lodu i czasami oślepiając na moment. Zapach żywicy był intensywny, zmieszany z wilgocią mchu ukrytego pod śniegiem. Na jednej z szerokich polanek śnieg ukrywał tropy. Ślady ciężkie i głębokie. Nie należały do jeleni ani saren. To były masywne odciski racic, rozstawione szeroko, z wyraźnymi śladami poślizgu. W kilku miejscach przy ścianie drzew, śnieg był zryty aż do zamarzniętej ziemi, jakby coś kopało, szukało resztek trawy. To było duże zwierzę, prawdopodobnie bizon. Czuł było bardzo ulotny zapach, musiał przechodzić tędy nie dalej jak pół dnia temu. Gdzieś dalej, między drzewami, jedna z młodych sosen była złamana na wysokości piersi dorosłego wilka. Pień był pęknięty nierówno, jakby wyrwany brutalną siłą. Obok ziemia była nienaturalnie ubita, śnieg zmieszany z korą i ziemią. Ślady bizona prowadziły głębiej, ku starej części lasu, gdzie drzewa rosły gęściej, a ziemia była starsza niż pamięć wilków.

Klan Ognia

Bory łowieckie

: 05 sty 2026, 19:14
autor: Verriel
Kiedy opuścili klanowe tereny, zrobiło sie znacznie zimniej. Co jakiś czas wyraźnie się trząsł z tego powodu, jednak starał sie nie stukać zębami. Przylazł tutaj razem z Adayą. — Czasem trzeba zrobić coś innego. Stwierdził chwilę potem kontynuując — Oderwać sie na chwilę od konkretnej rutyny, żeby spojrzeć na sprawy z nieco świeższej perspektywy. A poza tym, zawsze można spróbować go zawołać. Może usłyszy i przyjdzie. Skoro na naszych terenach go nie było, to może bedzie gdzieś tutaj? Lekko się uśmiechnął przystając na moment a następnie zawył unosząc głowę do góry w klanowym stylu. Wycie mogło wprawdzie sprowadzić wilki klanowe i ostatecznie Sabę, ale prawdopodobnie też inne niebezpieczeństwa. Więc było to pewnego rodzaju ryzyko. Po nieco dłuższej chwili ruszył dalej...

// Nie wiem jak planujesz prowadzić narracje, a sam też dawno nie brałem udziału w polowaniach przez bardzo długi czas dlatego też nie chce sie rzucać przed szereg.

Bory łowieckie

: 05 sty 2026, 19:20
autor: Adaya
czując coraz bardziej spadającą temperaturę, w pewnym momencie wyczarowała mały płomień, który od tamtej pory niosła pomiędzy nimi. Nie dawało to wybitnie dużo ciepła, ale zawsze opóźniało wychładzasnie się ciała.
To prawda. — musiała przyznać — Co w takim razie lubisz robić w wolnym cza... Hej, zobacz, można by zapolować, to wygląda na coś dużego. — zaproponowała nagle, znajdując bizonie ślady. W prawdzie dwa wilki przeciwko tak dużej zwierzynie mogłyby mieć trudności, ale przecież to było tylko zwierzę, oni zaś dysponowali magią Ognia.
Niespiesznie ruszyła tym tropem.

Verriel

Bory łowieckie

: 05 sty 2026, 19:35
autor: Misaki
Słysząc skowyt z ziem niczyich, od jednego ze swoich — pospieszyła mu, jakby od tego miało zależeć jego życie... Pędem, biegiem, aż znalazła się przy nich. Ruszyła za ich śladem, znalazła ich.
— Salve, coś sie stało? — Zwróciła się do Verriel'a, a potem do Demonicy Adayi.
Zatrzymała się, z uszami postawionymi na sztorc.
Z ogonem uniesionym ponad linię grzbietu, sterczącym sztywno.

  • Boost Morale +10 do wszystkich statystyk dla każdego z KO, oprócz alfy (dopóki Alfa nie wyjdzie z tematu)

    + Tropiciel poz. 1.
    Mechanika – obniża czujność wymaganą do wytropienia zwierzyny o ¼. Tropiciel otrzymuje dodatkowy 1 PD za odbyte polowanie.
    Koszt – 30 energii

Bory łowieckie

: 05 sty 2026, 19:37
autor: Nezuko
Nikt nie wiedział... Nikt nie widział...
Coś siedziało w torbie Misaki, ukryte głęboko, czaiło się. Po cichu siedziało, nie chcąc dać się wykryć.