Strona 26 z 39

Bory łowieckie

: 28 paź 2025, 20:51
autor: Angoulême
I Angoulême przybyła do kniei na małe polowanie.

Bory łowieckie

: 28 paź 2025, 20:51
autor: Casael
Przyszedł przespawszy te kilka godzin gdzieś w porcie, w bliżej nieokreślonym miejscu, bo do pokoju miał za daleko. Ziewał jeszcze po drodze. Im jednak był bliżej, tym więcej adrenaliny zaczynało krążyć w jego krwi, a on sam zaczynał się coraz bardziej spinać. Nigdy nie myślał o tym konkretnie, jak i kiedy zostanie przedstawiony reszcie klanu. Miał w sumie nadzieję, że po prostu zostanie uznany za "tego krupiera z portu", nie ściągając na siebie więcej uwagi, niż warte były surowce, które mógł wygrać od potencjalnych graczy.
Stanął blisko Kaimlera — skoro mieli ich z Anataelem prowadzić, nie chciał by dodatkowo go jeszcze wywoływano z końca tłumu. Przywdział na pysk swój typowy uśmiech, depcząc w sobie napięcie, które chciało przejąć kontrolę.

Bory łowieckie

: 28 paź 2025, 20:58
autor: Connor
Zgodnie z zapowiedzią, ruszało polowanie. Nie chciało jej się. Cerber jej świadkiem, nie chciało jej się jak jasna cholera. Ale jak to bywa w klanie Potępienia, niewiele miała w tej materii do gadania. Ponadto teraz, z Pawiem na czele, marnotrawstwem byłoby przegapić taką okazję. Och, bywała nie raz na klanowych polowaniach, które urządzał, lecz w tle niemal za każdym razem majaczyła gdzieś skrzydlata sylwetka Tęczowookiej. Teraz zaś królowa umknęła ze stołka, a to znaczyło, że nasz Wielki Pan Upiór odwiesił na hak smycz. Szykowało się widowisko, którego póki co planowała nie przegapić.

Wilki zaczęły się już zbierać. Powoli, stopniowo, krok za krokiem, a Connor wyprzedzała coraz to kolejne, przechodząc przez pnie drzew jak przez portale, dalej i dalej. Wreszcie ostatni z nich przyoblókł się we mgle, a Czarna dotarła na miejsce spotkania. Bez słowa i bez wdzięcznych gestów, jakby sama jej obecność stanowić miała dla nich zaszczyt. Parsknęła w duchu na tę wizję.
Zajęła miejsce po prawicy jednego z kilkunastu, a może i kilkudziesięciu Kaimlerów [ilość Kaimlerów do potwierdzenia — przyp. redakcji] i zastrzygła lewym uchem w jego stronę, posyłając mu krótkie spojrzenie kątem tegoż samego oka. Którykolwiek to był — prawdziwy czy kopia — było generalnie bez znaczenia. Wszyscy finalnie okażą sę tym samym. Każdy mógł wybrać sobie swojego Alfę, a każdy Alfa — mieć oko na każdego z pozostałych wilków. Nie umiała z pewnością dokładnie wyobrazić sobie jaka kakofonia bodźców ładuje teraz w jego królewską czaszkę, albo może jaka załaduje się dopiero gdy ich liczba powróci do takiej, którą świat jeszcze będzie w stanie znieść, ale niby najlepszy wróżbita przeczuwała dokładnie co będzie potem. Nikt o zdrowych zmysłach nie wytrzyma tego na trzeźwo. A ojciec z pewnością nie należał do szaleńców.


/ok także ja sobie generalnie weszłam i powiedzmy że fabularnie gdzieś tam ze wszytkimi poluję, ale padam na ryja i idę spać także ten x'D najwyżej na końcu coś tam sobie podsumuję. Ojcze, proszę zarządzać x'D

Bory łowieckie

: 28 paź 2025, 21:00
autor: Absynth
Absynth uznał, że nie będzie już na wstępie kusił losu. Kaimler w sali tronowej powiedział wyraźnie, czego się spodziewa, a znając tego wilka raczej nie rzuciał słów na wiatr. Choć Absynth tego polowania nie potrzebował, wyłonił się spomiedzy drzew i nawet nie potrzebował specjalnie pomocy swojej mgły — jesienna aura miała w sobie wystarczający pierwiastek mgły, by wyłonić się z niej cicho.
Przywitał się w podobnej manierze. Delikatny głos wampira ledwie doleciał do uszu słuchających. Salubri przysiadł gdzieś na skraju grupy, czekając, aż zbierze się tyle wilków, aż Kaimler uzna za wystarczające.

Bory łowieckie

: 28 paź 2025, 21:26
autor: Mizrak
Przyszedł.

Bory łowieckie

: 28 paź 2025, 21:29
autor: Celeste
po spotkaniu w sali tronowej, zdążyła się już całkiem ogarnąć. Być może pomocna była przy tym wizyta w łaźni, a może ukradkiem strzaskany wazon, który padł jej ofiarą w jednym z korytarzy. Musiała nauczyć się panować nad nerwami, a przekierowanie gniewu na istoty nieożywione kiedy nikt nie widzi, wydawało się sensowną opcją.
Najwyżej jakiś sługa potem posprząta.
Drogę do kniei łatwo było znaleźć, chociaż szła raczej tropem wilków niż z jakimś konkretnym. Tak naprawdę najchętniej zaszyła by się sama w pokoju, ale za jej decyzją dość mocno przemawiał fakt, że nigdy nie oglądała polowania na większą zwierzynę.
Agito. — powiedziała cicho do obecnych już wilków. Jeśli jej nie usłyszą, to nie jej wina, w końcu się przywitała.
Z zainteresowaniem spojrzała na Casaela — najwyraźniej wezwanie alfy dotykało nawet portowych.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 9:16
autor: Anatael
Przespał się w porcie razem z Casem i też razem z nim przybył do borów. Spięty był niemal od samego przebudzenia — cud, że w ogóle udało mu się zasnąć, zamiast przez te kilka godzin wciąż i wciąż przypominać sobie przebytą trasę i analizować niezliczone scenariusze, z których większość zakładała nieobecność zwierzyny w wyznaczonym przez nich miejscu. Ale co się odwlecze, to nie uciecze — więc robił to teraz, w trakcie drogi. Pocieszała go jedynie myśl, że prawdopodobnie w którymś momencie prowadzenie przejmą doświadczeni, w przeciwieństwie do nich, tropiciele, którzy w trymiga znają tropy, które Anataelowi i jego bratu umykały przez trzy dni. Wciąż jednak oboje musieli udowodnić, że faktycznie coś znaleźli.
Mimo niewyspania cieszył się, że tak szybko wyruszyli na polowanie i ich zapach wciąż pozostawał silny, wyznaczając szlak, którym należy się kierować — przynajmniej na początku.
Stanął przy Kaimlerze witając skinięciem głowy wszystkich przychodzących, w przeciwieństwie do brata nie siląc się na zmianę swojego wyrazu pyska. Był skupiony, a to adekwatna emocja do okazania w tej chwili. Uśmiechnął się jedynie na przywitanie Maelyss, rad, że widzi ją całą i zdrową.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 10:54
autor: Saya
Przywędrowała, przywitała kogo trzeba zgodnie z etykietą. Czekała na rozpoczęcie.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 11:28
autor: Zhoryia
Giovanni pojawiła się niedługo po Celeste, choć może nie było to nic innego jak zupełny zbieg okoliczności. Nawet idąc leśną ścieżką, przedzierając się przez mchy i październikowe błoto, wydawała się płynąć w powietrzu. Śliskie, jedwabiste futro poruszało się w jednostajnym rytmie, elegancko obijając wątłe promienie słońca, a błękitne oczy z niemal stoickim spokojem lustrowały okolicę. Gdy dotarła na miejsce, weszła między Potępionych, podchodząc dość blisko Kaimlera, który zwołał obiecane wcześniej łowy. Wiedziała jaka rola została jej wyznaczona i choć, wedle jego słów, Królowa zrzekła się korony, to przysięgała na własne życie, z godnością reprezentować klan i nieść brzemię swoich obowiązków. Zajęła więc miejsce należne podług hierarchii, z właściwą dla siebie klasą, sprawiając wrażenie jakoby przychodziło jej to bez żadnego wysiłku, nawet gdy tęczowookiej nie było już w polu widzenia. Przywitała jego, a następnie resztę obecnych zgodnie z etykietą, a dopiero później pozwoliła sobie powędrować wzrokiem między sylwetki wilków, w nadziei, że może tu ujrzy ukryte spojrzenie fiołkowych oczu, choć ich brak na oficjalnym spotkaniu w sali tronowej, raczej pozbawił ją złudzeń.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 11:39
autor: Ayase
Pojawiła się również... Przywitała wilki zgodnie z etykietą i cóż, czekała na rozkaz — aż ruszą ana żer. Polowanie, łowy.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 11:55
autor: Esqea
Wilki wybyły z Sali Tronowej za swoim nowym alfą. Czy to była bomba informacyjna? Zapewne tak, choć Eska nie bardzo rozumiała co tak naprawdę się stało. Widać jedynie było, że Pana Kaimlera teraz trzeba szanować o wiele bardziej niż to, że jest po prostu dorosłym wilkiem, który wie lepiej. Tata w końcu mówił, że starszych trzeba szanować. Ale inne starsze wilki wykazywały większy szacunek do jego czarnej osoby. Więc dla własnego bezpieczeństwa, też będzie to robić. Przydreptała innymi wilkami. Zatrzymała się gdzieś w tłumie i spoglądała po pyskach.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 17:23
autor: Lithia
Zawitała i ona. Powitała wilki jak trzeba, zgodnie z tym jak nakazuje etykieta. Czekała aż ruszą, zaczną tropić.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 17:25
autor: Khall Xue
Przybiegł z obandażowaną łapą (którą skręcił dzień wcześniej). Nie może go zabraknąć na polowaniu, a poza tym przywitał wszystkich zgodnie z etykietą. Ostatnio też trochę zdystansował się od Sayi, głównie ze względu na charakter ich realacji, zmuszający Xue do bycia branym na kolację.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 17:55
autor: Antherion
Przylazł za bratem. Albo za siostrą. Chyba sam już nie był pewien.
— Agito! — zawołał na przywitanie. Ojej, ale ich dużo!

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 20:12
autor: Kaimler
Kaimler stał w miejscu, czekając jak zbiorą się wilki. Ku jego uciesze zbierało się ich coraz więcej, również adepci, którzy będą mogli poduczyć się czegoś. Wyglądało na to, że uczta będzie syta, jeśli wszyscy tylko będą starać się na podobnym poziomie.
Kilka kopii najpierw było w grupie, a później rozeszły się na boki, szukając ewentualnych zagrożeń ze strony wroga.
Agito, mam nadzieję, żeście się wyspali. — przywitał ich w końcu i zastrzygł uchem.
Antonio i Cassander wytropili dwa stada kopytnych, bizony i sarny. Bizony żerują w tej części lasu i ponoć jeden z nich oddzielił się od stada, a ja mam nadzieję, że wciąż nie zdążył do niego wrócić. Sarny za to są bardziej na wschód. — oznajmił, zerkając kątem oka na Anatael i Casael, żeby reszta wiedziała o kim była mowa.
Podzielimy się więc na grupy, jak ostatnio. Jesteśmy zbyt liczni, a niezręcznie byłoby na siebie wpadać podczas ataków… — rozejrzał się jeszcze raz po wszystkich i szybko ocenił, kto gdzie i na co może się przydać. Mniej więcej pamiętał ile kto miał doświadczenia, a kto potrzebował opieki.
Salubri Absynth, Tzimisce Earendil , Antonio… Persefona, Lithia, Celeste i Angoulême idziecie ze mną, spróbujemy upolować bizona.
Giovanni Zhoryio jako druga w hierarchii poprowadzisz grupę na sarny. Weź ze sobą Cassandra poprowadzi Was, Tzimisce Sayę, Connor, Mizraka, Althedora, Maelyss i Orphan Xue.

Zerknął na tych, którzy nie zostali wymienieni, czyli na Megeleti i Antheriona. Poruszał nosem, zastanawiając się chwilę, jakie im rozdać zadanie.
Megeleti weź ze sobą Antheriona na zwiady, może przy okazji się czegoś przy Tobie nauczy. — polecił (czyli Megeleti i Antherion idą polować na fokę z Adirael, Unerovi i Elbae.
Komu w drogę temu czas. Spotkamy się w Zamku. Nie zapomnijcie o cennych rogach, skórach i uszach sarny w szczególności, mogą nam się potem przydać. Powodzenia! — powiedział, kierując spojrzenie głównie na Giovanni, która dziś nie była jedynie dowódczynią wampirów, ale miała pod protekcją różne wilki na różnym stopniu zaawansowania. Przelotnie spojrzał też na Connor i jej również skinął łbem, uśmiechając się przy tym znacząco. Mieli swój język porozumiewania się, którego nie zamierzał zagrzebywać pod zimową, królewską pierzyną.
Ruszaj Antonio — polecił wilkowi, gotowy iść jego śladem.

Podsumowanie + pamiętajcie o rzutach na obrażenia
FOKA: Adirael, Elbae, Megeleti, Antherion, Unerovi — prowadzi Adirael, będą pingi gdzie 1x skóra, 1x tłuszcz foki
BIZON dorosły (rzut na disco): Kaimler, Absynth, Earendil, Anatael, Persefona, Lithia, Celeste, Angouleme — 2x róg — zostajemy w tym temacie, prowadzę ja
SARNA: Zhoryia, Casael, Saya, Connor, Mizrak, Althedor, Maelyss, Orphan Xue — 2x ucho sarny, Prastara Dzicz, prowadzi Casael
(Casael wrzucił już post, więc można tam wychodzić)

KODY DO WZIĘCIA
UWAGA — STATY ZWIERZAKA DO WERYFIKACJI PO RZUCIE NA WIEK
foka
sarna
bizon

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 20:15
autor: Saya
Ulotniła się wedle rozkazu (tam gdzie był Casael).

/zt.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 20:18
autor: Lithia
Kaimler powiedział co i jak... lecz wciąż zostało jej dane czekanie. Powoli.

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 20:19
autor: Maelyss
Wysłuchała uważnie instrukcji, skinęła krótko głową, a następnie odeszła z resztą swojej grupy.

/zt

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 20:25
autor: Althedor
Spojrzał krótko na brata, któremu po chwili przydzielono zupełnie inne zadanie, po czym wyszczerzył się do niego szeroko.
Powodzenia! — rzucił do niego, kierując w jego stronę podekscytowane spojrzenie.
Oczywiście nie trzeba było mu dwa razy powtarzać. Od razu zerwał się z miejsca i podążył za resztą swojej grupy, nie mogąc się już doczekać.

/zt

Bory łowieckie

: 29 paź 2025, 20:29
autor: Khall Xue
No kur*a, nie może już nawet manifestować młodzieńczego buntu i w pakiecie znów będzie ssanie. Sama przyjemność, z tą różnicą, że nie dla niego.
Nie mniej, pokornie posłuchał poleceń alfy i ruszył z drugą grupą łowiecką, przez moment trzymając się za świerzbiącą szyję. Już z wyprzedzeniem czuł, komu tam się oberwie bardziej, jeśli nie da się przydeptać sarnie.
Pasywna agresja
/zt