Strona 26 z 37

Dolina Niespodzianek

: 02 lis 2025, 14:46
autor: Esqea
— Będziecie ich jeść? — Zapytała wampiry.

Dolina Niespodzianek

: 02 lis 2025, 14:47
autor: Rivai
Prychnął i ruszył.

Dolina Niespodzianek

: 02 lis 2025, 14:49
autor: Vaelcarth
Patrzył na wilki ze spokojem, a potem zaczął biec.

Dolina Niespodzianek

: 02 lis 2025, 14:51
autor: Riskikoi
Ruszył.

Dolina Niespodzianek

: 03 lis 2025, 20:48
autor: Angoulême
Jednak nic się jej nie trafiło, a to pech.
/zt

Dolina Niespodzianek

: 05 lis 2025, 13:02
autor: Lucidique
Jednak sobie poszła.

/zt.

Dolina Niespodzianek

: 05 lis 2025, 19:20
autor: Kaimler
Wziął swój aloes i wyszedł. /zt

Dolina Niespodzianek

: 05 lis 2025, 19:31
autor: Mizrak
Poszedł.

zt

Dolina Niespodzianek

: 06 lis 2025, 20:41
autor: Łap
NAGRODY



Pakunki rozchodziły się szybko. Niektóre z nich jednak zostały — być może nie wyglądały zbyt atrakcyjnie, a być może pachniały zupełnie nie tak, jak powinny. Łap patrzył, jak wilki przepychają się, łapiąc co się da, a następnie odchodzą nawet się nie żegnając. A to niewdzięcznicy. Wilk zacmokał i zdążył przed wyjściem pstryknąć palcami w stronę Kaimlera którego końcówki sierści na całym ciele zaczęły świecić się na złoto, co w efekcie zmieniło sierść wilka na właśnie ten kolor*. Po tym basior wyciągnął coś z jednego z osobistych pakunków. Okazał się być to mieniący się, przypominający brokat proszek**, na który wilk dmuchnął obsypując nim wszystkich uczestników gry, jeszcze zanim odeszli w swoje strony.
Miłego Straszenia — pożegnał się.

* Proszek Króla Złotego — każdego zmieni w drogocennego władcę. Efekt utrzymuje się przez następny tydzień.
**Proszek Pieknego Wnętrza — sierść i skóra w nocnym świetle stają się półprzezroczyste pokazując wszystkie mięsnie, kości tłuszcz i wnętrzności skrywane pod nimi. Efekt utrzymuje się przez następny tydzień.

Dolina Niespodzianek

: 06 lis 2025, 20:47
autor: Esqea
Biegła z innymi wilkami, a potem te wilki się zatrzymały. Hmm, ale po co? Nie wiedziała, ale zdecydowanie było to ciekawe doświadczenie. (+4PD)

/zt

Dolina Niespodzianek

: 06 lis 2025, 20:50
autor: Vaelcarth
Tym razem za daleko nie przebiegł, ale zdobył doświadczenie (2PD). Łap zniknął to i on wyszedł.

// Wyrzuciłem 8 Łap — jak coś.

Dolina Niespodzianek

: 06 lis 2025, 20:52
autor: Riskikoi
On dopadł się do pustego worka, prychnął i wyszedł.

/zt

Dolina Niespodzianek

: 06 lis 2025, 20:55
autor: Rivai
On za to znalazł liście żeń-szenia w jednym z pakunków, do którego się dopadł w ślad za innymi. Wziął, a potem wyszedł.

/zt

Łap

Dolina Niespodzianek

: 06 lis 2025, 21:58
autor: Celeste
już miała wychodzić (woreczek był pusty, zawierając cenną lekcję — nie ma sensu rzucać się na byle pakunki od skamerskiego wilka), gdy ten nagle sypnął na nią jakimś syfem. Widząc, jak jej ciało robi się przeźroczyste... no, nie w stu procentach... wrzasnęła głośno, niczym najbardziej wokalna Banshee.
— Coś ty mi zrobił!
Ale Łapa już prawdopodobnie nie było.

Oddaliła się szybko.

//zt

Dolina Niespodzianek

: 08 lis 2025, 12:53
autor: Zhoryia
I znów, szczęście jej nie sprzyjało. Nic, kiedyś się uda. Poczuła jak mikroskopijne ziarenka proszku wyrzuconego przez Łapa, odbijają się jej od pyska, ale nie zauważyła żadnej drastycznej zmiany (bo userka miała absolutnie ujemne capacity na odgrywanie tego w tym miejscu). Dowie się później, pewnie wchodząc do zamku czy coś.

/zt

Dolina Niespodzianek

: 08 lis 2025, 12:56
autor: Sinister
Worek który dopadł był pusty, ale jednocześnie siwy poczuł się bogatszy o niewielką porcję doświadczenia życiowego (+2PD). Całkiem zabawne uczucie.
Obsypany proszkiem stał się prawdziwym dziełem frankensteina i teraz wszyscy mogli zobaczyć, że pod metalową zbroją kryje się wilk z krwi i kości.

/zt

Dolina Niespodzianek

: 08 lis 2025, 12:59
autor: Żyleta
W drodze do worka wyprzedziła ją jakaś kaleka. :WolfWut:
To pewnie dlatego, że patrzyła jak spektakularnie Zuma prześciguje wampirzycę. Wzruszyła barkami, czekając na młodego i dając mu znać, że czas się zmywać. Obsypania proszkiem nie zauważyła, poruszyła tylko uchem zerkając na Celeste i uśmiechnęła się pod nosem. Ale głupio wyglądała!

/zt

Dolina Niespodzianek

: 08 lis 2025, 13:03
autor: Nívenneí
Z woreczka, wprost na jej łapki, wysypał się wieeeeelki (okej, był w całkiem przeciętnym rozmiarze, po prostu jej łapki były malutkie) rubin. Pięknie wyszlifowany, wyploreowany tak, że mógłby jej służyć za lustro. Ennei była nim tak zachwycona, że aż przytuliła go z czułością, a potem uniosła do góry by pokazać Gradowi .
— Patrz jaki piękny! Idę pokazać tacie. — Pisnęła, a potem widząc jak wilki rozchodzą się do klanów, poszła za Sinem mając nadzieję, że będzie wracał do domu i ją podprowadzi. Obsypania proszkiem póki co nie zauważyła, będąc zbyt zaabsorbowana nową zdobyczą.

/zt

Dolina Niespodzianek

: 10 lis 2025, 17:05
autor: Karmelitta
zajrzała do worka. Pusto. Parsknęła. Takie jej szczęście.
Odeszła mamrocząc pod nosem. /zt.

Dolina Niespodzianek

: 10 lis 2025, 20:31
autor: Yvarrah
Nívenneí pisze: Z woreczka, wprost na jej łapki, wysypał się wieeeeelki (okej, był w całkiem przeciętnym rozmiarze, po prostu jej łapki były malutkie) rubin. Pięknie wyszlifowany, wyploreowany tak, że mógłby jej służyć za lustro. Ennei była nim tak zachwycona, że aż przytuliła go z czułością, a potem uniosła do góry by pokazać Gradowi .
— Patrz jaki piękny! Idę pokazać tacie. — Pisnęła, a potem widząc jak wilki rozchodzą się do klanów, poszła za Sinem mając nadzieję, że będzie wracał do domu i ją podprowadzi. Obsypania proszkiem póki co nie zauważyła, będąc zbyt zaabsorbowana nową zdobyczą.

/zt
Spojrzał na siostrę, ba, nawet się lekko do niej uśmiechnął. Nie, niemożliwe, żeby powstała dlatego, że ojciec chcial w końcu dziecka idealnego, bo dotychczasowe nie spełniały swej roli. Niemożliwe. Prawda? Zajrzał do worka.
Cóż, ja nie mam tyle szczęścia — zauważył, prezentując pusty worek.
Szlag. Nawet tutaj nie miał szczęścia; nawet głupie worki musiały mu pokazały, jak beznadziejny z niego wilk. Siostra dostała za to piękny kamień. Była lepsza, a nawet się, cholera, nie starała. Zacisnął palce na jutowym materiale, odprowadzając wilczycę spojrzeniem. Był beznadziejny. Westchnął.
A po chwili nie dość, że był beznadziejny, to jeszcze wyglądał jak żywe zdjęcie rentgenowskie. Co jeszcze może pójsć nie tak?

/zt.