Strona 2 z 5
Cmentarzysko
: 09 kwie 2025, 14:05
autor: Ammat
[ zbieractwo: aura umarłych]
Przyszedł poszukując jednego składnika. Stare cmentarzysko było dla niego przepiękne. Sporo kości, grobów czyli coś co uwielbiał. Poniekąd czuł się ostatnio jak jakiś szaleniec ale co tam. Uśmiechnął się pod nosem. Czy wierzył w duchy? Jeszcze jak !
Cmentarzysko
: 09 kwie 2025, 14:27
autor: Ammat
Doszedł do jakiejś kaplicy gdzie trochę było jakichś aur. Wybrał sobie jakąś i capnął we flakon. — to był pikuś — mruknął do siebie. Czy to był duch? Nie był przekonany ale to coś co się unosiło nad kapliczką musiało być tym co szukał czyli aurą umarłych.
Cmentarzysko
: 09 kwie 2025, 14:45
autor: Ammat
Kiedy zebrał co miał, schował do torby i wyszedł. Musiał coś jeszcze capnąć żeby mieć wszystko. Zresztą białas lubił zbieractwo ou je !/zt
Cmentarzysko
: 30 sie 2025, 0:44
autor: Elbae
[1x aura umarłych]
Czy Elbae wierzyła w duchy? Była z klanu Potępienia, oczywiście, że wierzyła. Nic więc dziwnego, że gdy przepis ogłosił, że musi zdobyć aurę umarłych, to zwyczajnie pomaszerowała nocą na cmentarz na ziemiach niczyich. Zaczęła chodzić pomiędzy nagrobkami, co i raz mówiąc "hop, hop" lub "agito" i próbując zwabić jakiegoś ciekawskiego umarlaka, który mógłby poratować ja surowcem. grobów było tutaj całkiem dużo, zupełnie, jakby w krainie wcale nie panowała nieśmiertelność. Wszystkie duchy jednak wydawały się być nieśmiałe.
Cmentarzysko
: 30 sie 2025, 1:29
autor: Elbae
[1x aura umarłych]
W końcu, na jednym z małych, bardzo niepozornych nagrobków wilczyca dostrzegła ducha. A raczej duszka. Był to mały, śpiący szczeniaczek, którego plecy miarowo podnosiły się i opadały. Elbae rozważyła obudzenie go, ale przypomniała sobie, że właściwie ona nie potrafi rozmawiać z wikami w takim stanie skupienia. Podeszła więc i delikatnie, fiolką, którą miała, nabrała od szczeniaka-ducha aury umarłych. Zatkała słoik korkiem, po czym chwilę tu jeszcze się rozejrzała i ruszyła po pajęczynę.
/zt
Cmentarzysko
: 16 wrz 2025, 23:20
autor: Lucidique
Przywędrowała.
Szukała punktu zaczepienia... poznała pierwszą tutejszą — Eveline, ale to za mało by się nazwać — łowcą znajomości.
Przysiadła przy nagrobku, który rozczytać próbowała.
Ammat
Cmentarzysko
: 16 wrz 2025, 23:26
autor: Ammat
Biały rogacz powędrował sobie na spacer bo i czemu nie ? Księgi ze sobą nie tachał, znał ją niemal na pamięć. Na jednej z łap miał pierścień od.. Wysłannika Niebios a przynajmniej w to wierzył wilk. Czy tak było? Ciężko ocenić. Na horyzoncie dojrzał jakąś wilczycę. Miał ochotę na coś zapolować, umięśniony basior ruszył powolnym nieśpiesznym krokiem.
— Ave — odparłem spogldajc na samicę.
Lucidique
Cmentarzysko
: 16 wrz 2025, 23:30
autor: Lucidique
Rozłożyła tu swoje szparagały. Koc, jadło... i tak siedziała przed tym nagrobkiem, wygodnie... Nawet szeptała, rozmawiała ze sobą — z duchami... duchem tego miejsca, cholera wie.
Na pewno miała nie po kolei w głowie...
Kto w ogóle robi takie rzeczy?
Aż została wyrwana z tego — cóż — co odgrywała. Jej scenariusz został przerwany... — Ave. — Odparła, nim odwróciła jasne spojrzenie...
— Widzę martwe wilki... słyszę głosy... — Oznajmiła z powagą, wlepiając jeszcze natarczywiej ślepia — w umięśnionego białego rogatego Ammat'a.
Cmentarzysko
: 16 wrz 2025, 23:37
autor: Ammat
Spojrzałem na samicę oceniając ją wiadomo- najpierw fizycznie ale kiedy zaczęła coś o martwych wilkach skinął tylko głową.
— jak się nazywasz? — zapytał bacznie lustrując beżowowłosą.
Cmentarzysko
: 16 wrz 2025, 23:39
autor: Lucidique
ON TEŻ JE WIDZIAŁ?! NA PEWNO! SKORO NIE ODPOWIEDZIAŁ!!!
— Jestem Lucidique, a Ty paniczu? — Zapytała grzecznie, powracając spojrzeniem do grobu, który usilnie próbowała rozczytać. Niestety to co zawierał pomnik, było wyryte nieznanymi jej znakami...
Ciekawe, czy to coś znaczyło?
— Wiesz może co to za język? — Odwróciła sie na moment by spojrzeć na białego przystojniaka... Liczyła, że jakoś pomoże jej rozgryźć zagadkę tajemniczego nagrobka...
Ammat
/Zaraz idę lulu, będę koło południa
Cmentarzysko
: 16 wrz 2025, 23:43
autor: Ammat
Czy widział? Ciężko orzec..widział wilki które powinny być martwe a żyją ale czy to wystarczyło? Lepiej było po prostu nie skomentować, w końcu kto w tej krainie był normalny? Bynajmniej nie on. Na pewno by się dogadli.
— Jestem Ammat — odparł grzecznie i wzrok choć niechętnie przeniósł na nagrobek. Właściwie też nie wiedział co tam było napisane. Jakieś hieroglify, akurat tego pisma nie znał. Musiał być naprawdę stare albo po księżycowemu. W końcu mieli własny dziwny język
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 9:45
autor: Lucidique
Fajny był ten Ammat, taki spokojny, zrównoważony... podobny fajnością do Eveline, którą Lucidique poznałą niedługo wcześniej.
— No szkoda... chciałabym rozumieć, umieć rozmawiać z duchami... — Szepneła nieco zawiedziona, przenosząc jasne spojrzenie na inkwizytora...
— Jestem nowa w tej krainie i dopiero poznaje, co i jak. Niewiele wiem... są tu może jakies watahy by się przyłączyć? — Ulokowała trzeszcze na pysku białego, chyląc łeb w oczekiwaniu na odpowiedź — najlepiej pozytywną.
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 10:45
autor: Ammat
Z powrotem spokojny chłodny wzrok przeniosłem na samicę.
— jest tu całkiem dużo watah... jest moja wataha Klan Cienia.. ale nie jest dla byle kogo — mruknąłem — jest też klan potępienia jak chcesz mieć kij w dupie... klan ognia, klan księżyca jak lubisz siedzieć na książkami. No i ten cały Klan natury jak ciągnie cię do dend...znaczy no do drzew i lasów, w sumie z nimi najmniej mam styczności — podniósl łeb nieco wyżej przymykając błękitne ślepia.
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 10:57
autor: Lucidique
Wprost jej wszystko wyjaśnił. I to rozumie!
— Uhm.. rozumiem, że chcesz mnie teraz porwać? — Cóż... Zakładała nazbyt wcześnie... — Niestety nie mam wiele do zaoferowania, prócz torby pełnej browarów. — Wzruszyła barkami.
— A Klan... muszę się zastanowić, nie wiem jakie macie wymagania. — Odwróciła się i sięgnęła łapą po alkohol, jedną flaszkę podsunęła Ammat'owiw pod nos.
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 11:01
autor: Ammat
— czemu miałbym Cię porywać? — podniósł brew zdziwiony- Ja co najwyżej będę Cię nawracać. Wierzysz w coś poza... duchami? — zapytał spoglądając na samicę i spojrzał na alkochol i powąchał — co to takiego?
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 11:03
autor: Lucidique
No...
— Bo jestem samotnikiem. Spotkałam się już z porywaniami... wiesz, by pokazać dominację, a potem wcielić w szeregi. — NIEKTÓRZY TAK ROBIĄ, SERIO!
— Hmmm.. szczerze, to nie wiem, ale ktoś/coś nas musiało stworzyć, nie?" Nie umiem jednak tego sobie wyobrazić... co to mogłoby być? — Bo plemnik i komórka jajowa to za mało.
Napiła się.
Ammat
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 11:11
autor: Ammat
W sumie on też czasem tak robił. Ale teraz przecież nie będzie się do tego przyznawać nie?
— oczywiście że tak, wszystko powstało z chaosu — wyjaśnił jej — z chaosu wydostały się pierwsze istoty zwane Bestiami, czasem w niektórych podaniach jako Wysłannicy Niebios... i to z nich powstali Bogowie, m.in Shadow i Chaos. A potem oni mieli dzieci...Lolth, Yuosphee,Vharkesh,Aahaa,Svahrice,Merkumere i Farothinyrral — odpowiedział na jej pytanie zwięzle i retorycznie.
Napił się bo po opowiadaniu o powstaniu świata zaschło mu w gardle.
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 11:14
autor: Lucidique
Jezu... sporo tych dzieci!
— Nie wiedziałam... ale byłam wychowywana na zadupiu, więc wiesz. Tam nawet czytać nie umieli, uwierzysz w to? — Zaśmiała się gromko...
Zaraz...
— Chaos. Brzmi dumnie... od dziś będę w niego wierzyć, jeśli przyjdzie mi na myśl stworzyciel. — No ten... — Czy w wierzeniach, księgach obrał on jakiś wygląd? — Zapytała dość poważnie.
Ammat
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 11:26
autor: Ammat
skinął głową
— czasem i tak bywa. Z reguły Chaos jest... bezkształtny ale czasem przybiera formę materialną.To postać wilka o kruczoczarnej sierści i krwistoczerwonych ślepiach. W niej właśnie połączył się z Shadow, w wyniku czego na świat przyszły pozostałe bóstwa czczone przez Klan Cienia. — wyjaśnił.
Cmentarzysko
: 17 wrz 2025, 11:30
autor: Lucidique
Ciekawe... Próbowała sobie to zaobrazować, bazgrając kijkiem po liściamiu pokrytej ziemi. Odgarnęła je oczywiście, by odsłonić sobie brązową glebę.
— Klan Cienia. — Zapamiętała.
— ....trochę się jeszcze poszwędam po świecie, a nuż Klan Cienia to moje przeznaczenie? — Rzuciła w eter, bardziej do siebie, niż do Ammat'a. — A Ty, jak się odnajdujesz w Klanie? — Zapytała go jeszcze.