!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
Sulfur, Adirael, Aurora

Wydarzenia
Walentynki
Zadania kwartalne
Obrazek -15°C | Śnieg

Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy.
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.

Gorące Źródła

To pulsujące życiem serce lasów, pełne bogatych gęstwin i dzikiej przyrody. Drzewa obficie obwieszone owocami oraz dzika fauna stwarzają raj dla myśliwych i zbieraczy. Ta zielona oaza, otoczona mitami i legendami, jest skarbem w samym centrum krainy.
Awatar użytkownika
Zhoryia
Dowódca Wampirów
Giovanni
<b>Dowódca Wampirów</b><br>Giovanni
Posty: 258
Płeć: Samica
Ciąża: Nie
Siła: 50 (15+35)
Zręczność: 45 (10+35)
Czujność: 45 (10+35)
Wiedza: 15
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 144
Tytuł: Kaplanka Węża
Przydomek: Noldo

Gorące Źródła

Post autor: Zhoryia »

Para unosząca się nad powierzchnią źródeł tworzyła srebrzyste zasłony, w których światło zachodzącego słońca rozlewało się w ciepłych, pomarańczowo-złotych tonach. Powietrze pachniało siarką, rozgrzanym kamieniem i jesienią, miękką i spokojną, jakby świat właśnie przygotowywał się do snu. Zhoryia przystanęła na chwilę na brzegu, odgarniając łapą kilka mokrych liści, które przykleiły się do kamieni. Kaimler wspominał o tym miejscu kilka dni temu, zachwalając leśne źródła, a że listopadowy chłód sprzyjał ciepłym kąpielom, Giovanni postanowiła pójść za jego radą i odnaleźć wskazane miejsce. Zanim jeszcze dostrzegła go w pełni, poczuła jego obecność. Nie był jak inne duchy, które widywała na zamku. Był łagodny, niemal ciepły w swojej melancholii. Z mgły wyłonił się zarys wilka o mlecznobiałym futrze i pustych, przezroczystych oczach. Poruszał się z gracją istoty, która już dawno zapomniała, jak to jest stąpać po ziemi. Wampirzyca poruszyła się, przysiadając na kamieniu na brzegu wody, a potem powitała duszę skinięciem pyska.
Agito. — Odezwała się spokojnie, nie spuszczając z powłóczystego nieznajomego wzroku. Duch przekrzywił głowę, jakby słuchał jej głosu z innego świata.
Całe życie biegłem — Powiedział cicho, racząc ją historią swojego życia niezapytany, a jego głos był jak szelest suchych liści. — Za mocą, za rangą, za wszystkim, co mogłem zdobyć. Nie zatrzymałem się ani razu. Dopiero tu, kiedy nie ma już nic do zdobycia, widzę, że świat był piękny. — Głos mu zadrżał. — Chciałbym... chciałbym choć raz się nim nacieszyć. Kolorami jesieni, bogactwem natury, promieniami słońca. — Przekrzywił głowę wbijając w nią puste spojrzenie. Zhoryia milczała przez chwilę, wpatrzona w niego z tym chłodnym rodzajem współczucia, który nie wymagał słów. Jej spojrzenie miało w sobie coś niepokojącego, jakby rozumiała zbyt dobrze, co znaczyło gonić bez końca.
To paradoks — Odezwała się w końcu miękko z refleksyjną, właściwą dla Giovannich nutą. — Dopiero ci, którzy przestali żyć, naprawdę widzą życie. — Przechyliła łeb, jakby oglądała go w świetle zachodzącego słońca.
Pomożesz mi...? — Zapytał duch podchodząc o krok bliżej.
Podniosła wzrok, a kąciki jej pyska uniosły się lekko, jakby pytanie ducha wcale jej nie zaskoczyło. W świetle zachodzącego słońca jej oczy lśniły jak dwa chłodne klejnoty, odbijając w sobie zarówno blask, jak i cień. Przez dłuższą chwilę milczała, pozwalając, by cisza między nimi nabrzmiała znaczeniem.
Pomogę — Odparła wreszcie spokojnie, głosem.. — Nie dlatego, że ci współczuję. Litość jest dla tych, którzy nie rozumieją ceny, jaką płacimy za własne ambicje, ale świat.. nawet po śmierci ma wciąż wiele do zaoferowania. — Nikt nie wiedział tego lepiej od niej, która tak często spoglądała za zasłonę.

/ przejmuję jesieniarę :blackheart:
.................ʏᴏᴜ ʟᴏᴏᴋ ᴀᴛ ᴍᴇ, ʟɪᴋᴇ ɪ'ᴍ ʀᴇᴠᴇʟᴀᴛɪᴏɴ
....you wanna know, if i can bring salvation
...........ɪ ᴘᴜꜱʜ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ,
..................................ᴊᴜꜱᴛ ᴛᴏ ᴘᴜʟʟ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ
.........cause i can take away your breath,
........................ᴏʀ ʙʀɪɴɢ ʏᴏᴜ ʙᴀᴄᴋ ᴛᴏ ʟɪꜰᴇ
Obrazek ᴋᴀʀᴛᴀ ᴘᴏꜱᴛᴀᴄɪ
ᴇᴋᴡɪᴘᴜɴᴇᴋ
z rodu astarii — pierwsza tego imienia, głosicielka zguby i pani szeptów.

stan aktualny: lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
i'm the passion, fever, madness, desire, your captive soul, your holy liar ...



ɪ'ʟʟ ᴛᴀᴋᴇ ᴛʜᴇ ꜱᴇʀᴘᴇɴᴛ'ꜱ ᴍᴇꜱꜱᴀɢᴇ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴜɴᴅᴇʀɢʀᴏᴜɴᴅ
falling, falling, faster than sound
ᴛᴏ ʙᴜʀɴ ʏᴏᴜʀ ꜰᴀʟꜱᴇ ʜᴇᴀᴠᴇɴ, ʀɪɢʜᴛ ᴅᴏᴡɴ, ᴛᴏ ᴛʜᴇ ɢʀᴏᴜɴᴅ
Awatar użytkownika
Zhoryia
Dowódca Wampirów
Giovanni
<b>Dowódca Wampirów</b><br>Giovanni
Posty: 258
Płeć: Samica
Ciąża: Nie
Siła: 50 (15+35)
Zręczność: 45 (10+35)
Czujność: 45 (10+35)
Wiedza: 15
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 144
Tytuł: Kaplanka Węża
Przydomek: Noldo

Gorące Źródła

Post autor: Zhoryia »

Przysunęła się bliżej krawędzi źródła, a para otuliła ją jak ciężki welon. Woda była niemal gorąca, niosła w sobie zapach minerałów i głębi, w której drgała pamięć o wnętrzu ziemi. Z gracją zanurzyła łapę, potem drugą, aż w końcu pozwoliła, by ciepło objęło ją całą. Z jej pyska uniosło się ciche westchnienie. Odwróciła głowę ku duchowi, który stał na brzegu, a jego przezroczyste łapy zawisły nad taflą, nie pozostawiając żadnego odbicia.
Wyjątkowo urokliwe miejsce — Powiedziała cicho. — Cisza ma tu zupełnie inny smak. — Zaprosiła go gestem łapy do wejścia.
Duch skinął głową, jego sylwetka rozmywała się w parze, jakby sam stawał się częścią źródła.
Wszystko jest takie spokojne, jakby ziemia chciała jeszcze przez chwilę zatrzymać życie. — Uniósł wzrok ku niebu. — Dawniej nigdy nie miałem czasu na coś takiego. Zawsze dalej, szybciej, więcej… — Gdy jego postać dotknęła pary, mgła na moment rozświetliła się srebrzystym blaskiem, lecz woda zupełnie się nie poruszyła.
Zhoryia obserwowała go uważnie, nie przerywając. Jego ton był prosty, bez patosu, jak spowiedź kogoś, kto dopiero teraz odkrył wartość zatrzymania się w pędzie rzeczywistości. Przez chwilę nie odzywała się wcale, pozwalając, by dźwięk pary i bulgot wody mówiły za nią. — Wątpię, żebyś mógł poczuć ciepło. — Odezwała się w końcu. — Ale może i nie o to chodzi.
Nie o ciepło. — Odparł spokojnie. — O to, że świat jest piękny sam w sobie. Nawet zwykła kropla wody, gdy spada z liścia, ma w sobie coś niezwykłego. Kiedy żyłem, nie dostrzegałem tego.
Giovanni uśmiechnęła się lekko, ale w jej spojrzeniu pojawił się cień rozbawienia.
Piękno kropli wody? — Powtórzyła. — Trudno mi się tym tak zachwycić, gdy widywałam pałace o ścianach zdobionych klejnotami, które łapały każdy promień światła, suknie wyglądające niczym skąpane w złocie, lśniące jak jutrzenka, czy najdelikatniejszą i najdroższą porcelanę wychodzącą spod łapy najznamienitszych rzemieślników. — Spojrzała na niego z ukosa. Czyż nie o to mu tak naprawdę chodziło, gdy mówił jej, że chciałby nacieszyć się pięknem?
Duch odwrócił wzrok, jakby zastanawiał się, czy żartuje.
Może dlatego ją przeoczasz. Złoto odbija tylko samouwielbienie tego, kto je nosi. — Podsunął jej nieśmiało. — Woda, niebo, gwiazdy, one odbijają prawdziwy świat. — Powłóczysta łapa przesunęła się po wzburzonej tafli, ale ponownie nie wywołała żadnego ruchu.
Świat jest odbiciem pragnień. — Odparła spokojnie. — A pragnienia bywają znacznie ciekawsze niż liście. Władza, bogactwo i wpływy są dowodem, że potrafisz stworzyć coś siłą własnej woli, nie tylko to kontemplować. Czy to nie jest część piękna tego świata? — Zapytała mrużąc powieki, bo gorąca para odbijała się od jej policzków.
Więc dla ciebie piękno to potęga? — Zapytał z ciekawością.
Piękno to efekt potęgi. — Poprawiła go z subtelnym uśmiechem.

Celeste
.................ʏᴏᴜ ʟᴏᴏᴋ ᴀᴛ ᴍᴇ, ʟɪᴋᴇ ɪ'ᴍ ʀᴇᴠᴇʟᴀᴛɪᴏɴ
....you wanna know, if i can bring salvation
...........ɪ ᴘᴜꜱʜ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ,
..................................ᴊᴜꜱᴛ ᴛᴏ ᴘᴜʟʟ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ
.........cause i can take away your breath,
........................ᴏʀ ʙʀɪɴɢ ʏᴏᴜ ʙᴀᴄᴋ ᴛᴏ ʟɪꜰᴇ
Obrazek ᴋᴀʀᴛᴀ ᴘᴏꜱᴛᴀᴄɪ
ᴇᴋᴡɪᴘᴜɴᴇᴋ
z rodu astarii — pierwsza tego imienia, głosicielka zguby i pani szeptów.

stan aktualny: lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
i'm the passion, fever, madness, desire, your captive soul, your holy liar ...



ɪ'ʟʟ ᴛᴀᴋᴇ ᴛʜᴇ ꜱᴇʀᴘᴇɴᴛ'ꜱ ᴍᴇꜱꜱᴀɢᴇ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴜɴᴅᴇʀɢʀᴏᴜɴᴅ
falling, falling, faster than sound
ᴛᴏ ʙᴜʀɴ ʏᴏᴜʀ ꜰᴀʟꜱᴇ ʜᴇᴀᴠᴇɴ, ʀɪɢʜᴛ ᴅᴏᴡɴ, ᴛᴏ ᴛʜᴇ ɢʀᴏᴜɴᴅ
Awatar użytkownika
Zhoryia
Dowódca Wampirów
Giovanni
<b>Dowódca Wampirów</b><br>Giovanni
Posty: 258
Płeć: Samica
Ciąża: Nie
Siła: 50 (15+35)
Zręczność: 45 (10+35)
Czujność: 45 (10+35)
Wiedza: 15
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 144
Tytuł: Kaplanka Węża
Przydomek: Noldo

Gorące Źródła

Post autor: Zhoryia »

Duch zamilkł na chwilę, przyglądając się jej uważnie. Jego spojrzenie było czyste, prawie przezroczyste, a jednak miało w sobie coś niepokojącego.
A ja myślę, że potęga nie ma z pięknem nic wspólnego — Odparł cicho. — To, co naprawdę zachwyca, nie potrzebuje świadków ani podziwu. Spójrz na mech, jak obrasta kamień, nikt go nie widzi, a i tak jest doskonały.
Brakuje mu ambicji — Skwitowała chłodno. — I pewnie dlatego nigdy nie wyrósł wyżej. — Ich przekomarzanie trwało jeszcze chwilę, on wskazywał na harmonię natury, ona z wdziękiem wytykała jej przypadkowość. W końcu, może dla świętego spokoju, Giovanni westchnęła i uniosła się z wody.
Ewidwentnie mamy inne definicje zachwytu. Ja widzę go tam, gdzie inni widzą wysiłek i kontrolę. Ty zaś tam, gdzie nie ma żadnej reguły. — Odparła.
Duch nie zraził się jej tonem.
A może oboje patrzymy nie tam, gdzie trzeba? — Zauważył łagodnie. — Ty w to, co trwa. Ja w to, co przemija. Może powinniśmy spojrzeć razem. — Zaproponował wyciągając się jak kot na słońcu.
Przez moment milczała, niepewna, czy ma ochotę na dalsze filozoficzne rozważania. Potem jednak prześliznęła się między ułożonymi równo kamieniami, pozwalając, by para spłynęła po jej futrze jak mglisty płaszcz.
W takim razie chodź. — Powiedziała, nieco łagodniej niż zamierzała. — Skoro tak cię fascynuje prostota, powiedz mi czego chcesz doświadczyć. — Nie wyglądała na przekonaną, ale może po prostu była ciekawa jego perspektywy. Duch uniósł łeb, a jego sylwetka błysnęła delikatnym światłem, gdy ruszył za nią. Szli powoli, przez miękkie poszycie, wśród drzew ociekających wodą i światłem zachodzącego słońca. Mgła rozsuwała się przed nimi jak kurtyna, a każdy krok przynosił nowy odcień jesieni.
.................ʏᴏᴜ ʟᴏᴏᴋ ᴀᴛ ᴍᴇ, ʟɪᴋᴇ ɪ'ᴍ ʀᴇᴠᴇʟᴀᴛɪᴏɴ
....you wanna know, if i can bring salvation
...........ɪ ᴘᴜꜱʜ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ,
..................................ᴊᴜꜱᴛ ᴛᴏ ᴘᴜʟʟ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ
.........cause i can take away your breath,
........................ᴏʀ ʙʀɪɴɢ ʏᴏᴜ ʙᴀᴄᴋ ᴛᴏ ʟɪꜰᴇ
Obrazek ᴋᴀʀᴛᴀ ᴘᴏꜱᴛᴀᴄɪ
ᴇᴋᴡɪᴘᴜɴᴇᴋ
z rodu astarii — pierwsza tego imienia, głosicielka zguby i pani szeptów.

stan aktualny: lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
i'm the passion, fever, madness, desire, your captive soul, your holy liar ...



ɪ'ʟʟ ᴛᴀᴋᴇ ᴛʜᴇ ꜱᴇʀᴘᴇɴᴛ'ꜱ ᴍᴇꜱꜱᴀɢᴇ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴜɴᴅᴇʀɢʀᴏᴜɴᴅ
falling, falling, faster than sound
ᴛᴏ ʙᴜʀɴ ʏᴏᴜʀ ꜰᴀʟꜱᴇ ʜᴇᴀᴠᴇɴ, ʀɪɢʜᴛ ᴅᴏᴡɴ, ᴛᴏ ᴛʜᴇ ɢʀᴏᴜɴᴅ
Awatar użytkownika
Zhoryia
Dowódca Wampirów
Giovanni
<b>Dowódca Wampirów</b><br>Giovanni
Posty: 258
Płeć: Samica
Ciąża: Nie
Siła: 50 (15+35)
Zręczność: 45 (10+35)
Czujność: 45 (10+35)
Wiedza: 15
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 144
Tytuł: Kaplanka Węża
Przydomek: Noldo

Gorące Źródła

Post autor: Zhoryia »

Chciałbym zobaczyć jesień taką, jakiej nigdy nie zauważałem. Kolory, które nie błyszczą dla nikogo. Liście, kasztany, żołędzie, szyszki... rzeczy zwykłe, które po prostu są. Bez celu, bez pośpiechu.
Skromne marzenie jak na kogoś, kto podobno całe życie ścigał doskonałość. — Zhoryia zerknęła na niego z ukosa.
Może właśnie dlatego — Odparł cicho. — Za życia niczego nie widziałem, tylko to, co można było zdobyć. Teraz chcę zobaczyć to, czego nie da się mieć.
Pięknie brzmi. — Mruknęła, wciąż sceptyczna, jednak bez cienia kpiny. — Zobaczymy, czy natura rzeczywiście zasługuje na taki zachwyt.
Szli wgłąb lasu. Mgła ustępowała, odsłaniając gęsty kobierzec liści i błyszczące kasztany wśród mchów. Duch co chwila zatrzymywał się, wskazując coś łagodnym ruchem łapy, a to różnobarwny liść, który wyglądał niby malowany płomieniem, a to żołądź wypolerowany tak, że odbijał światło niczym lustro. Białolica przyglądała się temu z rosnącym zdumieniem. Nie zachwytem, raczej spokojną ciekawością. Podniosła liść o barwie starego złota i obejrzała go z każdej strony.
Cóż. — stwierdziła po chwili. — Nie wiem, czy nazwałabym to pięknem, ale przyznaję, że ma w sobie coś.
Duch uśmiechnął się lekko.
Dla mnie to wystarczy. Pomóż mi je zebrać — Poprosił. — Po jednym z każdego koloru. I kasztan. I żołądź, jeśli znajdziesz.
Giovanni nie skomentowała, po prostu zrobiła to, o co poprosił. Kilka różnobarwnych liści, kilka żołędzi, kilka szyszek oraz najdorodniejszy kasztan, jaki znalazła między korzeniami drzew. Wrócili na niewielką polanę w akompaniamencie trajkotania jesieniary, która cały czas nadawała o tym jakie piękne, nasycone kolorami liście udało się im znaleźć. Wreszcie duch zatrzymał się, a potem poinstruował ją, aby pomogła mu ułożyć zdobycze w krąg, co też uczyniła. Liście lekko poruszyły się na wietrze, jakby same chciały znaleźć właściwe miejsce. Duch wszedł w środek kręgu i spojrzał na nią po raz ostatni.
Dziękuję. — Jego głos był cichy, prawie ciepły. — To była miła przechadzka, dobrze było zobaczyć świat takim, jaki jest naprawdę. — Szepnął, a wilczyca spostrzegła, że z sekundy na sekundę robi się bardziej przeźroczysty. — Może Ty też kiedyś to zobaczysz... — Światło w jego sylwetce zgasło powoli, rozpływając się w mgle. Białolica stała tam jeszcze przez chwilę, patrząc w milczeniu na ułożony krąg.
Hm. — Wymknęło jej się w końcu. Przechyliła lekko pysk podchodząc bliżej ułożonych w kole liści, wzięła do łapy kasztan i obejrzała dokładnie z każdej strony. Potem odłożyła go z powrotem na miejsce — dokładnie w centrum i odeszła w stronę Zamku.

/zt
.................ʏᴏᴜ ʟᴏᴏᴋ ᴀᴛ ᴍᴇ, ʟɪᴋᴇ ɪ'ᴍ ʀᴇᴠᴇʟᴀᴛɪᴏɴ
....you wanna know, if i can bring salvation
...........ɪ ᴘᴜꜱʜ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ,
..................................ᴊᴜꜱᴛ ᴛᴏ ᴘᴜʟʟ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ
.........cause i can take away your breath,
........................ᴏʀ ʙʀɪɴɢ ʏᴏᴜ ʙᴀᴄᴋ ᴛᴏ ʟɪꜰᴇ
Obrazek ᴋᴀʀᴛᴀ ᴘᴏꜱᴛᴀᴄɪ
ᴇᴋᴡɪᴘᴜɴᴇᴋ
z rodu astarii — pierwsza tego imienia, głosicielka zguby i pani szeptów.

stan aktualny: lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
i'm the passion, fever, madness, desire, your captive soul, your holy liar ...



ɪ'ʟʟ ᴛᴀᴋᴇ ᴛʜᴇ ꜱᴇʀᴘᴇɴᴛ'ꜱ ᴍᴇꜱꜱᴀɢᴇ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴜɴᴅᴇʀɢʀᴏᴜɴᴅ
falling, falling, faster than sound
ᴛᴏ ʙᴜʀɴ ʏᴏᴜʀ ꜰᴀʟꜱᴇ ʜᴇᴀᴠᴇɴ, ʀɪɢʜᴛ ᴅᴏᴡɴ, ᴛᴏ ᴛʜᴇ ɢʀᴏᴜɴᴅ
Awatar użytkownika
Naakka
Księżycowa
<b>Księżycowa</b>
Posty: 43
Rodzice: Tamlen x Lilah.
Płeć: Samica
Siła: 10
Zręczność: 20
Czujność: 20
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 58

Gorące Źródła

Post autor: Naakka »

Trafienie strzałą kupidyna.
Naakka & Ozymandias

Gdzieś pośród drzew czai się kupidyn, czeka na swoje ofiary. Huehuehue.

Zawitała...
Ciepła woda rozgrzeje jej wnętrze i kości... Chyba ciągłe przebywanie na terenach KK ją zmęczyło... albo po prostu szukała odskoczni... Nie wiadomo.
W każdym razie — znalazła się w wodzie, opierając łokcie o brzeg i wdychała ciepłą parę do płuc.

𝕹𝖆𝖆𝖐𝖐𝖆 𝕸𝖆ł𝖆 𝕶𝖘𝖎𝖊̨𝖟̇𝖓𝖎𝖈𝖟𝖐𝖆

⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
ʙʏᴇ ʙʏᴇ ʙᴀʙʏ. ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇ ʟᴏɴɢ. ɪ'ʟʟ ᴡᴏʀʀʏ ᴀʙᴏᴜᴛ ʏᴏᴜ ᴡʜɪʟᴇ ʏᴏᴜ'ʀᴇ ɢᴏɴᴇ.
ʙʏᴇ ʙʏᴇ ʙᴀʙʏ. ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇ ʟᴏɴɢ. ɪ'ʟʟ ᴡᴏʀʀʏ ᴀʙᴏᴜᴛ ʏᴏᴜ ᴡʜɪʟᴇ ʏᴏᴜ'ʀᴇ ɢᴏɴᴇ.
ɪ'ʟʟ ᴛʜɪɴᴋ ᴏꜰ ʏᴏᴜ ɴɪɢʜᴛ ᴀɴᴅ ᴅᴀʏ. ɪ'ʟʟ ɴᴇᴠᴇʀ ᴋɴᴏᴡ ᴊᴜꜱᴛ ᴡʜᴀᴛ ʏᴏᴜ ᴍᴇᴀɴᴛ ᴛᴏ ꜱᴀʏ....
....ᴛᴏ ꜱᴀʏ.

⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
ᴡ ᴋᴀᴢ̇ᴅʏᴍ ʀᴏᴋᴜ ᴋᴀʟᴇɴᴅᴀʀᴢᴏᴡʏᴍ ᴊᴇꜱᴛ ᴛʀᴢʏɴᴀꜱ́ᴄɪᴇ ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄᴏ́ᴡ. ɴᴀ ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄᴜ ᴄᴢᴀꜱ ᴍɪᴇʀᴢʏ ꜱɪᴇ̨ ɪɴᴀᴄᴢᴇᴊ.
ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄ ᴏᴋʀᴀ̨ᴢ̇ᴀ ᴢɪᴇᴍɪᴇ̨ ʀᴀᴢ ɴᴀ ᴅᴡᴀᴅᴢɪᴇꜱ́ᴄɪᴀ ᴏꜱɪᴇᴍ ᴅɴɪ. ᴊᴀᴋʙʏ ꜱᴢᴜᴋᴀᴌ ᴄᴢᴇɢᴏꜱ́, ᴄᴏ ꜱᴛʀᴀᴄɪᴌ.
ᴅᴀᴡɴᴏ ᴛᴇᴍᴜ.
⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆

KARTA POSTACI
NAAKKI


⫘⫘⫘ˎˊ˗ ·˖✶ ☽ ☼ ☾ ✶˖· ˗ˏˋ⫘⫘⫘
┊ ┊ ┊ ┊ ┊ ┊
┊ ┊ ┊ ┊ ˚★⋆。˚ ⋆
┊ ┊ ┊ ⋆
┊ ┊ ★⋆
┊ ◦
★⋆ ┊ . ˚
˚★
Awatar użytkownika
Ozymandias
Arkanista
Szron
<b>Arkanista</b><br>Szron
Posty: 13
Płeć: Samiec
Siła: 15
Zręczność: 45 (15+30)
Czujność: 35 (5+30)
Wiedza: 15
Życie: 1oo
Energia: 1oo
Punkty Doświadczenia: 524

Gorące Źródła

Post autor: Ozymandias »

Z głową w chmurach, a raczej w otchłani własnych zmartwień oraz przemyśleń, białolicy szedł jak gdyby nic przed siebie. Zmierzając najwidoczniej tam, gdzie łapy go zaprowadzą. Lub podświadomie podążał do swoistego azylu, w którym będzie mu dane pobyć sam na sam z własnym cieniem. Jeszcze nie spodziewając się tego, jaki tam go los zastanie. Toteż zanim zorientował się o obecności kogoś w owym, jakże arkadyjskim miejscu. Gwałtownie zatrzymał się w połowie kroku, licząc w głębi ducha na to, iż wciąż pozostawał niezauważonym dla obecnego tu jestestwa. Co też pozwoliłoby Szronowi na taktyczno-taktowny odwrót z pola niespodziewanego zaskoczenia i zarazem wtargnięcia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Naakka
Księżycowa
<b>Księżycowa</b>
Posty: 43
Rodzice: Tamlen x Lilah.
Płeć: Samica
Siła: 10
Zręczność: 20
Czujność: 20
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 58

Gorące Źródła

Post autor: Naakka »

Kupidyn już czaił się na 'życia wilków' by się nimi podle zabawić w miłosną grę. Wymuszoną, sztuczną, jednodniową... ale co tam!! dla tego chochlika, to zabawa... ale i coś prawdziwego!
Bo kto wie...
Może owe wilki zostaną ze sobą na dłużej!
Diablik napiął łuk i ciach, ciach! każde z białych wilcząt dostało strzałką w łapę/policzek/gdziekolwiek/ kupidyn nie patrzył na celność! teraz będzie się działo. Kupidyn ukrył się, ale planował jeszcze chwilę poobserwować parę, Naakkę i Ozymandias'a.

Ał... Mruknęła pod nosem... ale jeszcze ani nie dostrzegła, ani nie usłyszała samca... a jej węch? coś dzisiaj chyba przytłumiony — może przez katar.
W każdym bądź razie wilczyca była nieświadoma jego obecności, tylko czuła to cholerne ukłucie na łapie... Przygłaskała futro, a mała strzałka gdzieś spadła...
— Cholipka... co to było... — Zmarszczyła zabawnie nosek, przyglądając się łapie.

𝕹𝖆𝖆𝖐𝖐𝖆 𝕸𝖆ł𝖆 𝕶𝖘𝖎𝖊̨𝖟̇𝖓𝖎𝖈𝖟𝖐𝖆

⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
ʙʏᴇ ʙʏᴇ ʙᴀʙʏ. ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇ ʟᴏɴɢ. ɪ'ʟʟ ᴡᴏʀʀʏ ᴀʙᴏᴜᴛ ʏᴏᴜ ᴡʜɪʟᴇ ʏᴏᴜ'ʀᴇ ɢᴏɴᴇ.
ʙʏᴇ ʙʏᴇ ʙᴀʙʏ. ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇ ʟᴏɴɢ. ɪ'ʟʟ ᴡᴏʀʀʏ ᴀʙᴏᴜᴛ ʏᴏᴜ ᴡʜɪʟᴇ ʏᴏᴜ'ʀᴇ ɢᴏɴᴇ.
ɪ'ʟʟ ᴛʜɪɴᴋ ᴏꜰ ʏᴏᴜ ɴɪɢʜᴛ ᴀɴᴅ ᴅᴀʏ. ɪ'ʟʟ ɴᴇᴠᴇʀ ᴋɴᴏᴡ ᴊᴜꜱᴛ ᴡʜᴀᴛ ʏᴏᴜ ᴍᴇᴀɴᴛ ᴛᴏ ꜱᴀʏ....
....ᴛᴏ ꜱᴀʏ.

⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
ᴡ ᴋᴀᴢ̇ᴅʏᴍ ʀᴏᴋᴜ ᴋᴀʟᴇɴᴅᴀʀᴢᴏᴡʏᴍ ᴊᴇꜱᴛ ᴛʀᴢʏɴᴀꜱ́ᴄɪᴇ ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄᴏ́ᴡ. ɴᴀ ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄᴜ ᴄᴢᴀꜱ ᴍɪᴇʀᴢʏ ꜱɪᴇ̨ ɪɴᴀᴄᴢᴇᴊ.
ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄ ᴏᴋʀᴀ̨ᴢ̇ᴀ ᴢɪᴇᴍɪᴇ̨ ʀᴀᴢ ɴᴀ ᴅᴡᴀᴅᴢɪᴇꜱ́ᴄɪᴀ ᴏꜱɪᴇᴍ ᴅɴɪ. ᴊᴀᴋʙʏ ꜱᴢᴜᴋᴀᴌ ᴄᴢᴇɢᴏꜱ́, ᴄᴏ ꜱᴛʀᴀᴄɪᴌ.
ᴅᴀᴡɴᴏ ᴛᴇᴍᴜ.
⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆

KARTA POSTACI
NAAKKI


⫘⫘⫘ˎˊ˗ ·˖✶ ☽ ☼ ☾ ✶˖· ˗ˏˋ⫘⫘⫘
┊ ┊ ┊ ┊ ┊ ┊
┊ ┊ ┊ ┊ ˚★⋆。˚ ⋆
┊ ┊ ┊ ⋆
┊ ┊ ★⋆
┊ ◦
★⋆ ┊ . ˚
˚★
Awatar użytkownika
Ozymandias
Arkanista
Szron
<b>Arkanista</b><br>Szron
Posty: 13
Płeć: Samiec
Siła: 15
Zręczność: 45 (15+30)
Czujność: 35 (5+30)
Wiedza: 15
Życie: 1oo
Energia: 1oo
Punkty Doświadczenia: 524

Gorące Źródła

Post autor: Ozymandias »

Zanim cokolwiek zdążył poczynić w niedoszłej ewakuacji. Nagle, co równie niespodziewanie, poczuł dziwny sztych na swym ciele. Za mocny na insekta, których w owym miejscu było jak na lekarstwo. Za słaby na domniemany atak z zaskoczenia, w jakim zapewne specjalizowani się Cieniści ze swymi sztyletami, wyskakującymi wprost z cienia. Jednakże czym owe przedziwne ukłucie nie było, sprawiło że basior momentalnie wzdrygnął całym swym cielskiem. Co zapewne wywołało niemałe zamieszanie w pobliskim gąszczu bogatej flory. Na co mógł zwrócić uwagę pobliskiego, choć znajomego z głosu jestestwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
Naakka
Księżycowa
<b>Księżycowa</b>
Posty: 43
Rodzice: Tamlen x Lilah.
Płeć: Samica
Siła: 10
Zręczność: 20
Czujność: 20
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 58

Gorące Źródła

Post autor: Naakka »

Wilczyca drapała się mocno po ranie, aż ją rozkrwawiła... Pazury miała całe we krwi, którą po chwili zaczęła zlizywać, a potem wcierać sobie w futro. GŁUPIA jedna!
— Halo.... jest tu kto? — Miała wrażenie, że nie jest tu sama...!
A gdy jej jednolicie błękitne ślepia natrafiły na coś, KOGOŚ. To wadera powiedziała takie... ''łaaaaaał, ale przystojniak!!!'' mówiła to na głos, bez oporów...
Zastygła jednak chwilę potem w bezruchu, kompletnie zbita z pantałyku!

Ozymandias

𝕹𝖆𝖆𝖐𝖐𝖆 𝕸𝖆ł𝖆 𝕶𝖘𝖎𝖊̨𝖟̇𝖓𝖎𝖈𝖟𝖐𝖆

⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
ʙʏᴇ ʙʏᴇ ʙᴀʙʏ. ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇ ʟᴏɴɢ. ɪ'ʟʟ ᴡᴏʀʀʏ ᴀʙᴏᴜᴛ ʏᴏᴜ ᴡʜɪʟᴇ ʏᴏᴜ'ʀᴇ ɢᴏɴᴇ.
ʙʏᴇ ʙʏᴇ ʙᴀʙʏ. ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇ ʟᴏɴɢ. ɪ'ʟʟ ᴡᴏʀʀʏ ᴀʙᴏᴜᴛ ʏᴏᴜ ᴡʜɪʟᴇ ʏᴏᴜ'ʀᴇ ɢᴏɴᴇ.
ɪ'ʟʟ ᴛʜɪɴᴋ ᴏꜰ ʏᴏᴜ ɴɪɢʜᴛ ᴀɴᴅ ᴅᴀʏ. ɪ'ʟʟ ɴᴇᴠᴇʀ ᴋɴᴏᴡ ᴊᴜꜱᴛ ᴡʜᴀᴛ ʏᴏᴜ ᴍᴇᴀɴᴛ ᴛᴏ ꜱᴀʏ....
....ᴛᴏ ꜱᴀʏ.

⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
ᴡ ᴋᴀᴢ̇ᴅʏᴍ ʀᴏᴋᴜ ᴋᴀʟᴇɴᴅᴀʀᴢᴏᴡʏᴍ ᴊᴇꜱᴛ ᴛʀᴢʏɴᴀꜱ́ᴄɪᴇ ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄᴏ́ᴡ. ɴᴀ ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄᴜ ᴄᴢᴀꜱ ᴍɪᴇʀᴢʏ ꜱɪᴇ̨ ɪɴᴀᴄᴢᴇᴊ.
ᴋꜱɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄ ᴏᴋʀᴀ̨ᴢ̇ᴀ ᴢɪᴇᴍɪᴇ̨ ʀᴀᴢ ɴᴀ ᴅᴡᴀᴅᴢɪᴇꜱ́ᴄɪᴀ ᴏꜱɪᴇᴍ ᴅɴɪ. ᴊᴀᴋʙʏ ꜱᴢᴜᴋᴀᴌ ᴄᴢᴇɢᴏꜱ́, ᴄᴏ ꜱᴛʀᴀᴄɪᴌ.
ᴅᴀᴡɴᴏ ᴛᴇᴍᴜ.
⋆。゚☁︎。⋆。 ゚☾ ゚。⋆

KARTA POSTACI
NAAKKI


⫘⫘⫘ˎˊ˗ ·˖✶ ☽ ☼ ☾ ✶˖· ˗ˏˋ⫘⫘⫘
┊ ┊ ┊ ┊ ┊ ┊
┊ ┊ ┊ ┊ ˚★⋆。˚ ⋆
┊ ┊ ┊ ⋆
┊ ┊ ★⋆
┊ ◦
★⋆ ┊ . ˚
˚★
ODPOWIEDZ

Wróć do „Knieje Urodzaju”