!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
Sulfur, Adirael, Aurora

Wydarzenia
Walentynki
Zadania kwartalne
Obrazek -15°C | Śnieg

Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy.
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.

Tropikalna dżungla

Mozaika naturalnych krajobrazów, od wilgotnych, tropikalnych lasów przez ciepłe, urodzajne morza, aż po rozległe sawanny i spiekane słońcem pustynie. Słońce tu nieustannie praży, kształtując ekosystemy pełne życia oraz wymagające od ich mieszkańców wyjątkowej odporności.
Awatar użytkownika
Ophelia
Ifryt
<b>Ifryt</b>
Posty: 499
Rodzice: Katana x Lysander De Vill
Płeć: Samica
Siła: 7
Zręczność: 45 (15+30)
Czujność: 38 (8+30)
Wiedza: 25
Życie: 91 (11.02)
Energia: 40 (11.02)
Punkty Doświadczenia: 19
Profesje: Myśliwy [3]

Tropikalna dżungla

Post autor: Ophelia »

Jej klatka piersiowa unosiła się i opadała szybciej, a oczy przechodziły ze skupionego wyrazu do delikatniejszego, miększego spojrzenia. Zawiesiła wzrok na jego barku, zwróciła uwagę na sposób w jaki stał i szedł.
Dopiero kiedy usłyszała jego głos, podniosła łeb. Na jego pytanie zamrugała, jakby dopiero przypominała sobie, że ona też ma ciało. Spojrzała na swoje łapy, na błoto, krew i strzępy liści przyklejone do futra. Poruszyła przednią łapą, potem drugą, przeciągnęła tylną łapę i drugą. Rozprostowała i zgięła palce, poprzenosiła ciężar ciała. Skrzywiła sie lekko
Chyba naciagnęłam bark — oceniła czując ból przy łopatce. Cofnęła uszy widząc, że na nią patrzył. Najwyraźniej nie do końca czuła się z tym komfortowo z uwagi na ostatnie dwa polowania.
Jesteś sobą? — spytała bez sensu. Nie widziała w Nim oznak kontroli demona, ale wolała się upewnić — Uh… przepraszam — mruknęła pod nosem, zdając sobie sprawę jak dziwnie to mogło brzmieć. Zmieszała się, odwróciła lekko głowę szybko liznąwszy futro na swoim barku a potem na łapach. I tak będzie musiała się potem porządnie wykąpać. Oddech i rytm serca jeszcze nie wróciły do spokoju.
KARTA POSTACI
Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki

Obrazek
I swore my loyalty to me, myself, and I
moc rangowa
Awatar użytkownika
Vaelcarth
Demon
Astaroth
<b>Demon</b><br>Astaroth
Posty: 985
Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
Płeć: Samiec
Siła: 50 (20+30)
Zręczność: 45(15+30)
Czujność: 40(10+30)
Wiedza: 20
Życie: 81 (16.02)
Energia: 70 (10.02)
Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
Profesje: Myśliwy [2]

Tropikalna dżungla

Post autor: Vaelcarth »

Przyjął jej pytanie bez zaskoczenia. Przez krótką chwilę sprawdzał sam siebie — oddech, napięcie mięśni, ciszę w głowie. Brak obcego impulsu, brak tej ostrej, nienaturalnej klarowności.
Tak — odpowiedział w końcu. — Jestem sobą. — dodał po chwili. Zrobił pół kroku bliżej, po czym zatrzymał się, nie naruszając jej przestrzeni.
On jest… …blisko. Zawsze jest. Ale teraz siedzi cicho. — zawahał się na ułamek sekundy, dobierając słowa. Kącik pyska drgnął mu minimalnie, bez uśmiechu. Spojrzenie znowu przesunęło mu się po jej sylwetce, po przyspieszonym oddechu, po śladach walki na futrze, a potem wróciło na leżące okapi.
Dobrze to rozegrałaś. Bez ciebie byśmy go nie położyli. — powiedział cicho, chwaląc ją otwarcie. Zdawał sobie sprawę, że samica darzy go rezerwą, więc może wkupi się dobrym słowem? Szczerze w to wątpił, ale.. co zrobić? Astaroth trochę nabałaganił w światopoglądzie Ophelii, w przypadku Adayi czy Jutrzenki to żaden problem. Zdają sobie sprawę z brzemienia. Niemniej, odwrócił łeb w stronę ofiary.
Zjedzmy coś. Oboje. I zabierzmy to, co się nada, by złożyć w skarbcu. W tych warunkach szkoda zostawiać wszystko na pastwę owadów. — Odparł, a potem przeniósł ciężar ciała, już spokojniej, bez pośpiechu.
Potem ruszymy do uzdrowiciela. Lepiej sprawdzić wszystko od razu, zanim tropiki zdecydują się pogorszyć sprawę. — odparł na chwilę obracając głowę na około, a potem znów spojrzał na nią, tym razem uważniej, łagodniej.
Jeśli chcesz. Nie ma pośpiechu… ale rozsądek mówi, żeby nie odkładać tego na później. — Dopowiedział, ale wtedy...
Rozsądek. Jakże urocze słowo w twoim pysku. — gdzieś głęboko w jego świadomości rozległ się cichy, rozbawiony pomruk.
Vael nie zareagował. Zebrał w pierwszej kolejności skórę zwierzęcia, a dopiero potem zaczął się posilać, jak odkrył mięso.

[zbieractwo skóra x1]
D E M O N

▼△▼△▼△▼△▼

Obrazek

— KARTA POSTACI —

A S T A R O T H

ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ

º Hello d a r k n e s s, my old friend. º
I've come to talk with you again.

Obrazek unique warrior initiator Obrazek

⟨⟨ miłość ⟩⟩
From the city of angels, an empty vessel of devils;
is there no one to save us? L o a d i n g Obrazek Jutrzenka


⟨⟨ umiejętności ⟩⟩
Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od
siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara
zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii
rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym
ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego
je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem.
[Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ]

Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista
fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala
uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja)
czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji).
[ 0/3 miesiąc]

Żar Serca — całkowita władza nad ogniem.
[ umiejętność fabularna, nielimitowana ]

⟨⟨ profesja ⟩⟩
Myśliwy (II poziom)obniża siłę lub zręczność
potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje
dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o
połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P


Awatar użytkownika
Ophelia
Ifryt
<b>Ifryt</b>
Posty: 499
Rodzice: Katana x Lysander De Vill
Płeć: Samica
Siła: 7
Zręczność: 45 (15+30)
Czujność: 38 (8+30)
Wiedza: 25
Życie: 91 (11.02)
Energia: 40 (11.02)
Punkty Doświadczenia: 19
Profesje: Myśliwy [3]

Tropikalna dżungla

Post autor: Ophelia »

Ophelia słuchała go w ciszy. Chciała usłyszeć nie tylko słowa, ale i to, co było między nimi. Wydawało się, że faktycznie był teraz sobą mając demona pod kontrolą. Delikatnie się rozluźniła. Przeniosła ciężar ciała na jedną łapę i powoli skinęła głową
Dobrze, wystarczy że jest cicho — spojrzała na leżące przed nia okapi, zbierając myśli w kolejną wypowiedź
To nie było łatwe — przyznała bez oskarżenia i bez żalu — Wcześniej myślałam, że demony to tylko opowieści. Teraz wiem jak to wygląda naprawdę, jak rozopznawać pewne rzeczy. Może nie do końca rozumiem co kieruje tymi, którzy decydują się posiadać demona, ale nauczyłam się czegoś nowego.. i to też jest cenne — zrobiła krótki wdech układając myśli. Usmiechnęła się niezręcznie
Dziekuję, ale bez Ciebie to polowanie też nie miałoby sensu — po chwili spojrzała na okapi i zrobiła krok bliżej, pomagając mu przy tuszy. Ruchy miała już bardziej uporządkowane, przemawiało przez nią doświadczenie myśliwego. Po krókim namysle zdecydowała się wziąć skórę. Ładnie mogłaby pasować do skóry alpaki. Sprawnymi ruchami szczęki zerwała kawał skóry dla siebie, oddzielajac go od mięsa i tłuszczu. Kiedy zaproponował jedzenie i uzdrowiciela, lekko poruszyła uchem.
Zjedzmy. — zgodziła się. — Do uzdrowiciela też pójdę. — Po tych słowach pochyliła łeb nad mięsem, odrywając pierwszy kęs. Jadła spokojnie, bez pośpiechu. Oddech i rytm serca wyspokoiły się. Ogon połozyła nisko przy łapach.

zbieractwo skóra x 1
KARTA POSTACI
Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki

Obrazek
I swore my loyalty to me, myself, and I
moc rangowa
Awatar użytkownika
Vaelcarth
Demon
Astaroth
<b>Demon</b><br>Astaroth
Posty: 985
Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
Płeć: Samiec
Siła: 50 (20+30)
Zręczność: 45(15+30)
Czujność: 40(10+30)
Wiedza: 20
Życie: 81 (16.02)
Energia: 70 (10.02)
Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
Profesje: Myśliwy [2]

Tropikalna dżungla

Post autor: Vaelcarth »

Jadł, wow, ale gdy skończył, oczyścił pysk o liście, po czym odsunął się krok od tuszy i usiadł, czekając aż Ophelia również skończy. Nie ponaglał jej. Kiedy podniosła głowę, odezwał się spokojnie.
To, co zobaczyłaś… — zaczął powoli — to nie jest „posiadanie” w tym prostym sensie, jak mówią opowieści przy ogniskach. Demony nie rodzą się demonami. Kiedyś były strażnikami Harmonii. Duchami Ognia. Czystymi. — Zerknął w bok, jakby ważył słowa, co sprawiło, że zamilkł na moment.
Upadły, bo walczyły z Chaosem zbyt długo i zbyt blisko. A potem zostały zamknięte. Bez ciał. Bez wyboru. To nie czyni ich dobrymi. Ale czyni ich… zrozumiałymi. — Spojrzał na nią znów. Poruszył uchem, jakby coś z tyłu głowy parsknęło cicho.
Astaroth jest chciwy. Zawsze był. Ale nie głupi. I wie, że jeśli mnie złamie, sam też wróci do kamienia. — dodał bez emocji. Wstał powoli, strząsając z futra resztki wilgoci. Spojrzał jeszcze raz na tuszę okapi, potem na Ophelię.
D E M O N

▼△▼△▼△▼△▼

Obrazek

— KARTA POSTACI —

A S T A R O T H

ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ

º Hello d a r k n e s s, my old friend. º
I've come to talk with you again.

Obrazek unique warrior initiator Obrazek

⟨⟨ miłość ⟩⟩
From the city of angels, an empty vessel of devils;
is there no one to save us? L o a d i n g Obrazek Jutrzenka


⟨⟨ umiejętności ⟩⟩
Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od
siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara
zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii
rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym
ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego
je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem.
[Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ]

Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista
fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala
uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja)
czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji).
[ 0/3 miesiąc]

Żar Serca — całkowita władza nad ogniem.
[ umiejętność fabularna, nielimitowana ]

⟨⟨ profesja ⟩⟩
Myśliwy (II poziom)obniża siłę lub zręczność
potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje
dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o
połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P


Awatar użytkownika
Ophelia
Ifryt
<b>Ifryt</b>
Posty: 499
Rodzice: Katana x Lysander De Vill
Płeć: Samica
Siła: 7
Zręczność: 45 (15+30)
Czujność: 38 (8+30)
Wiedza: 25
Życie: 91 (11.02)
Energia: 40 (11.02)
Punkty Doświadczenia: 19
Profesje: Myśliwy [3]

Tropikalna dżungla

Post autor: Ophelia »

Ophelia milczała przeżuwając powoli kęsy mięsa. Była trochę głodna i przyjemnie było się nasycić. Smak mięsa mieszał się z zapachem wilgotnej ziemi i krwi, ale jej myśli były przy jego słowach. Oblizała mordę zanim powiedziała łagodnie i cicho
Świat rzadko jest tak prosty jak w opowieściach — odetchnęła potrzebując chwili, żeby poukładac sobie wszystko w głowie
Jeśli on potrzebuje Ciebie a Ty jego, to żyjecie w jakiejś formie równowagi? — przechyliła lekko głowę. Zawahała się, bo nie była pewna czy powinna powiedzieć to co właśnie przyszło jej do głowy.
Do jakiego kamienia wróci? Gdzie sa te kamienie, mozna je.. zobaczyć? — sama nie była pewna czy chce to zobaczyć, ale kluczem do oswojenia strachu było zrozumienie tego, co wzbudzało Twój strach. Jesli kiedyś demony były straznikami, które w trakcie zatraciły siebie, były nie tylko ostrzeżeniem ale też musiały mieć w sobie odrobinę dobra. Nie mogły być tak całkiem... złe. Chyba? Przez moment odpłynęła w rozmyślaniach, aż się zakrztuciła jedzeniem. Odkaszlnęła szybko i dokończyła posiłek. Podniosła się otrzepując z futra to co dało się otrzepać, ale kapiel i tak bedzie wskazana. Kącik jej pyska drgnął w bardzo małym, prawie nieśmiałym uśmiechu.
Skończyłam posiłek. Chodźmy zanim coś większego zapoluje na Nas — wzieła skórę w pysk i zarzuciła sobie rpzez bark.
KARTA POSTACI
Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki

Obrazek
I swore my loyalty to me, myself, and I
moc rangowa
Awatar użytkownika
Vaelcarth
Demon
Astaroth
<b>Demon</b><br>Astaroth
Posty: 985
Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
Płeć: Samiec
Siła: 50 (20+30)
Zręczność: 45(15+30)
Czujność: 40(10+30)
Wiedza: 20
Życie: 81 (16.02)
Energia: 70 (10.02)
Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
Profesje: Myśliwy [2]

Tropikalna dżungla

Post autor: Vaelcarth »

Skinął głową, gdy Ophelia podniosła skórę. Jej czujność nie była przesadzona — dżungla słyszała więcej, niż się wydawało.
Dobrze. Im szybciej znikniemy stąd, tym lepiej. — rzucił krótko. Ruszył pierwszy, prowadząc ich w stronę bezpieczniejszego szlaku.
Zawsze możesz poprosić klanowych terramorfów, by wydrążyli Ci spiżarnię w skale w Twoim legowisku. Wtedy mogłabyś przetrzymywać zapasy. Na czarną godzinę. — Podpowiedział, bo może i zjedli całkiem sporo, zabrali dodatkowe surowce to i tak z tego zwierzęcia pozostało całkiem sporo, a nie zawsze są pełni sił, by zapolować, ale wracając… Dopiero gdy oddalili się od miejsca polowania na tyle, by zapach krwi zniknął w wilgotnym powietrzu, odezwał się ponownie… ciszej, bez pośpiechu.
Masz rację — powiedział. — To jest równowaga. Krucha. Brzydka. Ale jednak. On potrzebuje mnie, bo bez ciała jest tylko echem. Ja… korzystam z tego, że wciąż pamięta, czym był. — Zerknął na nią kątem oka. — I tak, czasem oznacza to, że obaj stoimy na krawędzi. — Dokończył, a kącik jego pyska delikatnie się uniósł. Gdy wspomniała o kamieniach, zwolnił krok.
Tak naprawdę mówimy o ołtarzach demonów. Jako taka kotwica. Miejsca, gdzie demony zostały związane z tym światem, kiedy jeszcze wierzono, że można je naprawić. — sprostował spokojnie. Zatrzymał się na moment, wskazując pyskiem kierunek ich terenów klanowych.
Dla Astarotha to klatka. Dla mnie… przypomnienie. — jego spojrzenie stwardniało na ułamek sekundy, by chwilę później ponownie ruszyć.
Jeśli chcesz go zobaczyć, zaprowadzę cię tam. — dodał bez nacisku. — — Jeśli chcesz go zobaczyć, zaprowadzę cię tam. — dodał bez nacisku. — Ale dopiero po uzdrowicielu. Najpierw dbamy o to, co jeszcze da się łatwo naprawić. — powiedział i po chwili, jakby dopiero teraz coś do niego dotarło, spojrzał na nią uważniej.
I nie, nie są całkiem złe. Gdyby były, świat już dawno by się wypalił do kości. Feniks nie dałby im istnieċ. — powiedział nagle. Dżungla rozstąpiła się nieco, więc ruszyli na tereny klanowe.

/zt
D E M O N

▼△▼△▼△▼△▼

Obrazek

— KARTA POSTACI —

A S T A R O T H

ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ

º Hello d a r k n e s s, my old friend. º
I've come to talk with you again.

Obrazek unique warrior initiator Obrazek

⟨⟨ miłość ⟩⟩
From the city of angels, an empty vessel of devils;
is there no one to save us? L o a d i n g Obrazek Jutrzenka


⟨⟨ umiejętności ⟩⟩
Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od
siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara
zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii
rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym
ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego
je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem.
[Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ]

Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista
fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala
uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja)
czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji).
[ 0/3 miesiąc]

Żar Serca — całkowita władza nad ogniem.
[ umiejętność fabularna, nielimitowana ]

⟨⟨ profesja ⟩⟩
Myśliwy (II poziom)obniża siłę lub zręczność
potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje
dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o
połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P


Awatar użytkownika
Ophelia
Ifryt
<b>Ifryt</b>
Posty: 499
Rodzice: Katana x Lysander De Vill
Płeć: Samica
Siła: 7
Zręczność: 45 (15+30)
Czujność: 38 (8+30)
Wiedza: 25
Życie: 91 (11.02)
Energia: 40 (11.02)
Punkty Doświadczenia: 19
Profesje: Myśliwy [3]

Tropikalna dżungla

Post autor: Ophelia »

Ophelia szła obok niego w ciszy przez dłuższą chwilę. Skóra okapi była ciężka na jej grzbiecie, wilgoć tropików lepiła futro do ciała, ale jej ruchy pozostawały równe, spokojne. Czasem tylko ucho drgnęło, gdy gdzieś w gęstwinie zaszeleściły liście. Gdy zaczął mówić o równowadze, jej spojrzenie na moment uciekło gdzieś przed siebie, w zielony półmrok dżungli. Wydawało się jej, że teraz nieco bardziej rozumie demony, wilki i zależności między nimi. Zwolniła odrobinę, dopasowując krok do jego tempa, kiedy zwolnił opowiadając o ołtarzach. Ołtarze według tego co rozumiała z jego słów, były jak więzienie. Kiwnęła pyskiem, bezgłośnie potwierdzając, że chciałaby je zobaczyć. Gdy dżungla zaczęła się przerzedzać, Ophelia uniosła lekko pysk, łapiąc znajome zapachy terenów klanowych. Po jego słowach o Feniksie milczała chwilę dłużej.
Dzięki za polowanie i za rozmowę. Załatwię jeszcze parę rzeczy zanim udam się do uzdrowiciela — wyjasniła krótko. Potem znów zamilkła idąc obok niego, aż odbiła w swoja stronę na terenach klanowych.

/zt
KARTA POSTACI
Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki

Obrazek
I swore my loyalty to me, myself, and I
moc rangowa
ODPOWIEDZ

Wróć do „Upalne Tropiki”