Surowy, odosobniony region, rozciągający się między zmarzniętym morzem, a terenami Wietrznych. Jest to kraina, gdzie niemal nieustannie szaleje wiatr, tworząc nieprzyjazne, ale fascynujące warunki. Pustkowia te, rzadko odwiedzane przez ludzi, oferują surowe piękno i ciszę, przerywaną jedynie przez wyjący wiatr. Trudno dostępne i mało urodzajne ziemie kryją w sobie niezwykłą wytrzymałość i tajemnice, które czekają na odkrycie przez najodważniejszych poszukiwaczy przygód.
Ent nie był w stanie odpowiedzieć na lawinę uderzeń. Unieruchomiony przez nałożone na niego działanie obcej magii, przygwożdżony do ziemi ciężarem, który przerastał jego zdolność reakcji, stał się celem, a nie przeciwnikiem. Kolejne ciosy spadały metodycznie, z różnych stron, w miejsca lub w punkty już wcześniej naruszone, gdzie kora pękała łatwiej. Lód nie tylko krępował ruch, lecz wnikał głęboko w pęknięcia kory, docierając do wnętrza, gdzie zamiast martwego drewna kryła się żywa, gęsta tkanka. Żywiczne mięso, dotąd chronione przez strukturę pnia, traciło elastyczność, sztywniało i pękało pod naporem kolejnych uderzeń. Każde trafienie rozrywało je coraz głębiej, aż przerwana została ciągłość, która podtrzymywała całe jego ciało. Ból rozlewał się po jego drzewnych kończynach, towarzyszył mu trzask pękającej kory i uczucie, jakby wszystkie punkty na jego ciele były szarpane na raz przez setki par szczęk. Rozumiał, że nie jest w stanie się wyrwać, i właśnie ta świadomość rozpalała gniew. Impulsy wysyłane w pień i korzenie wracały puste, co tylko pogłębiało narastającą frustrację. Ciało nie odpowiadało, lecz wola wciąż próbowała je zmusić do ruchu, do choćby jednego, spóźnionego zamachu. Gniew znalazł ujście w jednym, ostatnim odruchu. Z wnętrza pnia wyrwał się ryk, niski i chropowaty, pozbawiony wilczej barwy, bardziej przypominający dźwięk rozdzieranego drewna niż głos istoty żywej. Rozszedł się po polanie ciężko, dudniąc w lodzie i śniegu, niosąc w sobie czystą wściekłość i bezsilność. Pień zadrżał, kora pękła głębiej, a z rozłupanych szczelin wypłynęła gęsta, żywicopodobna maź, jasna i lepka, sącząca się powoli zamiast krwi i niemal natychmiast tężejąca na mrozie. Po tym krótkim zrywie ruch ustał całkowicie, korzenie opadły bezwładnie, gałęzie osunęły się ciężko, a masywne ciało enta znieruchomiało, jakby nagle zgasło wszystko, co dotąd wprawiało je w ruch. Ryk urwał się w połowie dźwięku i nie powrócił, a stwór pozostał nieruchomy, martwy pośród śniegu i lodu.HP ENTA:0
/ a kto umarł, ten nie żyje / Surowce do zebrania:
— Żywica x4
— Kora x4
— Serce enta — zastępuje meritum [ leci do skarbca ]
— zimnokrwisty rodu nightshade —
zmieniony przez ithila w bestię.
jest postawnym wilkiem o długiej, ciemnoszarej sierści.
ma charakterystyczne dla nightshade wydłużone uszy
i wyraziste, kryształowo-błękitne ślepia.
wyglądem bardziej przypomina cyborga, niż zwierzę.
nieuchwytny, nieustraszony, nieujarzmiony.
— eclipse of thousand stars —
Srebrny nie ruszył się od razu. Siedział w śniegu, ogon miał luźno ułożony przy łapie, a w pysku kończył spokojnie ciastko z żurawiną. Chrupnięcie było zaskakująco głośne po tym, jak ryk enta urwał się w pół dźwięku. Przeżuł powoli, uważnie, jakby smak był częścią obserwacji… kwaśna nuta żurawiny, kruchość ciasta, kontrast z metalicznym chłodem powietrza. ”Interesujące”, przemknęło mu przez myśl, gdy patrzył, jak masywne ciało osuwa się w bezwład. Moment przejścia. Od istoty reagującej… do obiektu. Wstał dopiero wtedy, gdy miał pewność, że nic już się nie poruszy. Podszedł bliżej, stawiając łapy ostrożnie, niemal z namysłem, jakby obawiał się nie ataku, a utraty szczegółów. Obejrzał pień z bliska. Pęknięcia w korze układały się w nieregularną sieć, a żywiczna maź zastygła na mrozie w półprzezroczyste sople. “Struktura nośna całkowicie zerwana. Brak regeneracji. Ciekawe.” Dalej konwersował w swojej głowie. Obszedł enta, zatrzymując się przy miejscu, gdzie pień był rozłupany najszerzej. Tam, gdzie ciosy odsłoniły wnętrze. Zajrzał głębiej, wsuwając łeb w jamę, z której unosił się ciężki, żywiczny zapach. I wtedy to zobaczył. Serce. Nie metaforyczne. Nie symboliczne. Rzeczywiste. Tkanka była gęsta, jaśniejsza niż reszta wnętrza, puls… już nie, ale zachowująca wyraźną, organiczną formę.
— Więc jednak. — Mruknął, nieruchomiejąc na moment. Ostrożnie, z precyzją bardziej badacza niż wojownika, wysunął je z jamy. Serce enta było ciężkie, lepkie, ciepło uciekało z niego wolno, jakby nie do końca pogodziło się z faktem, że przestało pełnić swoją funkcję. Obrócił je w łapach, oglądając włóknistą strukturę, miejsca, gdzie żywica przechodziła w coś bliższego mięśniowi.
— Centralny organ sterujący… nie tylko energetycznie, ale strukturalnie. To tłumaczy opóźnienie reakcji po unieruchomieniu. — Dopowiedział pod nosem. Uniósł wzrok na nieruchomy pień, potem znów na serce. “Agresywna flora. Tak. Ale zaskakująco… skomplikowana.” Otarł łapę o śnieg, strącając lepkie resztki, i jeszcze raz spojrzał na martwego enta. W jego spojrzeniu nie było triumfu. Tylko skupienie. I satysfakcja.
— To będzie wymagało dalszych badań. — Skwitował i wyszedł z sercem
enta niosąc je do skarbca.
/zt
[wydobycie serce enta]
──────────────⨳──────────────
Fenrárr: To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. Kiedy myślisz, że gorzej już być nie może, zacznij się walić deską po nodze.
°⨳° °⨳° °⨳° °⨳° WAŻNE: przy dłuższej nieobecności fabularnej, Fenrárr zaszył się w bibliotece.
zapach: starodrukowanych ksiąg, opalonej pergaminy, kadzideł i żaru
Lunarna Harmonia — Manipuluje grawitacją i zmniejsza ciężar swój i sojuszników, dzięki czemu łatwiej jest się im poruszać.
Wszystkie wilki pod wpływem czaru mają zręczność zwiększoną o 10 punktów, a ich ataki zadają o 10 PŻ obrażeń więcej. Czas trwania: od momentu aktywacji, do momentu opuszczenia tematu. Użyć: 1/3 miesiąc
Umiejętność — Grawimancja — częściowa kontrola nad grawitacją i swoim własnym c
iężarem lub nieznaczna modyfikacja grawitacji w okolicy lunara.
cisza jaka nastała po znieruchomieniu drzewa, wydawała się bardziej wwiercać w uszy niż dotychczasowe ryknięcia i zgiełk walki. Szamanka oparła łapki o znieruchomiały już pień, tym razem ostrożniej niż wcześniej, uważając by nie narobić sobie dodatkowych ranek.
Zaraz podeszła też do Fenrárra, który ze środka wydobył bardzo interesujacy obiekt. Jedyny, który w ogóle wydawał się mieć jeszcze w sobie jakąś magię, gdyż reszta Ea wydawała się zupełnie opuścić skorupę. Zdecydowanie zgadzała się z jego stwierdzeniem, z tym że tak po prostu je zakosił — już znacznie mniej.
Podreptała od razu do Sulfura.
— Czy będę mogła również wziąć udział w badaniach nad tym dziwnym magicznym rdzeniem? — zapytała. Być może byli o krok od położenia łap na magii animowania istot, które do tej pory żywe były tylko pod względem organicznym.
Nieduże to, niemal o szczenięcej aparycji.
Na ogół popyla szczelnie owinięta w Kocyś~ v Czy na fabule Musta ma kocyś? v
Sala wykładowa — tak
Taras — tak
Polowanie na enta — nie
I was in love with Chaos
so there is no peace for my heart
Był tak zafascynowany sercem enta, które spoczywało w jego łapach, że nie skupił się na tym, że to może wyglądać jak uprowadzenie przedmiotu, mimo, że nie miało to tak wyglądać. Userka typowo chciała szybko i sprawnie zamknąć nadmierną ilość fabuł, ale no cóż. Srebrny cofnął się.w półkroku i zawrócił z sercem. Wyrwał się z badawczego toku myślenia, to może przypadkiem łba nie straci?
— Fascynujący przedmiot, chciałem zanieść je do skarbca. — Obwieścił, spoglądając na lico Alfy, jak i stojącej obok niego Musta Yö.
──────────────⨳──────────────
Fenrárr: To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. Kiedy myślisz, że gorzej już być nie może, zacznij się walić deską po nodze.
°⨳° °⨳° °⨳° °⨳° WAŻNE: przy dłuższej nieobecności fabularnej, Fenrárr zaszył się w bibliotece.
zapach: starodrukowanych ksiąg, opalonej pergaminy, kadzideł i żaru
Lunarna Harmonia — Manipuluje grawitacją i zmniejsza ciężar swój i sojuszników, dzięki czemu łatwiej jest się im poruszać.
Wszystkie wilki pod wpływem czaru mają zręczność zwiększoną o 10 punktów, a ich ataki zadają o 10 PŻ obrażeń więcej. Czas trwania: od momentu aktywacji, do momentu opuszczenia tematu. Użyć: 1/3 miesiąc
Umiejętność — Grawimancja — częściowa kontrola nad grawitacją i swoim własnym c
iężarem lub nieznaczna modyfikacja grawitacji w okolicy lunara.
Gdy ent dokonał żywota, Rune zeskoczyła ze stwora i wylądowała z głuchym tąpnięciem tuż obok Lilian, wzburzając śnieżny puch prosto w stronę wątłej wilczycy. Ups. A ponieważ trzymała ją jeszcze adrenalina i żądza wpierdolu, i ewidentnie nie zdążyła się jeszcze dostatecznie wyżyć, wbiła kły w pień i zaczęła się z nim wściekle szarpać. W rezultacie udało się jej oderwać całkiem imponujący płat kory. Jak widać, byli tacy co interesowali się badaniami, a byli tacy co... po prostu byli i nie pozwalali dojść ani jednej szarej komórce do słowa.
//zbieractwo: kora x1
☾ the sleepwalker ☽
it's getting dark, too dark to see
my hands up, i keep 'em high
the thing i fear is me within myself
i'll bet my everything
☆ even though i don't understand
i can still know you | Sinister |
i'm not afraid, it's real, it's real
i don't care if you say i'm crazy,
a night where i burned my everything
Lunarny Makrokosm — manipuluje grawitacją i znacząco zmniejsza ciężar swój i sojuszników. Wszystkie wilki pod wpływem czaru mają zręczność zwiększoną o 20 punktów, a ich ataki zadają o 10 PŻ więcej.
Czas trwania: od momentu aktywacji, do momentu opuszczenia tematu.
Użyć: 2/miesiąc Siła Ciążenia — wywołuje anomalię grawitacyjną, wielokrotnie zwiększając ciężar wszystkiego, co znajduje się na wybranym przez augura obszarze. Jeżeli celem jest jeden przeciwnik, jego zręczność spada do zera i w efekcie nie jest on w stanie wykonywać żadnych akcji w dwóch następnych postach. Jeżeli moc koncentruje się na większym obszarze, każdy przeciwnik w jego obrębie traci jedną akcję w dwóch następnych turach i połowę swojej zręczności.
Użyć: 2/miesiąc Lewitacja — augur jest w stanie w pełni kontrolować grawitację, dzięki czemu jest w stanie przeciwstawić się jej zupełnie i lewitować w niewielkiej odległości nad ziemią.
Kk to klan kontrastów i zielonooka reprezentowała stronę podobną do tej od Rune. Potwornie zirytowana dalej gryzła Enta, nawet gdy leciał i jak się okazało, wykazała się nawet mniejszym rozumkiem, gdyż dała się przycisnąć lecącemu drzewu. — Ała kurwa! — Ryknęła i wyczołgała się spod głody wkurzona jak nigdy. Złamała grubrzą gałąź i zaczęła okładać Enta, dopóki jej nie ulży, co trochę potrwa. — A MASZ! ZA MOJĄ MATKĘ, MOJEGO OJCA, BRATA, SIOSTRZEŃCA, KUZYNA RELLA...— i tak dalej i tak dalej...
★ ☆ ✮ ✯ 𝓛𝓪𝔂𝓵𝓪 𝓐𝓶𝓪𝓷𝓲 •❅────✧❅✦❅✧─────❅• Magia:
Lunarna Harmonia — migot obniża swój ciężar.
Wszelkie ataki migota wyprowadzane pod wpływem
czaru zadają -10 PŻ więcej,
niż normalnie. Czas trwania: od momentu aktywacji,
do momentu opuszczenia tematu.
Użyć: 2/miesiąc Umiejętność — Grawimancja — migoty potrafią częściowo
panować nad grawitacją
i modyfikować swój ciężar
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
✶☽ ★ ☆ ✮ ✯ ☾✶ POSIADAM: *
*
* >>>Ekwipunek<<<
*
*
* KARTA POSTACI —
—
—
—
★ ☆ ✮ ✯
Jako najsłabsza i o wiele bardziej bojaźliwa, niż reszta, umknęła z wielkim wyprzedzeniem, nim śmierć pochłonęła duszę potężnego wroga. Daleko jednak nie uciekała, w obawie o zostanie posądzoną jako dezerter. I nastała cisza, a w jej głowie nadal szumiało, wraz z ciężkimi oddechami, tworzącymi zamarzające chmurki pary przed jej pyskiem. Była pokaleczona, zmęczona i ogólnie chciała wrócić do kocyka, ale pierw priorytety. Rune jak meteoryt runęła koło niej i lekko się przy niej wzdrygnęła, sparaliżwana chwilę jeszcze gapiła się na jej gniew. Ostrożnie do niej podeszła i położyła łapę delikatnie na ramieniu, gdzieś w miejsce wolne od kolców i troskliwie powiedziała. — Panienko... przepraszam, ale już wystarczy. Zwyciężyliśmy. Możemy odpocząć. — Cudownie umięśniona i szczodrze obdarzona przez naturę wilczyca, paliła się żywym ogniem emocjonalnym, a przy niej chuda szkapa o lekko eleganckiej postawie, od której bił subtelny chłód, wysoce pożądany upalnym latem.
𝕷𝖎𝖑𝖎𝖆𝖓 𝕲𝖗𝖆𝖈𝖊 𝕬𝖘𝖍𝖈𝖗𝖔𝖋𝖙
✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
ᴍᴏᴊᴇ ɪᴅᴇᴇ ᴛᴏ ɢᴡɪᴀᴢᴅʏ, ᴋᴛᴏ́ʀʏᴄʜ ɴɪᴇ ᴘᴏᴛʀᴀꜰɪᴇ̨ ᴜᴌᴏᴢ̇ʏᴄ́ ᴡ ᴋᴏɴꜱᴛᴇʟᴀᴄᴊᴇ.
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
ᴛᴡᴏᴊᴇ ꜱ́ᴡɪᴀᴛᴌᴏ ᴊᴇꜱᴛ ᴛᴀᴋ ᴡɪᴇʟᴋɪᴇ, ᴢ̇ᴇ ɢᴡɪᴀᴢᴅʏ
ᴍᴜꜱᴢᴀ̨ ᴄɪᴇᴍɴɪᴇᴄ́, ᴀʙʏ ᴅᴀᴄ́ ᴄɪ ᴘɪᴇʀᴡꜱᴢᴇɴ́ꜱᴛᴡᴏ.
✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧ PARTNER:
...miłość to jedyna w swoim rodzaju przenośna magia.
Nie sądzę, by była zapisana w gwiazdach, ale wierzę, że krew do
krwi ciągnie, dusza do duszy, a serce do serca.
✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧ KARTA POSTACI Ithil zdecydował, że Lilian pożyje trochę dłużej. Proces jej umierania został zatrzymany, ale stan jej zdrowia z ostanie zatrzymany na poziomie max.60 PŻ, wciąż od czasu do czasu będzie kaszleć krwią, a jej surowe statystyki S+Z nie urosną ponad 1 pkt.
Sulfur otrzepywał lekko łapę w czasie, gdy ent padał i wydawał ostatnie pojęki.
Obejrzał się na Musta Yö:
— Hm? A, tak. Czemu nie — zgodził się, choć wyglądało to trochę tak, jakby nie do końca wiedział, na co się dokładnie zgadza. Był zamyślony nad czymś innym.
Dopiero wtedy podszedł do resztek enta i obejrzał go.
— Serce możemy zbadać, co do reszty — bierzcie, co się wam tam podoba. — To mówiąc oderwał kawałek kory i schował ją do swojego przybornika pod skrzydłem.
— Chodźmy się napić — powiedział do wszystkich i ruszył w kierunku terenów Księżycowych.
/zt
1x kora
______________________________________________
przy sobie: duży, mosiężny klucz do drzwi księgozbioru
zawieszony na szyi na łańcuchu. Pod skrzydłami,
na samodzielnie wykonanej uprzęży, ukrywa zawieszoną
z lewej koronę Klanu Księżyca (nie widać jej), a z prawej skórzany przybornik.
Zastrzegam sobie postać Azraela od KonnaYashy.
______________________________________________
☾ Moce Korony: Korona dzięki błogosławieństwu Ithila napełnia noszącego ją nieśmiertelnością (wieczna młodość). Na życzenie wilka noszącego koronę w jego otoczeniu mogą występować różne anomalie atmosferyczne, jak deszcz meteorów, przeloty komet, czy pojawianie się zorzy. W obecności noszącego koronę księżyc staje się widoczny za dnia.
— Alfa dzięki koronie ma takie same możliwości fabularne jak wszystkie rangi z jej klanu (nie obowiązują podczas akcji).
☾ Ilość wykorzystań mocy alfy: 3/miesiąc (0/3). Nie można użyć tej samej mocy dwukrotnie w jednym miesiącu.
☾ Ugryzienie: odbiera 7 PŻ.
☾ Umiejętność fabularna: Rezonacja — słyszy myśli przedmiotów nieożywionych i potrafi się z nimi komunikować.
ZŁODZIEJ ♞ Błysk — kradnie 3 PD (ponad 80 punktów czujności) wilkowi z Klanu Ognia, powielając je. Obecnie zatrzymuje je na własny użytek. (0/1)
Został z kawałkiem gałęzi enta w pysku. Wypluł ją na śnieg i wydłubał spomiędzy zębów parę igieł.
— Fuj — mruknął, czując cierpki smak żywicy w pysku zmieszanej z krwią pokłutych dziąseł i podniebienia.
Popatrzył na tę gałąź jeszcze raz i zauważył, że sporo tej żywicy zebrało się w popękanych miejscach. Zebrał ją pazurem i schował do niewielkiego słoiczka, który przy sobie nosił. Może warto było sprawdzić jej właściwości.
A potem poszedł za ojcem, choć może niekoniecznie po to, żeby pić. Ale z drugiej strony mógł spirytusem przepłukać pokłuty pysk...
_ I'm high, I'm from outer space I got Milky Way for blood, evolution in my vein I'm gone, I've been far away I'ma lumineer now, makin' moves, startin' waves
Jeszcze przez chwilę szarpała za gałązkę, póki nie zdała sobie sprawę z tego, że dziwny stwór na dobre znieruchomiał. Wówczas się cofnęła, nieco zziajana, i przysiadła na śniegu, by trochę odpocząć. Po chwili zrobiła zeza, próbując skupić wzrok na świerkowej igle wbitej w sam środek jej nosa. Fuknęła krótko, sięgnęła łapą i wyciągnęła ją, krzywiąc się. Dopiero teraz tak naprawdę odczuwała swój pokłuty pysk, który zaczynał jej nieco dokuczać. Wolała nie myśleć, jak teraz wygląda, ale podejrzewała, że pewnie tak, jakby przed chwilą nadziała się na jeża.
Podniosła igłę na wysokość oczu, ujmując ją w dwa pazury i przyjrzała jej się z dziwną mieszaniną niechęci i zainteresowania. Wyglądała jak zwykła, świerkowa igła. Jednakże czy na pewno nią była? Zerknęła na znieruchomiały pień, w którym gdzieniegdzie ziały dziury odsłaniające coś, co do złudzenia przypominało mięso. Nie pachniało jednakże apetycznie, przynajmniej nie na tyle, by Sui chciała go próbować. Jednakże stanowiło dostateczny dowód na to, że stworzenie tak naprawdę z drzewem miało jedynie tyle wspólnego, ile widać na pierwszy rzut oka.
Schowała igłę, a następnie zainteresowała się także wypływającą z rozerwanego pnia ciecz. Pachniała jak żywica i podobnie wyglądała, jednakże czy na pewno nią była? Wilczyca zmarszczyła czoło w zamyśleniu, a potem pogrzebała po torbie, aż wreszcie wydobyła z niej jakąś niewielką buteleczkę. Nabrała nieco dziwnej żywicy i także schowała. Może się przyda.
Następnie wstała i ruszyła w drogę powrotną, po drodze uśmiechając się do Musty.
/zt
/zebrano 1x żywica
Suí
★ ☆ ✮ ✯
˗ ·˖✶ ☽ ✦ ☾ ✶˖· ˗
STAN ZAPACH EKWIPUNEK
● Szczupła sylwetka o proporcjach typowego podrostka.
● Puszysta, gęsta sierść o ciemnogranatowej barwie i zdrowym połysku. Gęściejsza, niż na wiosnę.
● Pysk pokłuty przez igły.
● Nieduża, skórzana sakiewka przytroczona do boku.
Zmieszane wonie rodziców i rodzeństwa, woń ziemi, lekko ziołowa nutka.
●łuski pancernika x2
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — srebrzysta i połyskliwa
Alfa wyszedł jak i również inni członkowie klanu, czy to właśnie oznaczało pozwolenie na opuszczenie tematu? Najwidoczniej tak, w dodatku głowa ich klanu również zachęciła grupę do dołączenia do tawerny, Zatem? Ruszył za znajomymi pyskami.
/zt
──────────────⨳──────────────
Fenrárr: To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. Kiedy myślisz, że gorzej już być nie może, zacznij się walić deską po nodze.
°⨳° °⨳° °⨳° °⨳° WAŻNE: przy dłuższej nieobecności fabularnej, Fenrárr zaszył się w bibliotece.
zapach: starodrukowanych ksiąg, opalonej pergaminy, kadzideł i żaru
Lunarna Harmonia — Manipuluje grawitacją i zmniejsza ciężar swój i sojuszników, dzięki czemu łatwiej jest się im poruszać.
Wszystkie wilki pod wpływem czaru mają zręczność zwiększoną o 10 punktów, a ich ataki zadają o 10 PŻ obrażeń więcej. Czas trwania: od momentu aktywacji, do momentu opuszczenia tematu. Użyć: 1/3 miesiąc
Umiejętność — Grawimancja — częściowa kontrola nad grawitacją i swoim własnym c
iężarem lub nieznaczna modyfikacja grawitacji w okolicy lunara.
Z martwego enta wydzielił i sobie kawałek kory. Jeszcze nie wiedział co z nim zrobi ale może się przyda. Kiedy towarzystwo się rozeszło — on też udał się w drogę powrotną. /zt
/ kora x 1
. .
..
The moon was reigning over their world,
glowing its full splendor to all those willing to look up. . bereness: true love is not easy and easy love is not true. [Nifret] rrahar'ry: Ebony & Cyprus [✝] {ëa'rocanbh}, Rham {rathor'erthal} a'baethbh: sometimes soulmates may meet, stay together until
a task or life lesson is completed, and then move on.
This is not a tragedy, only a matter of learning. [N, Q]
We are all like the bright moon, we still have our darker side.
EKWIPUNEK
• puchaty stwór z ND o imieniu Koszmar (od Quoth)
• Wieczny Wędrowiec x4
• Order Srebrnej Łapy x1
• Order Oświecenia x1
• Mikstura: Ostry cień mroku x1 (wyprodukowano przez Iskariota)
• łyżka niesmaku — cokolwiek jesz tą łyżką, będzie niesmaczne. W sam raz na party na które zaprosić nielubiane wilki [od Łapa]
• Rzemień [surowiec]
• Miód [surowiec]
• Sierść [surowiec]
• Lodowy Eliskir — po wilk zaczyna wyglądać jakby był wykonany z lodu (lśni w słońcu i może trochę prześwitywać).Poza zmianą aparycji nic się w wilku nie zmienia (tj. zostają mu głos, zapach, moce, charakterystyczne elementy wyglądu itd.). Efekt utrzymuje się do wypicia Eliksiru Odmienienia, odczarowania przez Postać Specjalną lub do nastania wiosny (tj. gdy skórka forum zmieni się na wiosenną). Eliksir można wypić tylko, gdy na forum trwa zima (ew. podczas wyprawy/eventu w jakiejś zimowej krainie, jeśli MG pozwoli). [Kalendarz adwentowy 2024]
• pierścień neutralizacji smrodu — czy znasz to uczucie po przepitej nocy w tawernie, kiedy czujesz jak śmierdzi ci z pyska przetrawionym alkoholem? Dzięki temu pierścieniowi to już przeszłość. Teraz będzie pachniało ci z pyska takimi klasykami jak "sarnie bobki", "mokry wilk" czy "przytulna piwnica". [Kalendarz adwentowy 2024]
• Lukrecjowy cukierek — jego smak dorównuje jego czerni; osobnik, który go zje w oczach innych wilków staje się przerażający, ale w jaki sposób — o tym decyduje już widzący go osobnik (może np. wydawać się tak szczupły, że przyprawia o mdłości) [Kalendarz adwentowy 2024]
• Szczęśliwe Jabłko — jabłko napełnia cię szczęściem lub, jak kto woli, pewnością siebie. Zjedz je, gdy czeka cię jakaś ciężka próba!
Jabłko pozwala dwa razy rzucić kością (na dowolny rzut, jaki będzie na wolvie) i wybrać wynik, który będzie ci bardziej odpowiadał. Uwaga! Użycie jabłka deklarujemy przed wykonaniem rzutu, a nie dopiero, gdy nam pierwszy nie wejdzie. [Kalendarz adwentowy 2024]
• pluszowa Nifret [Kalendarz adwentowy 2024]
• pluszowa Ebony [Kalendarz wcalenieadwentowy 2025]
• kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ [fabularnie jest do wypicia w dowolnej chwili w dowolnym barze w krainie]
• Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
• Marchewka™ — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
• Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
• Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
• Babeczka z czekoladą — pozwala na jedno darmowe użycie mocy profesji.
• Jemioła — para, która pocałuje się pod jemiołą, dostaje po 5 PD na głowę (działa raz dla danego wilka)
• Świeczka zapachowa "Remedium" — wytworzona z surowca klanowego Klanu Natury, roztacza zapach tego, co najbardziej kocha postać, która ją zapaliła.
• Dżem babci Hadrii — pyszny smak dżemu przygotowywanego z miłością pozwala osiągać rzeczy nieosiągalne.
W słoiku są dwie porcje dżemu, jedna porcja daje ci możliwość użycia mocy profesji z poziomu o 1 wyższego, niż masz (czyli np. uzdrowiciel poziomu 2 może użyć uzdrawiania z poziomu 3).
Jeżeli już masz profesję na 3 poziomie, możesz użyć 1 poziomu dowolnej innej profesji z tej samej grupy (czyli jeśli masz 3 poziom uzdrowiciela możesz użyć mocy innej profesji podstawowej, jeśli jesteś 3-poziomowym znachorem to możesz użyć 1 poziomu mocy tkacza lub żywiołaka)
• Pierniczek w kształcie ślimaka — wytwarza śluz spowalniający przeciwnika na tyle, że w kolejnej turze może wykonać tylko 1 akcję.
• gruby koc z motywem nocnego nieba [od Gniewomira]
• kora x1
o tych wielkich zwierzętach słyszał już wcześniej — od Iskariota — niezbyt wtedy jednak zainteresowany. Ciężko powiedzieć co ostatecznie przekonało go do wycieczki na daleką północ — wielgachna mamucia czaszka i chęć zobaczenia takiego zwierzęcia na żywo? A może potrzeba zagonienia pozostałych klanowiczów do łowów na niestandardowe zwierzę?
W każdym razie kiedy okazało się, że chętnych na oglądanie włochatego słonia jest więcej, zebrał drugą grupę i poprowadził ich ku zmarzniętym ziemiom północy.
𝕶𝖗𝖊𝖔𝖓 Wielki Inkwizytor (w stanie spoczynku) Komenda główna policji KC
✦ Moce ✦ Alfa i Omega ⟡ 2/3 styczeń
alfa może używać dowolnych mocy swojego klanu w sposób mechaniczny i fabularny.
Użyte moce: Agonia | Czarny krąg | —
gryzienie: -10HP (uzbrojony)
Rodzina Źródło mocy, której nikt nie przejmie. ✦ Żyleta, Królowa ✦
✦ Meduza, Kalathem, Insomnia, Dalacori,
szczenięta apokalipsy (m. Żyleta) — Krew z mojej krwi.
Ekwipunek:
mały szary kamyczek z białymi paskami ✦ szczęśliwe jabłko — napełnia cię szczęściem lub, jak kto woli, pewnością siebie. Zjedz je, gdy czeka cię jakaś ciężka próba! (reroll kości) ✦ esencja cienia ✦ czarne pióro
Nawet dobrze jeszcze do siebie nie doszedł po walce z entem, a już ruszał na kolejną dużą zwierzynę. Nie żeby mu się to nie podobało, ale oby taki brak ostrożności i wymaganego wypoczynku się na nim nie zemścił. Mimo wszystko, widząc że Kreon wyruszył, sam począł truchtać chwilę po nim w nieznanym mu do tej pory kierunku, by wreszcie dotrzymać mu kroku. — Rób tak dalej szefie, a zacznę sobie pluć w pysk, że nie wróciłem wcześniej.
Mruknął ku mackookiemu, by następnie rozejrzeć się po okolicy. Od tego śniegu i mrozu aż rzygać się chciało, ale czego się nie robi by ujrzeć przerośnięte, futrzane, znane do tej pory tylko z opowieści — mamuty? Ciekawe czy są o wiele silniejsze od tego felernego drzewa.
MOCE I UMIEJĘTNOŚCI
BÓL KOSZMARNY — 1/2
Wilk rani siebie ceremonialnym sztyletem za X PŻ i zadaje wybranej ofierze 1/3X PŻ. Rany na ciele ofiary pojawiają się w tym samym miejscu, co u tyrana/dysforii. Więź: Jeżeli rany tyrana/dysforii/ofiary zostaną wyleczone, rany drugiej strony także ulegają wyleczeniu.
ORĘŻE CHAOSU
Umiejętność pasywna. Może transformować sztylet (Dziecię Gniewu) w dowolną broń białą.
EKWIPUNEK
DZIECIĘ GNIEWU — SZTYLET SKRYTOBÓJCY/TYRANA
Wykonany z czarnego, matowego metalu o prostej, niezdobionej rękojeści. Brzegi ostrza są jasne, prawie przezroczyste. Ta niepozorna, ale niebezpieczna broń skrywa też swój sekret. Kiedy wilk będący jego właścicielem odczuwa gniew, ostrze sztyletu jarzy się światłem i wygląda, jakby było rozgrzane w ogniu.
JAGODA BRAWURY
Złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc.
Po zjedzeniu — na jedną fabułę przybywa wilkowi +10 punktów Siły.
MARCHEW
Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona).
Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
Wdreptała, ukłoniła się alfie i rzuciła "Ave", nim zajęła miejsce... niezbyt daleko Kreona, bo przy takich pustkach wyglądałaby bardzo podejrzanie, gdyby zachowała dystans.
Nie mniej, oczy ją zdradzały, że trochę się go bała.
—
— 𝕳𝖎𝖐𝖆𝖗𝖎
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
ꜱᴋᴀ̨ᴅᴢ̇ᴇꜱ́ ᴘᴏᴡꜱᴛᴀᴌ, ᴍᴀʀɴʏ ᴄɪᴇɴɪᴜ,
ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴢɴᴀᴄ́ ᴏ ꜱ́ᴡɪᴇᴛʟᴇ ᴅᴀᴊᴇꜱᴢ, ᴀ ꜱ́ᴡɪᴀᴛᴌᴀ ɴɪᴇ ᴢɴᴀꜱᴢ,
ɴɪᴇ ᴡɪᴅᴢɪᴀᴌᴇꜱ́, ɴɪᴇ ᴏʙᴀᴄᴢʏꜱᴢ?
◇◈❖❖◈◇ EKWIPUNEK/POSIADANE:
x x x
Mikasa przywędrowałą zabawić się w łowce... Podobno fajna rzecz, ah... i mówili coś o długich trąbach, to się dziewucha zainteresowała. Przywitała Alfę skinieniem łba, tego drugiego blizno-pyskiego również.
I...
Po prostu usiadła, czekając na resztę przybyszy. Zapewne będzie ich więcej.
''Ave'' Dodała jeszcze, ujrzawszy siostrę. Wstała i podeszła do niej, ocierając się o jej polik — swoim polikiem.
Wszamała ciastko. Wciągnęła też jagodę brawury.
UŻYWAM;
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
𝓜𝓲𝓴𝓪𝓼𝓪 •❅────✧❅✦❅✧─────❅• ZAPACH: WINO, KREW, ZIOŁA, MORSKA BRYZA. | POSIADA: Amulet Metamofrozy (nieużyty)
★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯
To ja twój cień, Twoja zguba i krzyk, Przestań biec uciekać, Nie zostanie już nic.
Moje ciernie przebiją, Każdą z twoich żył, Nie przeraża mnie zapach, Ciepłej i gęstej krwi.
Jestem głodna i nic, na to nie poradzę, Znam tę drogę, Barbaria tu oznacza władzę.
Podejdź bliżej i pozwól, Się wziąć w ramiona, Chyba że chcesz bym została, Znów zraniona.
Nie puszczam swych więzi, A twój oddech słabnie, Zatapiam kły pożeram, Ktoś twą duszę kradnie,
Zobacz co się ze mną stało, Jestem zła i jadowita,
Nie szukaj mnie uważaj, Śmierć rozkwita.
•❅────✧❅★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯❅✧─────❅•
Naszą Matką Iluzja, naszym Ojcem Chaos.
•❅────✧❅★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯❅✧─────❅• KARTA POSTACI — INFORMACJE
Za pomocą nożyka oddzielił od drzewcowego truchła spory plaster na wpół zastygłej żywicy, po drodze zebrał jeszcze całkiem pokaźny fragment kory i również się oddalił.
— zimnokrwisty rodu nightshade —
zmieniony przez ithila w bestię.
jest postawnym wilkiem o długiej, ciemnoszarej sierści.
ma charakterystyczne dla nightshade wydłużone uszy
i wyraziste, kryształowo-błękitne ślepia.
wyglądem bardziej przypomina cyborga, niż zwierzę.
nieuchwytny, nieustraszony, nieujarzmiony.
— eclipse of thousand stars —
Czarny motyl od dłuższego czasu siedział za lewym uchem Kreona, korzystając z uroków przejażdżki na gapę.
well, what is this that I can't see, with ice cold hands taking hold of me when god is gone and the devil takes hold, who will have mercy on your soul?
____________________________________________________________ • karta postaci • ekwipunek: • moce rangowe •
♥ Kreon • you're lookin' crazy, you're lookin' wrong
it looks like we're gonna get along • zastrzeżone • osiągnięcia • towarzysze: •
____________________________________________________________ no wealth, no ruin, no silver, no gold, nothing satisfies me, but your soul
well I am death, none can excel, I'll open the door to heaven or hell
W pewnym momencie pojawiła się u boku swojego ojca — tym razem, dla odmiany, jej łba nie zdobiły już brązowordzawe dredy, a futro nie śmierdziało kwaśnosłodką żywicą. Była czysta. No, tyle, o ile.
— Ave. — Odezwała się w stronę Kreona, co chwilę skacząc spojrzeniem to na jego bok, to na swoje łapy, a to gdzieś przed siebie w eter.
I guess you'd rather have a star than the moon
I guess I always overestimate you Hoodoo, all the things that you do I'm down, down in my doomsday blues
Samobieżne oko — małe oko poruszające się na mackach. Dzięki niemu można podejrzeć, co dzieje się w innym temacie. Oko zna wilczą mowę i jest posłuszne (raz na jakiś czas). Niestety, twórca zapomniał obdarzyć je ustami, więc uzyskane informacje przekazuje na migi. Ale na pewno się dogadacie! Użyć: 1/miesiąc
Patyk Do Rozbijania Pinat — jest doskonały w tym, do czego został stworzony. Potrafi też zadać 10 punktów obrażeń! Niestety, kiedy uderzy w cokolwiek twardszego od piniaty, łamie się i staje bezużyteczny. (Kalendarz Wcalenieadwentowy 2024)
Cukierki bez piniaty — po prostu stosik cukierków leżący na śniegu zupełnie bez sensu. (Kalendarz Wcalenieadwentowy 2024)
Kościany łańcuch — kości różnych stworzeń połączone razem w klasyczną ozdobę pasującą do każdego wnętrza, choć może najbardziej do komnaty nekromanty. (Kalendarz Wcalenieadwentowy 2024)
Naturalny kremik solny do macek (od Żylety), stworzony według własnej receptury. Doskonale nawilża i odżywia. W środku znajduje się dodatkowa, malutka buteleczka na której odręcznie jest napisane 'dodaj tylko kilka kropel'. Jeśli Medzia wymiesza ją z kremem, a potem zaaplikuje na futro, zacznie ono delikatnie fosforyzować. (Kalendarz Wcalenieadwentowy 2025)
Zuma truchtał obok grupy, mrużąc powieki, bo zimny wiatr smagal go po pysku jak ostry bicz. Zima miała swój urok, ale też i wady. Gdyby tylko mógł nosić okulary... Świat byłby piękniejszy, przede wszystkim dlatego, że mógłby na niego bez przeszkód patrzeć. Obrócił więc łeb w bok i wtedy dostrzegł motyla siedzącego na Kreonie. Zastrzygł uchem, doskonale wiedząc kogo się spodziewać pod tą postacią, ale nic nie mówił.
ZUMA
Wygląd i zapach Stan obecny
wilczek o brązowej sierści w ciepłym odcieniu
włosie jest lekko dłuższe i kosmyki bywają powykręcane w różne strony tworząc artystyczny nieład
ma seledynowe ślepia i klapnięte uszy
pachnie — ziemią, świeżym powietrzem
do uzupełnienia
don't you ever leave me alone
be my shelter from the storm