Wiedziała, że Lintu zasłużył na godne pochowanie, nie mógł zostać w sali tortur, pewnie te psychopatyczne wilki jeszcze by go zeżarły albo spaliły. Nie miała czasu nawet na przemyślenie tej całej sytuacji, po prostu kiedy dotarła na cmentarz jeszcze pod wpływem adrenaliny zaczęła kopać w dół, oczywiście wcześniej zrzuciła nieżywego samca z grzbietu. Kopała, kopała, aż w końcu minęła dłuższa chwila i dół był na tyle głęboki, że ciało mogło się zmieścić. Starała się nie myśleć, wiedziała, że kiedy zacznie to wszystko sobie tłumaczyć, przyswajać, nie da rady psychicznie go pochować. A musiała go schować, musiała go tutaj zakopać by nikt się nie dowiedział i by.. spoczywał w pokoju.
Delikatnie popchnęła zwłoki wprost do dołu, a następnie zaczęła przysypywać ziemią. Kiedy cały ten "proces" się zakończył, stanęła na grobie i mocą korony obrosła to miejsce w najpiękniejsze kwiaty, róże, tulipany, ogromne stokrotki. Następnie pazurem wyryła oto taki napis:
Padaroii Lyahei Luela
Co w języku leśnych oznaczało "Wiara, Nadzieja, Miłość"[/hidden][/hidden][/center]
Administracja
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
![]() |
25°C | Burze Czerwcowe słońce rozgrzewa krainę, lecz wraz z nim zaczynają nad nią napływać ciemne chmury. Gorąc zostaje rozwiany przez gwałtowny wicher, a ziemia skąpana gwałtownymi opadami. Niech wilczary i upiory uważają, gdzie latają, bo nawet magia nie uchroni ich przez uderzeniem pioruna. |


